Wśród powodów wymienia się m.in. Alison Flowers, Carol Marin (trzykrotną laureatkę Peabody) oraz Yohance’a Lacoura, którego śledczy podcast zdobył Pulitzera w 2024 roku.
„Grupa zarzuca, że firma zajmująca się skalowaniem głosów AI 'wybrała szybkość i skalę kosztem zgodności z przepisami’ (chose speed and scale over compliance)” jak można przeczytać w artykule „ElevenLabs hit with fresh lawsuit” opublikowanym przez redakcję Sifted.
Główny zarzut dotyczy wykorzystania nagrań głosów dziennikarzy do trenowania modeli AI bez ich zgody oraz – co gorsza – tworzenia cyfrowych klonów, które bezpośrednio konkurują z ich autorami na rynku pracy. Dziennikarze argumentują, że ich głos jest nie tylko narzędziem pracy, ale unikalnym odciskiem tożsamości, którego nie da się „odzyskać ani zastąpić”.
Illinois polem bitwy, BIPA orężem
Pozew został złożony w sądzie w Illinois, co nie jest przypadkowe. Stan ten posiada jedne z najsurowszych w USA przepisów dotyczących ochrony danych biometrycznych – Biometric Information Privacy Act (BIPA).
Za kluczowe zarzuty prawne podniesione w pozwie można uznać przede wszystkim:
-
naruszenie ustawy BIPA poprzez bezprawne gromadzenie i komercjalizację „odcisków głosowych” (voiceprints);
-
naruszenie Illinois Right of Publicity Act (IRPA) – wykorzystanie tożsamości do celów komercyjnych bez zgody;
-
brak powiadomienia oraz pisemnej zgody na przetwarzanie danych biometrycznych.
Sprawa ta przypomina wcześniejszy spór Vacker and Boyett v. ElevenLabs z 2024 roku, w którym lektorzy audiobooków oskarżyli firmę o sklonowanie ich głosów. Choć tamta sprawa zakończyła się ugodą w 2025 roku, obecny pozew sugeruje, że problem systemowego naruszania praw autorskich w procesie trenowania modeli nadal nie został rozwiązany.
Dla ElevenLabs, wycenianego na miliardy dolarów, stawka jest ogromna. Inwestorzy, tacy jak Andreessen Horowitz, bacznie obserwują, czy model biznesowy oparty na ogromnych zbiorach danych (często pozyskiwanych metodą scrapingu) wytrzyma konfrontację z prawem. W dokumentach sądowych pojawiają się oskarżenia, że decyzja o pominięciu audytów zgód była „decyzją biznesową”, mającą na celu zdominowanie rynku przed konkurencją.
„Modele te wypierają Powodów z rynków, na których zarabiają na życie. To nie jest przeoczenie, to strategia.” — można przeczytać we fragmencie skargi sądowej przeciwko Microsoftowi, która to skarga przytaczana jest w serwisie Courthouse News.
Artykuł ten powstał w momencie, gdy inne firmy z branży, jak Suno czy OpenAI, również zmagają się z podobnymi roszczeniami. Jeśli sąd w Illinois przyzna rację dziennikarzom, ElevenLabs może zostać zmuszone nie tylko do wypłaty gigantycznych odszkodowań (sięgających tysięcy dolarów za każde naruszenie), ale przede wszystkim do przebudowania swoich modeli od podstaw, co drastycznie spowolniłoby ich rozwój.