„Aby IT mogło nadzorować proces, a nie ręcznie wykonywać każdy jego etap” – Tequipy pozyskuje ponad 3 mln EUR na automatyzację pracy IT

Dodane:

Informacja prasowa Informacja prasowa

„Aby IT mogło nadzorować proces, a nie ręcznie wykonywać każdy jego etap” – Tequipy pozyskuje ponad 3 mln EUR na automatyzację pracy IT

Udostępnij:

Polski startup Tequipy pozyskał ponad 3 mln euro w rundzie prowadzonej przez fundusz Smedvig Ventures, przy udziale Manta Ray i Unfold.vc.

Laptop dla pracownika to w firmach działających globalnie początek złożonej operacji prowadzonej w 10, 30, 60 albo 180 krajach naraz. Trzeba go kupić, skonfigurować zgodnie z polityką bezpieczeństwa, dostarczyć na czas, serwisować, odzyskać po offboardingu I zdecydować, czy wraca do obiegu, magazynu czy sprzedaży. Bez lokalnego IT, własnych magazynów i listy sprawdzonych dostawców.

Tomek Stawarski, współzałożyciel i CEO Tequipy, zna ten problem z pierwszej ręki. Jako Global Head of IT w Revolucie widział, jak szybki wzrost ze 100 osób w dwóch biurach do 5 tys. pracowników w 17 krajach zmienia dział IT w skomplikowaną operację logistyczną. Z tego doświadczenia powstało Tequipy. Firmę współtworzą Bartosz Czerkies (growth i marketing) i Albert Podraza (engineering), również byli pracownicy Revoluta.

Specjaliści IT czyszczą laptopy szmatkami

– Widziałem wielu ambitnych i utalentowanych specjalistów IT, którzy zamiast się rozwijać, kończyli na przepakowywaniu kartonów i czyszczeniu laptopów szmatkami, a między jednym a drugim rozwiązywali problem sprzętu zatrzymanego na granicy. W tysiącach firm to nie jest jednorazowa sytuacja, ale codzienność. Tequipy budujemy po to, by IT mogło nadzorować proces, a nie ręcznie wykonywać każdy jego etap – mówi Tomek Stawarski, współzałożyciel Tequipy. 

– Bardzo często zaczynamy od jednego problemu w jednym kraju. Firma przychodzi do nas, bo nie jest w stanie szybko i przewidywalnie dostarczyć sprzętu pracownikowi. U nas onboarding można rozpocząć w pięć minut zamiast po dwóch miesiącach, a komputer dociera do pracownika średnio w ciągu trzech dni. Potem klient oddaje nam kolejne kraje, bo widzi, że nasz proces działa lepiej niż jego własny – mówi Bartosz Czerkies, współzałożyciel Tequipy.

Tequipy zaczęło od sprzętu, bo to najtrudniejsza w obsłudze część IT. Cel jest szerszy: zdjąć z globalnych działów IT około 80 proc. ręcznej pracy operacyjnej. Kolejny obszar to oprogramowanie: konta pracowników, licencje, dostępy, hasła i procesy wokół pełnego cyklu życia pracownika w organizacji.

–  Sprzęt jest najtrudniejszym testem dla automatyzacji IT, bo dotyka fizycznego świata. Jeśli potrafimy uporządkować ten proces w 180 krajach, możemy automatyzować kolejne warstwy pracy IT. Wkrótce będziemy oferować narzędzie, które zdejmie z zespołów obsługę tysięcy małych decyzji i wyjątków. Zamiast ręcznie obsługiwać każdy ticket, IT będzie mogło kontrolować proces, reagować tylko tam, gdzie potrzebna jest decyzja człowieka, i skupić się na budowaniu systemów, a nie przepychaniu operacji – mówi Albert Podraza, współzałożyciel Tequipy.

„To wciąż rzadkość na polskim rynku”

Dalszy rozwój Tequipy, czyli zwiększenie skali operacji sprzętowych i szerszą automatyzację pracy IT, przyspieszy nowe finansowanie. Firma pozyskała ponad 3 mln euro w rundzie, której przewodził brytyjski fundusz Smedvig Ventures, przy udziale Manta Ray i dotychczasowego inwestora – Unfold.vc. Tequipy intensywnie rekrutuje i poszukuje ambitnych ludzi, którzy nie tylko będą rozwijać produkt, ale zajmą się sprzedażą, a także operacjami. Firma pracuje w pełni zdalnie.

– Tequipy zapewnia firmom wyjątkową efektywność operacyjną w zarządzaniu sprzętem IT na globalną skalę, wykorzystując do tego automatyzację procesów po stronie zaplecza. Dla klientów oznacza to znaczną oszczędność czasu i kosztów dzięki usłudze i platformie, bez których trudno im dziś działać – mówi Freddie Kalfayan z funduszu Smedvig Ventures.

– Firmy budowane od pierwszego dnia, a nie wychodzące na świat dopiero po sukcesie na rynku lokalnym, to wciąż rzadkość na polskim rynku. Tequipy to dokładnie taki biznes. Inwestujemy w spółki, które definiują to, jak polskie technologie będą wyglądać za dekadę – mówi Sebastian Kulczyk, założyciel Manta Ray.

– Zainwestowaliśmy w Tequipy bardzo wcześnie, a nasze przekonanie do spółki od tamtego czasu tylko się wzmocniło, dlatego zwiększyliśmy zaangażowanie w kolejnej rundzie. Zespół Tequipy pokazał konsekwentny wzrost, pozyskał wartościowych klientów i obrał właściwy kierunek rozwoju produktu. Dlatego jesteśmy bardzo pewni perspektyw, które stoją przed spółką – mówi Adam Jarmicki, partner zarządzający w Unfold.vc.

Czytaj także: