Platformy społecznościowe i nastolatkowie: Polska pójdzie śladem Australii i Francji?

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Platformy społecznościowe i nastolatkowie: Polska pójdzie śladem Australii i Francji?

Udostępnij:

Najnowsze plany polskiego rządu zakładają wprowadzenie zakazu korzystania z platform społecznościowych przez dzieci, które nie ukończyły 15 lat. Inicjatywa ta wpisuje się w szerszy, globalny trend walki z negatywnymi skutkami nadmiernej obecności nieletnich w sieci, takimi jak cyberprzemoc, uzależnienie od dopaminy czy zaburzenia wizerunku własnego ciała.

Polska propozycja to jasny sygnał: era „cyfrowego Dzikiego Zachodu” dobiega końca. Choć szczegóły techniczne wciąż są dopracowywane, kierunek jest jasny – ochrona kapitału ludzkiego staje się ważniejsza niż nieograniczona wolność rynkowa korporacji z Doliny Krzemowej. Polska nie jest w swoich dążeniach odosobniona. Podobne kroki podjęły już inne państwa:

  • Australia: wprowadziła bezprecedensowy zakaz dla dzieci poniżej 16. roku życia, nakładając na gigantów technologicznych obowiązek skutecznej weryfikacji wieku.

  • Francja: od dawna debatuje nad „cyfrową pełnoletnością”, dążąc do ograniczenia dostępu dla najmłodszych bez wyraźnej zgody opiekunów.

Mechanizmy kontroli to koniec z anonimowością?

Kluczowym wyzwaniem dla polskiego ustawodawcy pozostaje techniczna strona wdrożenia zakazu. Eksperci wskazują, że bez systemowej weryfikacji wieku – opartej np. o system mObywatel lub weryfikację biometryczną – zakaz może pozostać martwym przepisem.

Jak twierdzi redakcja serwisu Bloomberg, w kuluarach mówi się o kilku wariantach:

  1. Odpowiedzialność platform: nakładanie gigantycznych kar finansowych na firmy takie jak Meta czy ByteDance, jeśli w ich systemach zostaną wykryte konta osób niepełnoletnich.

  2. Współpraca ze sklepami aplikacji: przeniesienie obowiązku sprawdzania wieku na operatorów takich jak Apple (App Store) i Google (Play Store).

  3. Wzmocnienie roli rodziców: nowe przepisy mają nie tylko zakazywać, ale też dawać rodzicom realne narzędzia prawne do walki z niechcianym wpływem algorytmów na ich dzieci.

Emocje rodziców vs. kalkulacje bigtechów

Ruch rządu budzi skrajne emocje. Psychologowie dziecięcy w dużej mierze popierają zmiany, wskazując na korelację między wzrostem liczby prób samobójczych a czasem spędzanym na platformach takich jak TikTok czy Instagram. Z kolei branża technologiczna ostrzega przed nadmierną inwigilacją i ryzykiem gromadzenia wrażliwych danych biometrycznych w celu weryfikacji wieku.

Z perspektywy ekonomicznej, takie regulacje to potężny cios w model biznesowy platform społecznościowych, który opiera się na przyciąganiu uwagi użytkownika od jak najwcześniejszych lat. Jeśli Polska i inne kraje UE sfinalizują te plany, giganci technologiczni będą musieli fundamentalnie przebudować swoje algorytmy dla regionu europejskiego.

Czytaj także: