Kampania ta oznacza oficjalne przejście firmy od czysto technicznego narzędzia użytkowego w stronę aktywnego obrońcy bezpieczeństwa fizycznego, zdrowia psychicznego oraz profesjonalnej integralności dziennikarzy na całym świecie. Twórcy platformy chcą w ten sposób zwrócić uwagę na rosnącą liczbę ofiar wśród pracowników mediów i zaoferować im realne wsparcie finansowe.
Tragiczne statystyki współczesnego dziennikarstwa
Inicjatywa Names pojawia się w czasach, w których wolność prasy napotyka coraz poważniejsze wyzwania na całym świecie. Według oficjalnych danych zebranych przez Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ), w 2025 roku odnotowano rekordową liczbę ofiar: na całym świecie zginęło 129 dziennikarzy i pracowników mediów. Dane te wskazują również, że Izrael był odpowiedzialny za dwie trzecie tych śmierci, co stanowi najwyższy wynik w skali roku, odkąd organizacja CPJ zaczęła gromadzić tego typu statystyki w 1992 roku. Sytuacja nie uległa poprawie w kolejnych miesiącach. Do połowy 2026 roku łączna liczba zgonów od początku 2025 roku przekroczyła już 140 przypadków. Oznacza to drugi z rzędu rok z rekordową liczbą ofiar śmiertelnych wśród ludzi prasy we współczesnej historii.
Fizyczna śmierć na służbie to jednak nie jedyne zagrożenie, z jakim mierzą się współcześni reporterzy. Pracownicy mediów na całym świecie regularnie doświadczają dotkliwej cenzury, permanentnej inwigilacji oraz przytłaczającego wskaźnika bezkarności sprawców przestępstw popełnianych przeciwko nim, który sięga aż 85 procent. Na te zatrważające zjawiska zwraca uwagę kierownictwo duńskiego startupu, podkreślając rolę reporterów w niesieniu prawdy.
Głos liderów i nietypowy manifest wideo
Lasse Finderup, dyrektor generalny i współzałożyciel startupu, podkreśla powagę sytuacji: kiedy dochodzi do nasilonego zabijania ludzi, którzy starają się przekazać nam prawdę o bieżących wydarzeniach, staje się to sprawą znacznie większą niż jakakolwiek codzienna działalność biznesowa. Z tego względu celowe atakowanie i zabijanie ich uznaje za sytuację niezwykle trudną, wymagającą stanowczego przeciwdziałania i ochrony tych osób.
Założony w 2022 roku Good Tape zdobył już zaufanie 2,97 miliona użytkowników na całym globie, a jego algorytmy przepracowały ponad 14 milionów plików. Firma zbudowała swoją pozycję na rynku mediów dzięki wyjątkowemu poziomowi bezpieczeństwa, dokładności oraz przyjaznemu dla użytkownika interfejsowi. Teraz postanowiła wykorzystać swoje dotarcia do celów wyższych.
Aby przywrócić pamięć i oddać sprawiedliwość uciszonym na zawsze reporterom, startup opublikował nietypowe, trwające osiem i pół minuty oświadczenie wideo w serwisie YouTube oraz na innych kanałach społecznościowych. W materiale filmowym szef firmy, Lasse Finderup, wspólnie z nagradzanym korespondentem wojennym i autorem Nagiebiem Khają, odczytują na głos nazwiska wszystkich dziennikarzy, którzy stracili życie w trakcie wykonywania obowiązków służbowych od początku 2025 roku.
Khaja zauważa, że za każdym z tych nazwisk kryje się prawdziwy człowiek, posiadający własną rodzinę, prywatne życie i bliskich, którzy zostali pozostawieni w żałobie. Każde nazwisko reprezentuje osobę, która zaryzykowała wszystkim i zapłaciła ostateczną cenę za informowanie społeczeństwa o bieżących wydarzeniach. Dziennikarz wojenny dodaje, że ci ludzie nie decydują się na taką pracę dla pieniędzy ani sławy, lecz kierują się chęcią przekazania prawdy i pokazania, jak rzeczywiście wygląda nasz świat. Bez tego zrozumienia społeczeństwo nie byłoby w stanie podejmować właściwych działań.
Granty i wsparcie dla organizacji pożytku publicznego
Bezpośrednim przedłużeniem nowej kampanii wizerunkowej jest uruchomienie programu Good Tape Grant. Ta nowa inicjatywa mikrofinansowania oferuje wsparcie finansowe w wysokości do 500 euro dla niezależnych dziennikarzy oraz twórców reportaży. Oprócz zastrzyku gotówki startup oferuje beneficjentom wyjątkową okazję do opublikowania gotowych materiałów bezpośrednio na stronie głównej platformy, która jest co miesiąc odwiedzana przez miliony użytkowników z całego świata.
Program dotacyjny został zaprojektowany przede wszystkim po to, by wypełnić luki finansowe i wzmocnić pozycję pracowników mediów działających w krajach rozwijających się. Grant pozostaje jednak otwarty dla każdego twórcy, który aktualnie pracuje nad ważną, angażującą historią, lecz brakuje mu odpowiednich środków na dokończenie projektu.
W ramach akcji Names, duński startup zachęca również całą swoją globalną społeczność do aktywnego wspierania kluczowej działalności organizacji pozarządowych. Wśród wymienianych podmiotów znalazły się International Media Support, The Rory Peck Trust oraz Global Center for Journalism and Trauma. Organizacje te na co dzień pomagają pracownikom mediów poprzez udzielanie natychmiastowej pomocy finansowej w nagłych wypadkach, zapewnianie specjalistycznej opieki psychologicznej, wspieranie rozwoju zawodowego w sytuacjach kryzysowych oraz prowadzenie ratujących życie szkoleń z zakresu bezpieczeństwa.