Rosnący kryzys psychiczny w Polsce. Finanse główną barierą, trzydziestolatkowie najbardziej obciążeni

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Rosnący kryzys psychiczny w Polsce. Finanse główną barierą, trzydziestolatkowie najbardziej obciążeni

Udostępnij:

Blisko połowa Polaków rozważała skorzystanie z pomocy psychologicznej, jak wynika z przeprowadzonych badań. Dla wielu jednaj główną przyczyną są względy finansowe. Jednocześnie, problemy te przekładają się na rekordową absencję w pracy, a według danych ZUS, najczęściej dotykają one osoby w wieku 30-39 lat.

Raport „Dobrostan psychiczny w Polsce. Co myślimy o pomocy psychologicznej?”, przygotowany przez ekspertów z Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk, ujawnia krytyczny rozdźwięk: nasza powierzchowna samoocena kondycji psychicznej jest optymistyczna, lecz ten optymizm maskuje głęboko zakorzenione bariery wewnętrzne i zaskakujący brak fundamentalnej wiedzy. To właśnie te czynniki, a nie społeczne tabu, stanowią dziś największą przeszkodę na drodze do prawdziwego dobrostanu.

Uważamy, że nasza psychika ma się świetnie, ale dane mówią coś innego

Na pierwszy rzut oka Polacy wydają się być w dobrej formie psychicznej. Zaskakujący jest fakt, że oceniamy ją znacznie lepiej niż nasz ogólny stan zdrowia. Aż 64% z nas ocenia swoją kondycję psychiczną pozytywnie (wskazując 7 lub więcej na 10-stopniowej skali), podczas gdy w przypadku zdrowia fizycznego ten odsetek spada do 48%.

Jednak gdy badacze PAN przyjrzeli się sprawie głębiej, wyłonił się zupełnie inny obraz. Raport ujawnia, że pod powierzchnią tych optymistycznych deklaracji kryją się poważne problemy, które dotykają znaczną część społeczeństwa:

  • Najsłabszy obszar to życie społeczne. To właśnie tu odnotowano najniższe wyniki dobrostanu. Istotna część badanych wyraziła wątpliwości co do tego, czy ludzie są zasadniczo dobrzy, czy funkcjonowanie społeczeństwa ma sens oraz czy oni sami wnoszą coś wartościowego do wspólnoty.
  • Tęsknimy za bliskością. Ponad połowa respondentów przyznała, że w ciągu ostatniego miesiąca tęskniła za obecnością bliskich osób w swoim życiu.
  • Jesteśmy chronicznie zmęczeni. Duży odsetek Polaków doświadcza astenii, czyli przewlekłego zmęczenia i spadku energii, które znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Ten kontrast pokazuje, że powierzchniowe deklaracje o dobrej formie często mogą maskować głęboko zakorzenione problemy, w tym samotność, wypalenie czy kryzys zaufania społecznego.

Strach przed diagnozą gorszy niż sama diagnoza?

Jednym z największych lęków związanych z szukaniem pomocy psychologicznej jest obawa przed stygmatyzacją. Boimy się, jak zareaguje otoczenie i jak sami poradzimy sobie z etykietą „osoby z diagnozą”. Raport PAN przynosi w tej kwestii przełomowe i bardzo pokrzepiające odkrycie: nasze wyobrażenia o chorobie psychicznej są znacznie bardziej negatywne niż realne doświadczenia osób, które otrzymały diagnozę.
Liczby mówią same za siebie. Porównajmy obawy osób bez diagnozy z rzeczywistymi odczuciami osób zdiagnozowanych:

  • Wstyd: 71% osób bez diagnozy wyobrażało sobie, że w przypadku choroby odczuwałoby ogromny wstyd. Wśród osób, które faktycznie mają diagnozę, uczucie to zgłaszało zaledwie 27%.
  • Ignorowanie: aż 71% osób bez diagnozy obawiało się, że w razie choroby byliby ignorowani lub traktowani mniej poważnie. W rzeczywistości doświadczyło tego tylko 23% osób z diagnozą.
  • Postrzeganie jako niezdolnych do sukcesu: 69% osób bez diagnozy obawiało się, że inni postrzegaliby ich jako niezdolnych do osiągnięcia sukcesu. Realnie doświadczyło tego 60% osób z diagnozą – tu różnica jest mniejsza, ale wciąż znacząca.

Dlaczego zatem nie chodzimy do specjalistów? Oto trzy najczęściej wskazywane powody, dla których nie szukamy profesjonalnego wsparcia:

  • Przekonanie, że poradzimy sobie sami (54%)
  • Myślenie, że problem sam się rozwiąże (44%)
  • Niechęć do mówienia o swoich problemach (47%)

Tuż obok tych barier mentalnych znajduje się jednak bardzo realna, systemowa przeszkoda: brak środków finansowych. Na ten czynnik wskazała prawie połowa badanych (48%). Co więcej, dla 40% badanych barierą był strach przed umieszczeniem w szpitalu wbrew własnej woli, co pokazuje, jak głęboko sięgają lęki związane z systemem opieki. Raport sugeruje, że ich źródłem może być fundamentalny brak wiedzy i głęboko zakorzenione mity na temat psychologii, które zaburzają nasze rozumienie profesjonalnej pomocy.

Młodzi cierpią najbardziej, ale to starsi unikają pomocy

Okazuje się, że grupą najbardziej obciążoną psychicznie są młodzi dorośli, zwłaszcza w wieku 18-24 lata. To właśnie oni, w porównaniu do starszych pokoleń, wykazują:

  • Najwyższy poziom objawów astenii (przewlekłego zmęczenia).
  • Najwyższy zgłaszany poziom samotności.
  • Największe nasilenie symptomów depresyjnych.

Jednocześnie badanie ujawnia paradoks: mimo że to młodzi zgłaszają najwięcej problemów, to najstarsze pokolenia (szczególnie osoby w wieku 75+) mają najmniej pozytywne nastawienie do korzystania z pomocy psychologicznej. Wykazują też największą skłonność do przekonania, że z problemami należy radzić sobie samodzielnie.
Ten pokoleniowy rozdźwięk stanowi ogromne wyzwanie społeczne. Z jednej strony mamy grupę, która pilnie potrzebuje wsparcia i jest na nie bardziej otwarta, a z drugiej tę, która historycznie i kulturowo jest najmniej skłonna, by po nie sięgnąć, często opierając swoje postawy na przestarzałych przekonaniach.

Czytaj także: