Polska w Davos: od „AI House” do fabryk algorytmów. Nowy rozdział cyfrowej suwerenności

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Polska w Davos: od „AI House” do fabryk algorytmów. Nowy rozdział cyfrowej suwerenności

Udostępnij:

Ministerstwo Cyfryzacji, reprezentowane przez wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, wykorzystało forum w Davos nie tylko do dyplomatycznych uścisków dłoni, ale przede wszystkim do zaprezentowania strategii, która ma uczynić z Polski regionalny hub sztucznej inteligencji. Główne przesłanie płynące ze szwajcarskiego kurortu jest jasne: Polska chce mieć własne modele AI, własne centra danych i własne zasady gry.

Fabryki AI: Poznań i Kraków na mapie superkomputerów

Kluczowym punktem ogłoszonej strategii na lata 2026–2027 jest budowa dwóch Fabryk Sztucznej Inteligencji w Poznaniu i Krakowie. Nie są to jedynie budynki, lecz potężne centra obliczeniowe wyposażone w superkomputery, które mają stać się paliwem dla rodzimej nauki i biznesu.

  • Cel: Zapewnienie polskim naukowcom i startupom mocy obliczeniowej, za którą dziś muszą płacić gigantom takim jak AWS czy Nvidia.

  • PLLuM: Infrastruktura ta ma bezpośrednio wspierać rozwój polskiego modelu językowego (PLLuM), co jest kluczowe dla zachowania kulturowej i językowej tożsamości w dobie algorytmów.

Czytaj także: Wyścig o „cyfrowe hutnictwo”: Polska walczy o miano hubu Gigafabryk AI

Piaskownica regulacyjna: Innowacja bez paraliżu

Ministerstwo zapowiedziało uruchomienie pierwszej w Polsce piaskownicy regulacyjnej AI (Regulatory Sandbox) do sierpnia 2026 roku. To rozwiązanie, na które polski biznes technologiczny czekał od lat.

– Problemem jest brak stabilności prawa i przejrzystych zasad, które pozwalałyby rozwijać się startupom bez nadmiernego ryzyka – podkreślał wicepremier Gawkowski podczas wcześniejszych debat, co znalazło odzwierciedlenie w planach resortu. Piaskownica ma pozwolić firmom testować innowacyjne rozwiązania pod okiem regulatora, zanim zostaną one uderzone pełną mocą unijnego AI Act. To strategiczny ruch, który ma zapobiec „ucieczce innowacji” do bardziej liberalnych jurysdykcji.

Czytaj także: Polska na ścieżce cyfrowej suwerenności. Jak Ministerstwo Cyfryzacji chce wykorzystać AI i regulatory sandboxes

Edukacja: 16 tysięcy laboratoriów AI w szkołach

Resort cyfryzacji stawia również na fundamenty. W 2026 roku, dzięki środkom z KPO, do polskich szkół ma trafić:

  • 16 000 laboratoriów AI i STEM (nauk przyrodniczych, technologii, inżynierii i matematyki).

  • 100 000 zestawów do nauczania zdalnego i hybrydowego. Ma to być odpowiedź na alarmujące głosy branży (m.in. w raportach WNP), że Polska ma „armię inżynierów”, ale system edukacji nie nadąża za tempem zmian na rynku pracy.

Kontrowersje i wyzwania: Biznes domaga się konkretów

Mimo ambitnych planów, polski biznes pozostaje wstrzemięźliwy, o czym pisze m.in. redakcja WNP w tekście „Polskie technologie skazane na porażkę? Rząd deklaruje wsparcie, ale biznes domaga się konkretów”. Główne obawy dotyczą:

  1. Transparentności: Niedawne kontrowersje wokół publikacji kodu źródłowego mObywatela (eksperci ocenili, że udostępniono jedynie ułamek kodu) podrywają zaufanie do deklarowanej otwartości resortu.

  2. Nadregulacji: Podczas gdy rząd walczy o „bezpieczną AI” (konflikt z Elonem Muskiem wokół chatbota Grok i unijnej ustawy o usługach cyfrowych), przedsiębiorcy obawiają się, że etyka stanie się hamulcem dla konkurencyjności.

  3. Wdrożenia: Biznes czeka na konkrety dotyczące dostępu do mocy obliczeniowych fabryk AI – czy będą one darmowe dla startupów, czy objęte skomplikowaną procedurą grantową?

Polska w Davos 2026 pokazała twarz państwa świadomego swojej wartości technologicznej. Jeśli zapowiedzi o fabrykach AI i piaskownicach regulacyjnych zostaną sprawnie dowiezione, mamy szansę przestać być „montownią kodu” i stać się jego architektem.