Od pupila z problemami zdrowotnymi, do nominacji „Teraz Polska”
Ayla powstała z bardzo konkretnej potrzeby. Pies założycieli, seterka irlandzka, od której marka wzięła nazwę, zmagała się z problemami zdrowotnymi i odmawiała jedzenia. Poszukiwanie produktu, który byłby jednocześnie naturalny, lekkostrawny, smakowity i oparty na wysokiej jakości surowcu, doprowadziło Sawrinę i Mirka Woś do liofilizacji. Najpierw jako rozwiązania dla własnego psa. Później jako pomysłu na markę, która ma ambicję zmienić sposób myślenia o standardach jedzenia dla zwierząt. Potwierdzeniem tego kierunku i jakości produktów są nie tylko wyniki finansowe firmy, ale też nominacja do Godła „Teraz Polska” w XXXVI edycji Konkursu. To szczególne wyróżnienie, ponieważ Ayla jest pierwszą marką pet w historii konkursu, która znalazła się w gronie nominowanych.
Rosnąca popularność liofilizatów na rynku pet food sprawia, że dla wielu konsumentów sama technologia stała się synonimem jakości. Ayla stawia jednak tezę, że to uproszczenie. Liofilizacja nie poprawia słabego surowca. Może jedynie zachować jego wartości odżywcze, strukturę i smakowitość. Dlatego jednym z kluczowych wyróżników marki jest nie tylko metoda produkcji, ale przede wszystkim standard surowca. Produkty Ayla powstają w Polsce, z mięsa najwyższej jakości, bez mieszania tkanek i bez obniżania wartości produktu dodatkami technologicznymi.
– Rynek pet food bardzo szybko dojrzewa, ale nadal jest na nim dużo komunikacyjnego chaosu. Samo słowo „liofilizacja” nie wystarczy, jeśli za produktem nie stoi dobry surowiec. Naszym zdaniem jakość zaczyna się dużo wcześniej, od decyzji, z jakiego mięsa korzystamy, jak je traktujemy i czy jesteśmy gotowi nie iść na kompromisy. Ayla od początku była budowana właśnie na takim podejściu. Chcemy tworzyć produkty, które realnie wspierają zdrowie i dobrostan zwierząt, a nie tylko dobrze wyglądają na etykiecie – mówi Sawrina Woś, współzałożycielka Ayla.
Merdające ogony, rosnące liczby
Ayla przez pierwsze lata rozwijała się głównie organicznie. Według danych spółki marka sprzedała dotychczas ponad 300 000 sztuk produktów, co odpowiada około 9 tonom liofilizatu i około 40 tonom świeżego mięsa. Średnia wartość koszyka na przestrzeni kilku lat wzrosła z 82 zł do blisko 200 zł, a przychody netto spółki w 2025 roku przekroczyły 2,1 mln zł. Obecnie około 80% sprzedaży Ayla pochodzi z kanału B2B, obejmującego m.in. sklepy, dystrybutorów i rynek weterynaryjny, a około 20% z kanału B2C. Marka rozwija również sprzedaż online i marketplace’y, w tym obecność na rynkach zagranicznych. Ważnym elementem modelu jest też rosnąca grupa klientów powracających, która według szacunków firmy odpowiada za około 45-50% bazy kupujących.
Dziś Ayla przygotowuje się do kolejnego etapu skalowania, który ma objąć rozwój kanałów sprzedaży, ekspansję zagraniczną i poszerzanie portfolio produktowego.
– Ayla jest dla nas połączeniem osobistej historii, jakości i bardzo konkretnego biznesu. Zaczynaliśmy od potrzeby, która była nam bardzo bliska, ale dziś widzimy, że ten problem jest znacznie szerszy. Opiekunowie zwierząt coraz lepiej rozumieją, że żywienie ma bezpośredni wpływ na zdrowie, energię i komfort życia ich psów oraz kotów. Zbudowaliśmy produkt, który został zweryfikowany przez rynek, klientów i lekarzy weterynarii. Teraz naszym zadaniem jest skalowanie w Polsce, w Europie i w nowych kategoriach produktowych – mówi Mirek Woś, współzałożyciel Ayla.
Ekspansja zagraniczna i nowe kategorie
Kolejnym etapem rozwoju Ayla ma być ekspansja zagraniczna. Marka ma już pierwsze przyczółki m.in. w Niemczech, Szwecji, Francji i Irlandii, a także podpisane kontrakty z partnerami w Grecji. Poza Europą Ayla ma już także zakontraktowaną szeroką współpracę z partnerem w Dubaju, co otwiera marce drogę do obecności na jednym z najbardziej perspektywicznych rynków premium. Firma rozwija sprzedaż w kanałach online, marketplace’ach oraz poprzez dystrybutorów i partnerów z rynku weterynaryjnego.
W planach jest także rozszerzenie portfolio. Ayla pracuje nad produktami z czerwonego mięsa dla psów i kotów oraz nad wejściem w segment żywienia małych ssaków, takich jak króliki, chomiki czy świnki morskie, gdzie rozwijane będą m.in. wysokiej jakości liofilizaty roślinne. To kategoria mniejsza niż rynek psów i kotów, ale jednocześnie mniej nasycona i nadal niedostatecznie zagospodarowana jakościowo.
Koniec czasów “byle chrupało”. Rynek pet food ma apetyty na jakość
Rozwój Ayla wpisuje się w szerszą zmianę na rynku produktów dla zwierząt. W Europie rośnie liczba gospodarstw domowych posiadających psy i koty, a opiekunowie coraz częściej traktują żywienie jako jeden z kluczowych elementów wpływających na zdrowie, długość życia i komfort zwierzęcia. Według danych rynkowych wydatki Europejczyków na żywienie zwierząt wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich 10 lat, a jakość jest jednym z najważniejszych czynników przy wyborze karmy.
Jednocześnie rynek nadal mierzy się z problemem niskiej przejrzystości składu, produktów trudnych do strawienia i komunikacji opartej bardziej na marketingu niż realnych właściwościach odżywczych. To otwiera przestrzeń dla marek takich jak Ayla, które łączą jakość surowca, technologię i edukację opiekunów. Ambicją marki jest budowa polskiej firmy premium, wyznaczającej standard w segmencie naturalnych, odżywczych i regeneracyjnych produktów dla zwierząt towarzyszących.