Podczas gdy wirtualny świat pochłania uwagę większości młodych ludzi, założyciel marki PROPORTO wybiera bardzo rzemieślniczą ścieżkę. Zamiast bezrefleksyjnego konsumowania treści, woli tworzyć produkty materialne, łącząc technologię CNC z wzornictwem użytkowym. Pytany o to, skąd w nim taka determinacja i jak na jego nietypowe zajęcie reaguje otoczenie, odpowiada krótko: pragmatyzmem i potrzebą działania.
Zaczynał od naprawiania ciągnika z dziadkiem na wsi, by chwilę później – bez wcześniejszego doświadczenia – od zera zbudować i zaprogramować własne, wieloosiowe ramiona robotyczne oraz stworzyć autorski system antykolizyjny. Praktyczną wiedzę zdobywał na maszynach CNC, druku 3D i w oprogramowaniu CAD, a pierwsze próby biznesowe podejmował już jako nastolatek. Wszystkie te doświadczenia – od programowania po inżynierię i wytrwałość – doprowadziły go do stworzenia marki Proporto i jej unikalnych paneli ściennych.
Wiek stawia także bariery czysto prawne i administracyjne. Do czasu osiągnięcia pełnej zdolności do czynności prawnych, młody przedsiębiorca opiera się na wsparciu rodziców w sprawach formalnych, takich jak zawieranie umów z dostawcami, dystrybutorami czy operatorami płatności internetowych. Kwestie merytoryczne i operacyjne to już w pełni jego własna domena.
Droga do perfekcji: lekcja cierpliwości i inżynierii
Stworzenie dopracowanego produktu rzadko bywa prostym procesem. Choć sama obróbka materiału na frezarce CNC poszła sprawnie – wypracowanie pożądanego efektu zajęło zaledwie dwie lub trzy próbki – prawdziwym wyzwaniem okazała się inżynieria montażu. Konstrukcja paneli ściennych wymagała stworzenia systemu, który byłby zarazem elastyczny, estetyczny i prosty w instalacji.
Pierwotna koncepcja opierała się na taśmie dwustronnej, lecz potrzeba wykonania profesjonalnych sesji zdjęciowych i prezentacji różnych układów paneli wymusiła poszukiwanie sprytniejszego rozwiązania. Pierwszy pomysł – użycie rzepów – okazał się zbyt kosztowny. Twórca PROPORTO postanowił więc postawić na magnesy i bazę magnetyczną.
– Pierw pomysł był taki, że będzie to folia magnetyczna. Testy pokazywały, że będzie odpowiednio trzymać panel, grubość się zgadzała. Ale niestety, kiedy przyszedł czas na finalny montaż do ściany, okazało się, że folia nie trzyma się ściany. Taśma była za cienka, a koszt podklejania grubszą taśmą był bardzo wysoki ze względu na właściwości folii. To była najbardziej wkurzająca rzecz – tyle testów, produkt wstępnie dodany na stronę, a tu cofnąłem się o miesiąc researchu – wspomina.
Po wyeliminowaniu folii wybór padł na blachę ze stali malowanej proszkowo. Wymagało to kolejnej serii testów: doboru grubości, odcienia farby, rozstawu otworów oraz przetestowania wytrzymałości taśm, klejów i wkrętów. Dopiero po tym maratonie produkt osiągnął pełną dojrzałość rynkową, pozwalając na optymalizację programów obróbczych i start działań sprzedażowych.
Międzynarodowa kooperacja i sztuka unikalnego wzoru
Estetyka paneli PROPORTO nie jest dziełem przypadku. Zamiast szukać półśrodków, młody przedsiębiorca zdecydował się na profesjonalne podejście do kwestii praw autorskich i designu, nawiązując współpracę z zagranicznym artystą.
– Sam wzór kupiłem od francuskiego artysty. Widywałem jego różne projekty i gdy wpadłem na pomysł stworzenia paneli dekoracyjnych, stwierdziłem, że ten projekt tak bardzo mi się podoba, że wykorzystam go w mojej kreacji. Skontaktowałem się z jego twórcą i po około dwóch tygodniach negocjacji nabyłem prawa autorskie – opowiada redakcji MamStartup Mikołaj.
Niezależność finansowa i wzorce z domu rodzinnego
Zarabianie własnych pieniędzy w młodym wieku daje poczucie swobody i buduje kapitał na przyszłość. Twórca PROPORTO podchodzi jednak do finansów z dużą powściągliwością – zamiast na konsumpcję, kieruje środki z powrotem w rozwój infrastruktury firmy. Wszystkie zyski są natychmiast reinwestowane w surowce, nowe narzędzia i poszerzanie gamy produktów. Jak sam przyznaje, jego marzeniem materialnym jest po prostu osiągnięcie takiego poziomu kapitału, który daje pełne bezpieczeństwo.
Duży wpływ na rozwój młodego rzemieślnika miało środowisko domowe. Kształcąc się w szkole o profilu obrabiarek CNC, miał niebywałe szczęście posiadać wsparcie w najbliższych. Ojciec i dziadek, również związani z branżą, przekazali mu solidne fundamenty obsługi maszyn i projektowania. Udostępnili mu także zaawansowany park maszynowy, na który początkujący twórca musiałby pracować latami.
– Dostałem dostęp do dosyć drogich maszyn oraz do gigantycznej wiedzy o biznesie i komfortu, że mogłem w ogóle podjąć takie ryzyko na start. Jednak jeśli chodzi o same panele, jest to w 100% moja inwencja: sam zacząłem i wykonywałem panele, sam nauczyłem się robienia stron oraz powierzchownego rozumienia kodu, sam załatwiłem sprawy formalne – podsumowuje.
Wyświetl ten post na Instagramie
Edukacja a realne wyzwania rynkowe
Pytany o przyszłość edukacyjną, maturę i studia, patrzy na system edukacji z perspektywy praktyka. Choć uczy się dokładnie w zawodzie, który wykonuje, wiedzę teoretyczną i tak weryfikuje w codziennej pracy warsztatowej i programistycznej CAD/CAM.
– Jeśli chodzi o szkołę, w ogóle o niej nie myślę. Nie wydaje mi się, żeby była w stanie nauczyć mnie czegoś, co chciałbym wiedzieć, a czego nie mógłbym nauczyć się sam w znacznie krótszym czasie. A więc jeśli PROPORTO rozwinie się na tyle, że umożliwi mi to odkładanie dużej ilości pieniędzy, przejdę do szkoły online, aby mieć czas na działalność – podsumowuje.