Twitter zachęca swoich pracowników do pracy zdalnej. Powód: epidemia koronawirusa

twitter zacheca swoich pracownikow do pracy zdalnej powod epidemia koronawirusa
Udostępnij:
Twitter wysłała maile do swoich pracowników, w których zachęca do pracy zdalnej z powodu zagrożenia związanego z koronawirusem. Firma zatrudnia na całym świecie 5 tyś. osób. Dla pracowników z Hongkongu, Japonii i Korei Południowej apel ten jest obowiązkowy.

Jak podał serwis BBC prośba o pozostanie w domach pojawiła się dzień po tym, jak firma zakazała swoim pracownikom wszystkich innych, nieistotnych podróży służbowych i imprez. Jak podkreśla serwis wnp.pl zakaz ma obowiązywać od teraz do czasu opracowania szczepionki na Covid-19 lub do momentu, kiedy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oświadczy, że minęło ryzyko pandemii.

Firma ogłosiła również, że wycofuje się z tegorocznej konferencji medialnej South by Southwest w Austin w Teksasie, która ma się odbyć 13-22 marca w Austin w Teksasie. – Naszym celem jest zmniejszenie prawdopodobieństwa rozprzestrzenienia się koronawirusa – powiedziała szefowa działu kadr Twittera, Jennifer Christie.

Twitter podkreśla również, że od pewnego czasu promuje pracę w domu. We wpisie blogowym napisał: "Choć jest to dla nas duża zmiana, to już teraz zmierzamy w kierunku bardziej rozproszonej siły roboczej. Jesteśmy globalnym serwisem i staramy się umożliwić każdemu i gdziekolwiek pracę w Twitterze". Dyrektor naczelny Twittera Jack Dorsey od dawna wspiera pracę zdalną, a w listopadzie zeszłego roku ogłosił swoje plany zamieszkania w Afryce na okres sześciu miesięcy.

Inne wiodące firmy technologiczne, w tym Facebook i Google również odłożyły lub odwołały konferencje w USA. Pracownicy europejskiej centrali Google w Dublinie będą pracować w domu we wtorek, firma chce w ten sposób przetestować swoją gotowość na potencjalną epidemię w Irlandii, ale większość z 8 tys. pracowników ma wrócić do swoich biurek w środę.

Epidemia koronawirusa rozprzestrzeniła się już z Azji do USA, Europy i na Bliski Wschód. Do tej pory potwierdzono zachorowania w blisko 80 krajach. Ogłoszono, że zgony z powodu tego wirusa na całym świecie przekroczyły już 3 tys.