Ubrania z dwutlenku węgla? H&M i inni giganci stawiają na technologię Rubi

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Ubrania z dwutlenku węgla? H&M i inni giganci stawiają na technologię Rubi

Udostępnij:

Zamiast wycinać drzewa pod uprawy wiskozy, branża modowa zaczyna spoglądać w stronę kominów fabryk. Amerykański startup Rubi opracował technologię, która pozwala przechwytywać dwutlenek węgla i za pomocą enzymów przekształcać go w gotowe włókna tekstylne.

Projekt przyciągnął już uwagę i fundusze od takich marek jak H&M Group, Patagonia czy Walmart, obiecując produkcję ubrań, które zamiast obciążać planetę, pomagają redukować nadmiar gazów cieplarnianych.

Fundamentem innowacji Rubi jest proces, który współzałożycielka i CEO firmy, Neeka Mashouf, określa jako „wyprowadzenie mechanizmów biologicznych poza komórkę”. Jak podaje serwis TechCrunch, startup wykorzystuje specjalną kaskadę enzymów do przetwarzania odpadów w postaci dwutlenku węgla. W reaktorach wielkości kontenerów transportowych, wypełnionych roztworem wodnym, biała celuloza pojawia się już po kilku minutach od wpompowania gazu. Aby zwiększyć stabilność i wydajność tych enzymów, firma wspiera się algorytmami sztucznej inteligencji oraz uczenia maszynowego.

Czytaj także: Ubrania znikające w 4 tygodnie. Myco Renew zamienia tony tekstyliów w… materiały budowlane

Technologia ta uderza w jeden z najczulszych punktów przemysłu odzieżowego – jego ślad węglowy, który obecnie przewyższa emisje z międzynarodowego lotnictwa i transportu morskiego łącznie. Tradycyjnie celuloza potrzebna do produkcji lyocellu czy wiskozy pochodzi z drzew, często pozyskiwanych z dziewiczych lasów deszczowych. Rozwiązanie Rubi pozwala na pominięcie tego etapu, tworząc surowiec bezpośrednio z wychwyconego CO2.

Potencjał rynkowy tego pomysłu potwierdzają liczby. Startup zebrał niedawno 7,5 miliona USD na budowę systemu demonstracyjnego, który ma produkować dziesiątki ton materiału. W rundzie finansowania, obok H&M Group, wzięły udział podmioty takie jak AP Ventures, FH One Investments czy CMPC Ventures. Co więcej, Rubi zabezpieczyło już niewiążące umowy typu off-take o wartości przekraczającej 60 milionów dolarów.

Choć pierwszym celem Rubi jest branża modowa, ambicje sióstr Mashouf (pomysłodawczyń projektu, które połączyły doświadczenie naukowe i medyczne) sięgają znacznie dalej.

– Traktujemy to jako platformę do wytwarzania wszystkich ważnych chemikaliów i materiałów w całej gospodarce w niski kosztowy sposób – wyjaśnia Neeka Mashouf w rozmowie z TechCrunch.

Obecnie firma prowadzi pilotażowe testy materiału z 15 partnerami. Choć proces odbywa się jeszcze w cyklach zamkniętych, docelowo Rubi planuje przejście na produkcję ciągłą. Może to być kluczowe dla skrócenia łańcuchów dostaw, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, gdzie obecnie brakuje rodzimej produkcji celulozy o klasie tekstylnej.

Czytaj także: