Jak przyznaje sam Simiński, za tym wynikiem stoi nie tylko potęga marki, ale przede wszystkim lata pracy i unikatowe podejście do budowania społeczności.
Fundament sukcesu? Społeczność!
Dla Go On Board crowdfunding to coś więcej niż tylko sposób na finansowanie – to narzędzie do wspólnego projektowania.
– Wierzymy głęboko, że crowdfunding jest najlepszym medium do tego, żeby tworzyć najlepsze możliwe produkty, ponieważ tworzymy je razem ze społecznością”. Kluczowym elementem była trwająca kilka miesięcy prekampania, która pozwoliła zebrać rekordową liczbę 70 000 obserwujących jeszcze przed oficjalnym startem zbiórki. To właśnie bliski kontakt z fanami pozwala zredukować ryzyko biznesowe, choć, jak zauważa Simiński, proces ten wymaga „pracy zmianowej” całego zespołu, by nadążyć za tysiącami komentarzy i sugestii spływających z całego świata – zaznacza Łukasz Simiński w rozmowie z nami.
Ciężar wiedźmińskiego lore
Praca z tak potężnym IP jak Wiedźmin to ogromny przywilej, ale i odpowiedzialność. Współpraca z CD Projekt Red jest niezwykle ścisła – oba zespoły są połączone wspólnymi kanałami komunikacji, by dbać o spójność świata. Skalę wyzwania obrazuje fakt, że na potrzeby gry powstało aż 900 stron maszynopisu z nowymi historiami, co odpowiada około siedmiu tomom książek.
– Marka Wiedźmin nie jest zwykłą marką… ta obietnica to jest ciężar. Osadzenie głęboko w historii, która inicjalnie została rozpoczęta przez Andrzeja Sapkowskiego, niesie ze sobą bardzo duży ciężar decyzji podejmowanych w ramach produktu – tak Łukasz Simiński podkreśla specyfikę tej marki.
Lekcja pokory, czyli zmiana mechaniki pod wpływem fanów
Jednym z najtrudniejszych momentów było zderzenie pierwotnej wizji gry (opartej na jednorazowych naklejkach zmieniających planszę na stałe) z oczekiwaniami społeczności, która chciała produktu wielorazowego użytku. Mimo zaawansowanych prac, zespół zdecydował się na fundamentalną zmianę designu w trakcie kampanii.
– Naszym celem nie jest upieranie się, że nasz pomysł początkowy był najlepszy, bo okazało się, że społeczność nas zainspirowała do zmiany, która uczyniła tę grę jeszcze lepszą – wyjaśnia Łukasz Simiński. Ta elastyczność i szacunek dla feedbacku pozwoliły stworzyć produkt, który jeszcze lepiej wpisuje się w potrzeby graczy.
Marketing emocji i globalne ambicje
Choć Go On Board korzysta z zaawansowanej analityki i sztucznej inteligencji do obróbki danych, ich marketing opiera się na emocjach. Simiński zachęca innych twórców do odwagi w wychodzeniu na rynki zagraniczne.
– Nie bójmy się tego, że możemy komunikować nasze produkty z Polski na cały świat i sprzedawać je setkom tysięcy osób… Bądźmy dumni z tego, co mamy i co tworzymy – mówi nasz rozmówca, jednocześnie zapraszając osoby chętne do kontaktu poprzez swój profil LinkedIn.
Go On Board nie zwalnia tempa – równolegle z Wiedźminem rozwijane są projekty w innych kultowych uniwersach, takich jak Cyberpunk 2077 czy Tekken.
Chcesz poznać więcej szczegółów na temat kulis współpracy z CD Projekt Red, zarządzania ryzykiem w crowdfundingu oraz tego, jak sztuczna inteligencja pomaga w obsłudze tysięcy fanów?
Posłuchaj całej rozmowy z Łukaszem Simińskim: