Zaczął od „Komputer Świata” na dobranoc, dziś buduje największą giełdę świata i planuje… żyć wiecznie – Antoni Kiszka (Derpetual)

Dodane:

Aleksandra Janik Aleksandra Janik

Zaczął od „Komputer Świata” na dobranoc, dziś buduje największą giełdę świata i planuje… żyć wiecznie – Antoni Kiszka (Derpetual)

Udostępnij:

Ma 21 lat, pochodzi z niewielkich Strzyżowic w Zagłębiu, a w kieszeni ma stypendium od jednego z najbardziej kontrowersyjnych miliarderów Doliny Krzemowej. Antoni Kiszka porzucił polską uczelnię, by zawojować rynek obracający rocznie kwotą 5 biliardów USD.

Jako jeden z zaledwie 12 globalnych laureatów Thiel Fellowship, współtworzy Derpetual – platformę, która ma uchronić firmy przed bankructwem. Poznajcie młodego programistę, którego marzeniem jest zmiana globalnej gospodarki i… oszukanie śmierci.

Antoni, kim jesteś? Czym jest Derpetual?

Cześć, jestem Antoni i mam 21 lat. Pochodzę ze Strzyżowic – niewielkiej miejscowości w Zagłębiu, na Śląsku. Zacząłem projekt Derpetual, żeby zmienić sposób, w jaki działają światowe finanse i pozwolić biznesom lepiej zarządzać ryzykiem.

Chcę stworzyć przyszłość, w której najważniejszym czynnikiem sukcesu biznesu jest talent i ciężka praca jego założycieli i pracowników. Dzisiaj, większość firm jest na łasce nieoczekiwanych czynników zewnętrznych, takich jak nieoczekiwany wzrost stóp procentowych albo zamknięcie cieśniny Ormuz.

Poprzez Derpetual, tworzymy rynki, które pozwalają uczestnikom swobodnie wymieniać się ryzykiem, a tym samym zabezpieczyć się przed nieoczekiwanymi wydarzeniami. Możemy na przykład stworzyć rynek oparty na tempie wzrostu pensji w danym regionie. Na nim, firmy, które obawiają się wzrostu kosztów w przypadku wzrostu pensji mogą wymienić się tym ryzykiem z bankami, które obawiają się spadku pensji zwiększającego ryzyko kredytów hipotecznych.

Tworząc taki rynek, pomagamy firmom zapobiec bankructwa na skutek zmian rynku pracy, a kredytobiorcom zatrzymać swoje domy w przypadku kryzysu gospodarki. Zmniejszając koszty tworzenia nowych rynków, pozwalamy na rozwój gospodarki w dowolnych warunkach.

W wieku 10 lat napisałeś pierwszy kod. Jak do tego doszło?

Zanim nauczyłem się czytać, prosiłem rodziców, żeby kupowali mi czasopismo „Komputer Świat” i czytali na dobranoc. Gdy dostałem laptop na pierwszą komunię, bardzo szybko zacząłem instalować na nim programy i pisać kod (najpierw na podstawie poradników które wydawał Komputer Świat 🙂 ).

W komputerach zawsze fascynowało mnie to, że pozwalają na tak wiele. Każdy program przypomina biblijny akt stworzenia, gdzie słowo staje się ciałem. Pisząc kilka linii kodu, mogę wpłynąć na życia ludzi na całym świecie bez ruszania się sprzed ekranu. To niesamowita okazja, ale też duża odpowiedzialność.

Peter Thiel uważa, że uniwersytety to skanseny. Co takiego poczułeś w Strzyżowicach lub na polskiej uczelni, co sprawiło, że uznałeś: „On ma rację, muszę stąd uciekać”

Bardzo doceniam moich profesorów i kolegów ze studiów, ale edukacja uniwersytecka nie była dla mnie. Dzisiejsza ekonomia zajmuje się głównie tworzeniem modeli oraz badaniem zachowań ludzi za pomocą statystyki. Ja chciałem zająć się czymś bardziej praktycznym. Zachowanie rynków jest fascynujące, ale zamiast je opisywać, chciałem móc samemu je kształtować.

Na pierwszych zajęciach na studiach ekonomicznych usłyszałem że „ekonomia jest nauką o podejmowaniu decyzji”, a mechanizmem, który pozwala podejmować najdokładniejsze decyzje są rynki finansowe.

Przez największe giełdy na świecie, czyli giełdy instrumentów pochodnych, przechodzi około 5 biliardów dolarów rocznie (czyli $5 000 000 000 000 000). Mimo tego, te giełdy listują tylko kilka tysięcy instrumentów. To znacznie zmniejsza ich użyteczność dla przedsiębiorstw, które chciałyby skorzystać z nich do celów regulowania ryzyka.

Ten fakt był jednym ze źródeł inspiracji, które potem przekształciły się w Derpetual.

W sieci o Twoim darczyńcy krążą skrajne opinie – od geniusza po 'szatana’ technologii. Jak Ty go postrzegasz? Czy oddzielasz pieniądze i szansę, którą dostałeś, od kontrowersyjnej polityki Palantiru i samego Thiela?

Skupiam się na szansie, którą otrzymałem przez Thiel Fellowship. Zamierzam odwdzięczyć się za tę okazję, inwestując większość stypendium w młodych przedsiębiorców, którzy bez takiej pomocy nie byliby w stanie rozwinąć swoich pomysłów.

Jesteś jednym z 12 osób w tej edycji. Czy czujesz, że w Polsce Twój talent byłby zmarnowany przez brak kapitału ryzyka lub mentalność bezpiecznego etatu?

Zauważyłem, że wizja Derpetual jest zbyt ambitna, żeby realizować ją w Europie. Mimo że w Polsce i Europie jest dużo kapitału dostępnego dla przedsiębiorstw, to jest on skupiony w bankach i rynkach kredytowych. Polskie startupy cierpią przez niewielkie możliwości rozwoju i małą sieć advisorów.

Efektem tego jest sytuacja, w której wzrost gospodarczy Polski jest oparty głównie na imporcie innowacji zza granicy, a nie na rozwoju rodzimych przedsiębiorstw.

Obecnie Dolina Krzemowa i Chiny są jedynymi miejscami, gdzie takie pomysły mogą się rozwinąć.

Jeśli Derpetual za dwa lata nie wypali, a Ty zostaniesz bez dyplomu i bez startupu – jaki jest Twój plan B? Czy Thiel uczy Was też, jak przegrywać?

Razem z moim wspólnikiem, Karolem, założyliśmy pierwszą firmę w wieku 17 lat. Prowadzenie firmy wymaga od każdego 120% wysiłku i szybko pochłania resztę życia. To na pewno nie jest droga dla każdego, ale ja nie byłbym w stanie robić nic innego.

Jeśli Derpetual nie wypali, zastanowię się, gdzie popełniliśmy błąd, poprawię go i z Karolem zaczniemy pracę nad kolejną iteracją firmy.

Jakie są Twoje marzenia i plany na przyszłość?

Jeśli chodzi o firmę, chciałbym, żeby Derpetual rozwinął się do poziomu największej giełdy na świecie. Chcę stworzyć giełdę, na której można handlować dowolnym ryzykiem i zmienić na stałe funkcjonowanie światowej gospodarki.

Jeśli chodzi o osobiste marzenia, chciałbym żyć wiecznie. Wierzę, że jeszcze za naszego życia technologia rozwinie się do tego stopnia, żeby śmierć mogła zostać całkowicie wyleczona. Jeśli nie, planuję skorzystać z usług jednej z firm, które oferują zamrożenie mojego ciała po śmierci.

Czytaj także: