Od profilaktyki nowotworów po wsparcie w albinizmie: Melanos Care pozyskuje 5,4 mln PLN od Hard2Beat oraz aniołów biznesu

Dodane:

Informacja prasowa Informacja prasowa

Od profilaktyki nowotworów po wsparcie w albinizmie: Melanos Care pozyskuje 5,4 mln PLN od Hard2Beat oraz aniołów biznesu

Udostępnij:

Spółka Melanos Care zamyka rundę inwestycyjnej o wartości 5,4 mln PLN. Finansowanie zapewnił fundusz Hard2beat, który zainwestował 3 mln PLN, oraz grupa 10 aniołów biznesu z łącznym wkładem wynoszącym 2,4 mln PLN.

Pozyskany kapitał zostanie przeznaczony na skalowanie procesu produkcji bioidentycznej melaniny do poziomu pilotażowego oraz dalsze prace badawczo-rozwojowe i certyfikację. Równolegle środki pozwolą na dynamiczny rozwój marki dermokosmetycznej w modelu D2C, która wprowadzi na rynek produkty depigmentacyjne oparte na unikalnej technologii stworzonej na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Spółka przewiduje szerokie zastosowanie technologii w terapiach schorzeń dermatologicznych i genetycznych zaczynając od wsparcia w albinizmie poprzez opracowanie terapii wspomagających dla osób pozbawionych naturalnego pigmentu, które zmagają się ze skrajną fotowrażliwością i wysokim ryzykiem onkologicznym, przez tworzenie formuł ochronnych dla pacjentów z bielactwem, łuszczycą czy fotodermatozami o podłożu zapalnym i autoimmunologicznym aż po zastosowanie biomelaniny w biozgodnych opatrunkach, implantach skórnych i materiałach medycznych, gdzie może pełnić funkcję aktywnej bariery antyoksydacyjnej.

– Właściwości biomelaniny w zakresie działania przeciwzapalnego i antywolnorodnikowego umożliwiają spowolnienie przedwczesnego starzenia się skóry, co tworzy nową klasę produktów medycyny antiaging – mówi Piotr Sznelewski, dermatolog, lekarz medycyny estetycznej, będący jednym z założycieli spółki.

Fotoprojekcja nawet przez 14 dni

Fundamentem Melanos Care jest technologia opracowana przez jednego z założycieli spółki, prof. Marcina Majkę. Pozwala ona na wytwarzanie naturalnej, ludzkiej melaniny z komórek macierzystych (iPSC). Dzięki swojej bioidentyczności, biomelanina jest traktowana przez organizm jak własny pigment i wiąże się bezpośrednio z keratynocytami w głębszych warstwach naskórka. Dzięki temu ochrona nie znika pod wpływem wody czy ścierania, lecz pozostaje w skórze przez cały cykl życia komórki, aż do jej naturalnego złuszczenia się, co zapewnia fotoprotekcję i działanie antyoksydacyjne nawet przez 14 dni po pojedynczej aplikacji.

Podczas gdy tradycyjne filtry chemiczne SPF skupiają się głównie na ochronie przed UVB, technologia Melanos Care skutecznie neutralizuje także promieniowanie UVA, które przenika głębiej i jest bezpośrednio odpowiedzialne za fotostarzenie się skóry, degradację kolagenu oraz powstawanie zmarszczek. Całość procesu jest w pełni biodegradowalna i bezpieczna dla ekosystemów morskich, co stanowi ekologiczną alternatywę dla syntetycznych filtrów chemicznych.

– Opracowanie procesu wytwarzania biomelaniny to owoc mojej wieloletniej pracy z komórkami iPSC i przekonania, że najlepsze rozwiązania to te, które naśladują naturalne mechanizmy ochrony przed promieniowaniem UV. Melanina jest pigmentem, który chroni nas od tysięcy lat – naszym celem było znaleźć sposób, by dostarczyć ją skórze w formie bioidentycznej, bez inżynierii genetycznej i bez syntetycznych kompromisów. Cieszę się, że udało nam się opracować technologię, która łączy skuteczność potwierdzoną biologią z bezpieczeństwem zarówno dla użytkownika, jak i dla środowiska – mówi prof. Marcin Majka, współzałożyciel Melanos Care i współtwórca technologii.

Nie tylko biomelanina

Strategia Melanos Care wykracza poza fotoprotekcję, oferując kompleksowe rozwiązanie problemów pigmentacyjnych skóry. Już w 2026 roku na rynek trafi pierwsza linia dermokosmetyków typu D2C (direct-to-consumer), dedykowana walce z hiperpigmentacją. Produkty te oparte są na innowacyjnej pochodnej kwasu cynamonowego, na którą spółka posiada wyłączną licencję z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Badania w modelu in vitro potwierdziły, że ta unikalna substancja redukuje poziom melaniny w skórze aż o 44%, przewyższając skutecznością dotychczasowe standardy rynkowe, takie jak kwas kojowy. Dzięki połączeniu silnego działania depigmentacyjnego z właściwościami przeciwzapalnymi i antyoksydacyjnymi, nowa marka wypełni lukę między agresywnymi terapiami dermatologicznymi a łagodną pielęgnacją domową.

„Science-backed beauty”

Inwestycja Hard2beat wpisuje się w silny globalny trend „science-backed beauty”, w ramach którego konsumenci rezygnują z przypadkowych produktów na rzecz rozwiązań o udowodnionym naukowo działaniu i biologicznym mechanizmie wpływu na skórę. Jest to obecnie również jeden z najbardziej dynamicznych obszarów na rynku fuzji i przejęć (M&A). Globalne koncerny, takie jak L’Oréal, Beiersdorf, Estée Lauder czy Unilever, wykazują rosnący apetyt na innowacyjne technologie o medycznym rodowodzie, które pozwalają im budować przewagę technologiczną w segmencie premium. Spektakularnym potwierdzeniem tego trendu było przejęcie w czerwcu 2025 roku brytyjskiej marki Medik8 przez L’Oréal za kwotę około 1 miliarda euro czy akwizycja marki Gallinée przez Shiseido. Melanos Care, łącząc unikalne IP z potencjałem komercyjnym, staje się naturalnym celem dla globalnych graczy poszukujących przełomowych, naukowych rozwiązań, które mogą zdefiniować rynek pielęgnacji na nowo.

– Melanos Care to dla nas projekt, który wykracza poza tradycyjne ramy sektora dermokosmetycznego. Nasza teza inwestycyjna opiera się na przekonaniu, że technologia ta nie tylko rozwiązuje realne problemy konsumentów z zupełnie nową skutecznością – kto z nas nie chciałby zamienić uciążliwej konieczności nakładania kremu z filtrem co 2-3 godziny na bezpieczną ochronę trwającą nawet 14 dni? – ale ma potencjał, by stworzyć całkowicie nową kategorię na rynku beauty. Tak jak przed laty toksyna botulinowa zrewolucjonizowała medycynę estetyczną, tak naturalna biomelanina może zdefiniować na nowo standardy ochrony skóry. To dla nas nie tylko inwestycja w estetykę, ale również w bezpieczeństwo i profilaktykę zdrowotną w kontekście rosnącej liczby nowotworów skóry, takich jak czerniak – mówi Konrad Trzyna, partner zarządzający funduszu Hard2beat, który przewodził rundzie inwestycyjnej.