Zwiedził świat autostopem. Rzucił podróże i został przedsiębiorcą - Przemek Skokowski (Dietly.pl)

zwiedzil swiat autostopem rzucil podroze i zostal przedsiebiorca przemek skokowski dietlypl
Udostępnij:
Wolność kończy się w momencie, kiedy podróże stają się nie tylko Twoim stylem życia, ale też sposobem na utrzymanie — mówi Przemek Skokowski podróżnik opisujący swoje podróże. Porzucił to wszystko na rzecz bycia przedsiębiorcą.

Przemek Skokowski założył MasterLife, oprogramowanie, które umożliwia administrowanie wszystkimi danymi klientów, w tym specyfiką każdego cateringu i jego oferty. Ponadto posiada w pełni funkcjonalne narzędzie dietetyczne dla najbardziej wymagających profesjonalistów, pozwalające na uporządkowane planowanie produkcji kuchni. Z oprogramowania korzysta ponad 200 firm z Europy, przynosząc przychód w wysokości 4-5 mln zł.  Niedawno rozpoczął ze swoim zespołem nowy projekt Dietly.pl, porównywarkę ofert cateringowych.  

Ciężko jest porzucić podróże na rzecz biznesu? Wolność, którą czuje się podczas zwiedzania świata jest bardzo uzależniająca.

I tak i nie. Umówmy się, w dużym uogólnieniu ludzie zaczynają podróżować w dwóch momentach. W czasach studenckich, lub po kilku latach pracy w korporacjach dochodzą do wniosku, że jednak nie samą pracą żyje człowiek i wchodzą w tryb “Porzucił pracę w korporacji i zwiedził świat autostopem”. U mnie było kompletnie na odwrót. Podróżowałem w sumie w każde wakacje studenckie, prowadziłem bloga, który był nagradzany. Dzięki niemu oraz opublikowanym książkom mogłem sobie pozwolić na spokojne podróżowanie. 

Jednak wolność, o którą Pan pyta, kończy się w momencie, kiedy podróże stają się nie tylko Twoim stylem życia, ale też sposobem na utrzymanie. Oczywiście, zależy jak się pozycjonujemy z blogowaniem, ale w moim przypadku były to podróże autostopem, więc w pewnym momencie nawet zacząłem czuć presję, że przygody muszą zaskakiwać, widoki być przepiękne, a miejsca nieodkryte, a podróże coraz dłuższe. Dlatego powoli wolność się kończyła. Nie wspominając już o zaniedbanych przez lata znajomościach i przyjaźniach. 

Skąd wziął się pomysł na MasterLife?  

Pomysł tak naprawdę wziął się z potrzeby istnienia rozwiązania dedykowanego cateringom dietetycznym oraz zwykłego przypadku. Gdy w 2016 roku pracowałem w IBM pomagałem organizować program Mentors4Starters. To właśnie tam przy okazji imprezy kończącej kolejną edycję programu poznałem Waldka, który zajmował się marketingiem internetowym dla cateringów dietetycznych. Po kilkunastu kieliszkach doszliśmy do wniosku, że mamy genialny pomysł, za rok będziemy milionerami, a świat będzie nasz. Na szczęście złapaliśmy na tyle fajny kontakt, że kolejnego dnia na kacu zadzwoniłem do niego i po rozmowie telefonicznej założyliśmy firmę. Później udało się nam zebrać ekipę trzech programistów i już wspólnymi siłami działaliśmy nad wypuszczeniem pierwszego, samodzielnie finansowanego MVP.

Na jakim etapie jest teraz MasterLife?

MasterLife to nazwa naszego pierwszego biznesu, na którym oparliśmy nasz dalszy rozwój. Zaczęliśmy od tworzenia oprogramowania dla cateringów dietetycznych, które z rewelacyjną ekipą tworzymy już od trzech lat. Na bazie systemu CRM zaczęły powstawać sklepy internetowe dla naszych klientów, które z czasem zaczęliśmy rozbudowywać o Panel Klienta, który umożliwia klientom cateringów zarządzanie swoimi pudełkami z dietą. W tym momencie skupiamy się na rozwijaniu porównywarki cateringów dietetycznych jaką jest nasze kolejne dziecko - Dietly.pl. Mamy cichą nadzieję, w najbliższym czasie będziemy mogli o nim mówić pyszne.pl dla cateringów dietetycznych. 

Ilu macie obecnie klientów? 

Z naszego systemu CRM dla cateringów dietetycznych korzysta blisko trzysta firm w Polsce i za granicą m.in w Anglii, Niemczech, Holandii, czy Czechach. Jeśli chodzi o Dietly.pl, to dopiero ruszamy, ale mamy o tyle prościej, że nasi klienci chętnie podejmują współpracę w naszych kolejnych projektach i już w pierwszym miesiącu od startu 50 z nich dołączyło do Dietly.pl

Jak wygląda Wasz model biznesowy i jak kształtuje się to w przychodach? 

Nasz model biznesowy operuje na kilku składowych. Miesięczne abonamenty (SaaS) za korzystanie z naszego CRM oraz usługi dodatkowe, to jedna część biznesu. Drugą są prowizje od zamówień zrobionych przez klientów na naszej porównywarce cateringów dietetycznych Dietly.pl. Zeszły rok zamknęliśmy przychodem powyżej miliona, ale w tym prawdopodobnie przekroczymy 4-5 milionów przychodu. 

Sporo zależy od tego jak rynek będzie reagował na nasz pomysł porównywarki cateringów dietetycznych oraz na ile okaże się, że ludzie cenią sobie tego typu marketplace.

Jakie są wasze plany na najbliższą przyszłość?


Rozwój porównywarki cateringów dietetycznych. Umówmy się, jeśli zamawiając catering dietetyczny masz możliwość wyboru diety dostosowanej do swoich potrzeb, a następnie jej modyfikacje z poziomu panelu klienta, to jest to produkt, który może się przyjąć. Jeśli dorzucimy do tego cross-selling dodatkowych usług takich jak porady dietetyczne, suplementy, czy treningi personalne połączone z monitorowaniem diety i wagi, to tworzy się nam ekosystem wart miliony.

Jednak mówiąc o bardziej konkretnej linii czasowej, to do końca roku będziemy rozwijać Dietly.pl, a później zobaczymy, czy pójdziemy właśnie w kierunku zaawansowanej analityki diety naszych klientów oraz propozycji dla nich, czy może personalizowane suplementy i ściślejsza współpraca z 10-15 cateringami, które na przestrzeni ostatnich trzech lat pokazały, że realizują usługi na najwyższym poziomie i chcieliby się na tym skupić, a my wypracujemy nowy model oferowania usług cateringu dietetycznego w Polsce.