5 błędnych przekonań o rynku FinTech, w które wciąż wierzymy

Udostępnij:
Mimo rosnącej popularności rozwiązań w segmencie FinTech, wciąż wierzymy w błędne przekonania odnośnie rynku technologii finansowych. Obalam popularne mity.

fot. unsplash.com

Finanse kiedyś i dziś

Rynek finansowy nieuchronnie się zmienia. W 1866 r. położono pierwszy kabel transatlantycki, stanowiący infrastrukturę globalizacji finansowej. Sto lat później wprowadzono ATM / ABM, a do 1998 r. banki utworzyły pierwsze strony transakcyjne do bankowości internetowej. To zaangażowanie w innowację nadal napędza w szybkim tempie branżę finansową i sektor FinTech o czym świadczy pojawienie się bankowości mobilnej i płatności przez smartfony. 

Powstają coraz to bardziej innowacyjne startupy, za pomocą których Polacy pożyczają rekordowe ilości pieniędzy, czy wykorzystują szybkie płatności. Nic nie wywołuje takich emocji jak bitcoin, czy stojąca za nim technologia blockchain. Mimo to wciąż wierzymy w 5 poniższych mitów odnośnie sektora FinTech.

1. MIT: Nie rozumiem, czym jest FinTech

W porównaniu z ofertą dużych banków, rozwiązania z rynku fintech wciąż stanowią dla wielu osób nową koncepcją usług finansowych. Nie zmieniają jednak funkcji wykorzystania pieniądza, ale raczej jego dostępność. 

Obecnie możemy przesyłać „gotówkę” do rodzin w odległych krajach za pośrednictwem smartfona, tym samym postęp technologiczny eliminuje potrzebę fizycznego odwiedzania oddziału banku. 

Jednocześnie z roku na rok rośnie świadomość oferty FinTech – trzy lata temu 67 proc. populacji internautów zetknęło się z ofertą tego sektora, a w ubiegłym roku już 84 proc. W konsekwencji średni poziom korzystania z usług oferowanych przez startupy z runku fintech wzrośnie z dzisiejszych 33 do 52 proc. cyfrowych klientów w skali globalnej.

2. MIT: Moje dane nie są chronione

Ze względu na ilość danych osobowych, które firmy z sektora fintech zbierają i przechowują, startupu korzystają ze środków bezpieczeństwa, stosowanych przez banki i duże instytucje finansowe. Poza tym oferują solidną politykę prywatności i szyfrowanie, a także przeprowadzają regularne oceny bezpieczeństwa i audyty.

3. MIT: FinTech to Dziki Zachód

Istnieje również błędne przekonanie, że „fintechy” nie są regulowane. To nieprawda. Polskie ustawodawstwo reguluje stosunki handlowe między firmami z sektora fintech a ich klientami, oferując ochronę i bezpieczeństwo. Obejmuje to zasady dotyczące kontraktowania online oraz fałszywych, wprowadzających w błąd lub zwodniczych oświadczeń i nieuczciwych praktyk. 

Obecnie wiele banków, instytucji finansowych i pośredników przyjęło i zastosowało technologiczne rozwiązania finansowe w celu usprawnienia funkcji back-office i zapewnienia klientom wygodnych produktów i usług. 

Niektóre firmy z sektora nowoczesnych technologii finansowych idą o krok dalej niż banki, aby zdobyć zaufanie klientów. Firmy udzielające pożyczek online pokazują rzeczywiste oprocentowanie rat bez ukrytych opłat. Nowa ustawa antylichwiarska z marca 2016 roku wprowadziła ograniczenia dotyczące oprocentowania kredytów i pożyczek obudowane dodatkowymi obostrzeniami obejmującymi opłaty i prowizje. Przejrzystość w połączeniu z silnymi ramami regulacyjnymi i zaufaniem wynikającym z tego, że instytucje finansowe regulowane są przez przepisy prawne sprawiają, że rynek FinTech jest daleki od Dzikiego Zachodu. 

4. MIT: FinTechy są zbyt skomplikowane

Głównym celem każdej firmy z sektora fintech jest uczynienie finansów prostszymi, wygodniejszymi, bardziej przejrzystymi i bardziej spersonalizowanymi. Wiele osób mylnie zakłada, że usługi świadczone przez „fintechy” są dostępne tylko przez telefon komórkowy, ale w rzeczywistości większość z nich jest dostępna również za pośrednictwem komputera. 

Najnowszy telefon komórkowy nie jest zatem potrzebny do uzyskania dostępu do swoich usług. W większości przypadków startupy oferuje lepszą obsługę klienta niż tradycyjni gracze, priorytetowo traktując dostęp 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu, a także umożliwiając klientom korzystanie z wielu kanałów.

5. MIT: FinTechy nie są stabilne

Wzrastające wymogi regulacyjne ukierunkowane na ochronę konsumentów (np. RODO) i wzrost konkurencji (PSD2), spowodują większą stabilność finansową sektora fintech. W perspektywie najbliższych 2 lat nastąpi zdecydowany wzrost inwestycji w spółki budujące takie rozwiązania. W pierwszej połowie 2018 r. całkowita wartość inwestycji w europejskie firmy z sektora fintech wyniosła 26 mld dolarów. 

Dla porównania na drugim miejscu uplasował się rynek azjatycki, gdzie w „fintechy” zainwestowano 16,8 mld dolarów. Z kolei w samych Stanach Zjednoczonych w firmy z branży zainwestowano 14,2 mld dolarów. 

Biorąc pod uwagę szybkie tempo innowacji w segmencie FinTech, klienci będą mieć wiele powodów, aby pozbyć się obaw i w pełni świadomie korzystać z dostępnych możliwości. Fintechy są coraz bardziej dojrzałe, większe, stabilniejsze i osiągają wysokie przychody, czego wynikiem są coraz wyższe wyceny spółek.

W powszechnej świadomości „Fintechy” cieszą się mniejszym zaufaniem niż banki, jednak zaufanie do tego sektora będzie rosło wraz z popularyzacją ich usług na rynku. Nowoczesne startupy wspomagając tradycyjne instytucje finansowe, poprzez między innymi takie rozwiązania jak przetwarzanie w chmurze, umożliwiają zarówno obniżenie kosztów, jak i rozbudowanie oferty dla klientów. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się szczególnie spółki oferujące rozwiązania oparte na zaawansowanej analityce danych, sztucznej inteligencji czy robotyzacji.

Michał Papliński

swoją karierę zawodową zaczynał w EY, gdzie zajmował się badaniem sprawozdań instytucji finansowych, następnie pełnił funkcję CFO w TWINO, gdzie po roku został country managerem.