6 startupów, które mogą pomóc w walce z suszą i nadchodzącym kryzysem hydrologicznym

Dodane: 04.05.2020

Jacek Stężowski

Udostępnij:

Na świecie działa wiele startupów, które widząc globalny problem hydrologiczny, pracują nad innowacyjnymi rozwiązaniami w tym obszarze. W obliczu kryzysu, warto przybliżyć ich najciekawsze pomysły.
Sytuację polityczną, gospodarczą i środowiskową na świecie po upływie pierwszego kwartału 2020 roku można porównać do walki bokserskiej. Niestety, z każdej strony jesteśmy okładani precyzyjnymi, mocnymi ciosami. Dzielnie znosząc kryzys epidemiologiczny, czekamy na gong, aby chwilę odetchnąć. Niestety, matka natura wymierza kolejne uderzenie.

Susza dotykająca nasz kraj nie jest nadzwyczajnym zjawiskiem. Problem ten dotykał nasz kraj średnio co pięć lat. Tak przynajmniej było w XX wieku. Niestety, w ostatnich latach, częstotliwość i długość trwania suszy się zmienia. Skala obecnie dotykającego nas zjawiska może być znacznie większa niż dotychczas. Mamy bowiem do czynienia z kontynuacją suszy, która rozpoczęła się dwa lata temu. Jest to wynikiem niewielkich opadów atmosferycznych (zarówno deszczu jak i śniegu) oraz wysokich temperatur w okresie letnim.

Być może od 2018 nie odczuwamy bezpośrednio i nieprzerwanie skutków tego zjawiska, ale ma ono wymierny wpływ na uprawy roślinne. Specjaliści twierdzą, że w okresie letnim będziemy mieć do czynienia z największą suszą w naszym kraju od ponad stu lat. Szacowane zapotrzebowanie na deszcz jest tak duże, że aby je pokryć musiałoby padać nieprzerwanie przez dwa miesiące.

Minister rolnictwa wystosował prośbę do obywateli, aby oszczędzali wodę. W dużej mierze stan gospodarki wodnej zależy od naszego, rozsądnego zarządzania tymi zasobami. Kluczowa jest świadomość ekologiczna. Można sobie jednak pomóc w oszczędzaniu wody wykorzystując technologie opracowane przez startupy.

Pierwszy krok – edukacja

Nie można nie zacząć od polskiego projektu eDrop. Startup założony przez Jakuba Świerka ma na celu skłonić odbiorców do bardziej świadomego i racjonalnego korzystania z wody w codziennym życiu. eDrop jest inteligentną nakładką na kran. Może być stosowany w wannach, umywalkach, pod prysznicem czy nawet w zmywarkach.

Gadżet łączy się z aplikacją i monitoruje rzeczywiste zużycie bieżącej wody. Aplikacja analizuje nasze nawyki, tworzy statystki oraz przelicza zużytą wodę na pieniądze. Ponadto, uwzględniając nasz profil zużycia, daje wskazówki i podpowiada jak oszczędzić więcej wody. Gadżet alarmuje również w przypadku przekroczenia założonych limitów zużycia.

eDrop nie ingeruje w działanie instalacji hydraulicznej budynku oraz jest dostarczany z adapterami, umożliwiającymi montaż na wszystkich fasetach dostępnych na rynku.

Pod koniec ubiegłego roku Jakub Świerk zdobył główną nagrodę w Global Impact Challenge. Projekt rywalizował z przedstawicielami krajów Europy środkowo-wschodniej. Jeden z członków jury zaznaczył, że głównym czynnikiem, który zdecydował o zwycięstwie eDrop, jest jego prostota.

Zarządzanie zużyciem wody dla dużych nieruchomości

Podobne rozwiązanie do powyższego, opracowała firma Banyan Water. Różnicą jest brak nakładek oraz przeznaczenie dla bardziej komercyjnych klientów. Banyan Water Central to system analizujący gospodarkę wodną w danej nieruchomości.

Urządzenie nie mierzy jednak bieżącego zużycia wody, lecz opiera się na setkach danych wejściowych (np. wysokość opłat za wodę lub warunki pogodowe). Banyan Water Central tworzy bardzo szczegółowe raporty, daje wskazówki dotyczące oszczędzania wody oraz pomaga obliczyć koszty z tym związane.

Jest to bardzo intuicyjne rozwiązanie, które można obsługiwać z poziomu urządzeń mobilnych. Dla inwestorów zarządzających wieloma nieruchomościami, istnieje możliwość pozyskiwania kompleksowych danych, dla wszystkich budynków.

Innowacyjne nawadnianie zieleni w przestrzeni publicznej

Kolejnym polskim pomysłem, który już niedługo może zrewolucjonizować zarządzanie zasobami wody są słupki PARO. Jest to projekt przygotowany przez Gąska Studio. Jako element infrastruktury miejskiej, słupki mogą magazynować deszczówkę i redystrybuować ją w bezdeszczowe dni.

Materiałem budulcowym produktu jest regranulat. Optymalizuje to czas produkcji i redukuje jej koszty. Trzonem każdego słupka są dwa, nasunięte na siebie walce, natomiast montaż do podłoża jest realizowany za pomocą fundamentu śrubowego. Magazynowana woda deszczowa jest przetwarzana przez ultradźwiękowy parownik, który zmienia jej stan skupienia. Jest ona oddawana do środowiska w postaci lekkiej mgiełki. Całość zasilana jest ogniwem fotowoltaicznym.

Oprócz nawadniania zieleni, słupki pełnią funkcję zapory fizycznej, która uniemożliwia parkowanie w samochodu w niedozwolonych miejscach. Ponadto, mogą mieć formę koszów na śmieci, latarni lub karmników.

Modernistyczne drzewa zbierające deszczówkę

Bardziej rozwiniętą formą słupków PARO jest Ulta Chaata, czyli projekt singapurskiej firmy ThinkPhi. Jest to również magazyn wody deszczowej, który ponadto ją oczyszcza i sprawia, że jest zdatna do picia.

Ulta Chaata ma formę baldachimów, które przypominają drzewa. Dzięki temu, oprócz uzdatniania deszczówki, zapewniają cień w przestrzeni publicznej. Taka budowa sprawia, że Ulta Chaata jest produktem uniwersalnym, wykorzystywanym jako zadaszenie miejsc parkingowych, stacji ładowania lub po prostu miejsc o przeznaczeniu rekreacyjnym.

Magazyny są wyposażone w moduły fotowoltaiczne. Magazynują energię elektryczną w bankach energii. Prąd może być wykorzystywany do zasilania oświetlenia, co umożliwia wykorzystanie Ulta Chaata jako latarni.

Podręczne filtrowanie wody deszczowej

W 2020 roku na rynek ma trafić flagowy produkt firmy Hilico. Jest to podręczny zestaw umożliwiający filtrowanie deszczówki. Co się kryje pod określeniem podręczny? Urządzenie waży zaledwie 0,9 kg a jego montaż trwa około 2,5 minuty. Dzięki temu, można to traktować, jako osobisty gadżet, który filtruje wodę.

Każdy 1 mm3 deszczu to 1 l wody zdatnej do spożycia. Na urządzenie składają się pięć głównych elementów: powierzchnia zbiorcza, filtr, elastyczna rura, kotwa oraz pojemniki na przefiltrowaną wodę. Ze względu na swoją prostotę produkty Hilco znalazły zastosowanie w Kenii, gdzie od kilku lat wspomagają lokalne społeczności w walce z suszą.

Woda z panelu słonecznego

Innowacyjne rozwiązanie, którego zadaniem jest pomoc w walce z niedoborem wody pitnej na świecie zaproponowała firma Zero Mass Water. Source Rexi Hydropanel przechwytuje wodę z powietrza przy udziale promieni słonecznych.

Jest to autonomiczne urządzenie, które nie potrzebuje podłączenia do źródła energii. Jedyną koniecznością jest dostęp do promieni słonecznych i oczywiście powietrza. Ilość wytworzonej wody zależy od warunków atmosferycznych. Zazwyczaj wartość ta mieści się w przedziale od 4 do 10 litrów.

Zbiorniki, w które został wyposażony panel, mogą pomieścić 30 litrów wody. Ciecz jest mineralizowana oraz oczyszczana, dzięki czemu urządzenie dostarcza najwyższej jakości wodę, zdatną do picia.

Woda na wagę złota

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych, ponad 2 miliardy ludzi na całym świecie żyje bez dostępu do wody pitnej w swoim domu. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju raportuje zaś, że do połowy XXI wieku zapotrzebowanie na wodę pitną wzrośnie o 55 procent, z czego 40 procent populacji będzie korzystać ze zbiorników wodnych, które sukcesywnie będą wysychać. Po 2070 roku niedobór wody dotknie mieszkańców Europy wschodniej i środkowej.

W świetle tych informacji działania wyżej wymienionych startupów nie powinny być rozpatrywane jako ciekawostki technologiczne, lecz konieczność, która może mieć duży wpływ na planetę Ziemia w najbliższych dziesięcioleciach. Potwierdzeniem tego jest obecnie panująca susza, która zaburza funkcjonowanie otaczającego nas ekosystemu. Warto zaznaczyć, że nawet, jeśli niedobór wody nie dotknie nas bezpośrednio, to może przynieść konsekwencje, które znów zachwieją naszą gospodarką.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem