Podczas Web Summit w Doha szef firmy nakreślił wizję świata, w którym AI staje się naszym stałym, słyszalnym towarzyszem, uwalniając nas od ciągłego patrzenia w ekrany. Jak podaje serwis TechCrunch, technologia rozwijana przez ElevenLabs nie służy już wyłącznie do naśladowania ludzkiej mowy, emocji czy intonacji. Obecnie systemy te są integrowane z możliwościami rozumowania dużych modeli językowych (LLM), co fundamentalnie zmienia sposób, w jaki ludzie mogą obcować z maszynami.
Wizja Staniszewskiego zakłada, że w nadchodzących latach telefony pozostaną w naszych kieszeniach, a my będziemy mogli w pełni zanurzyć się w świecie rzeczywistym, kontrolując technologię wyłącznie za pomocą komend głosowych. To podejście znajduje odzwierciedlenie w działaniach największych graczy rynkowych – OpenAI, Google oraz Apple również koncentrują swoje wysiłki na rozwiązaniach audio, upatrując w mowie głównego pola bitwy o kolejną fazę rozwoju sztucznej inteligencji.
Podobnego zdania jest Seth Pierrepont z Iconiq Capital, który podczas tego samego wydarzenia zauważył, że tradycyjne metody wprowadzania danych, takie jak klawiatury, zaczynają sprawiać wrażenie przestarzałych. Choć ekrany nadal będą istotne w rozrywce czy grach, codzienna obsługa systemów AI ma stać się bardziej „agentalna”. Oznacza to, że dzięki pamięci długotrwałej i kontekstowi, urządzenia będą wymagały od nas mniej precyzyjnych instrukcji, reagując w sposób bardziej naturalny.
Aby zrealizować tę wizję, ElevenLabs pracuje nad modelem hybrydowym, łączącym przetwarzanie w chmurze z działaniem bezpośrednio na urządzeniach. Ma to ułatwić integrację AI ze sprzętem takim jak słuchawki czy urządzenia typu wearables. Firma już teraz współpracuje z Metą przy projektach związanych z Instagramem oraz platformą Horizon Worlds, a Staniszewski wyraził otwartość na rozszerzenie tej kooperacji o inteligentne okulary Ray-Ban.
Mimo optymizmu branży, upowszechnienie się systemów głosowych, które mają towarzyszyć nam na każdym kroku, rodzi pytania o prywatność i bezpieczeństwo danych. Wraz z przenoszeniem się technologii coraz bliżej codziennego życia użytkowników, kluczowym wyzwaniem staje się nadzór nad gromadzonymi informacjami i ochrona przed potencjalnymi nadużyciami w sferze inwigilacji.