Podczas środowej konferencji w Białym Domu, inaugurującej światowy szczyt Fostering the Future Together, Melania Trump wystąpiła u boku humanoidalnego robota stworzonego przez firmę Figure AI. Maszyna, która wspólnie z Pierwszą Damą wkroczyła na czerwony dywan, zadeklarowała chęć bycia częścią „historycznego ruchu” na rzecz wzmacniania pozycji dzieci poprzez technologię. Wydarzenie to stało się pretekstem do nakreślenia futurystycznego scenariusza, w którym personalizowany asystent o imieniu „Plato” zapewnia uczniom błyskawiczny dostęp do nauk klasycznych, literatury i filozofii bez wychodzenia z domu.
Edukacja w rękach prywatnych firm?
Prezentacja humanoida zbiegła się w czasie z powołaniem przez administrację prezydencką nowej rady ds. technologii, w skład której weszli czołowi dyrektorzy z Doliny Krzemowej. Jak podaje serwis TechCrunch, cytując Pierwszą Damę, zaangażowanie amerykańskich firm technologicznych odzwierciedla rosnącą rolę sektora prywatnego w kreowaniu innowacji edukacyjnych.
Wizja ta wpisuje się w szerszy trend promowany przez obecną administrację, która – jak wynika z dostępnych informacji – wykazuje sceptycyzm wobec tradycyjnego systemu szkolnictwa publicznego. Sekretarz Edukacji Linda E. McMahon, prowadząca działania zmierzające do likwidacji własnego departamentu, odwiedziła niedawno Alpha School. Jest to sieć prywatnych placówek wykorzystująca AI do przyspieszonego nauczania, którą administracja chwali za przygotowywanie uczniów do wymogów nowoczesnego rynku pracy.
Honored to be invited to the White House by the First Lady Melania Trump pic.twitter.com/E8J74hOciq
— Figure (@Figure_robot) March 25, 2026
Choć obecne możliwości techniczne Figure AI i innych firm z branży edtech nie pozwalają jeszcze na pełną automatyzację procesu nauki, Melania Trump przekonywała, że to właśnie maszyny pozwolą dzieciom rozwinąć głębsze zdolności krytycznego myślenia i niezależnego rozumowania. Według jej wizji, robotyczny nauczyciel ma być rozwiązaniem wolnym od ludzkich ograniczeń – nigdy nie traci cierpliwości i potrafi dostosować tempo pracy do indywidualnych potrzeb każdego studenta.
Mimo entuzjazmu Białego Domu, widowisko z udziałem humanoida wywołało u obserwatorów skojarzenia z dystopijnymi wizjami przyszłości, w których ludzki pedagog zostaje zastąpiony przez „chodzący serwer”. Jak dotąd, inicjatywa pozostaje w sferze ambitnych planów, jednak jasne poparcie dla projektów takich jak Alpha School sugeruje, że zwrot w stronę automatyzacji edukacji jest trwałym kierunkiem obecnej polityki.