Ile nas jeszcze dzieli od „Europy jednorożców”?

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Ile nas jeszcze dzieli od „Europy jednorożców”?

Udostępnij:

Na Starym Kontynencie da się słyszeć coraz więcej głosów, że dotychczasowa narracja o Europie jako technologicznym skansenie, który bezpowrotnie przegrał cyfrowy wyścig z Doliną Krzemową i Chinami, powoli przechodzi do historii.

Największe stężenie optymizmu dało się ostatnimi czasy zauważyć na przełomie czerwca i lipca 2026 roku w stolicy Chorwacji na konferencji Nuqleus Liftoff 2026. Wydarzenie to – zorganizowane przez akademicki program przedsiębiorczości Nuqleus (działający w ramach Centrum Innowacji Nikola Tesla przy Wydziale Elektrotechniki i Informatyki Uniwersytetu w Zagrzebiu – FER) przy wsparciu Banku Światowego oraz chorwackiego Ministerstwa Nauki, Edukacji i Młodzieży – zgromadziło ponad 400 naukowców, startupów, funduszy venture capital oraz kluczowych decydentów politycznych z całej Europy.

Głównym przesłaniem konferencji była „Suwerenność Strategiczna” oraz odpowiedź na pytanie, jak Europa – ze szczególnym uwzględnieniem potencjału inżynieryjnego i naukowego regionu Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) – może zbudować swój technologiczny szaniec ochronny (deep tech moat).

Nowy sojusz EIB i EIC: Kapitał na skalowanie innowacji

Przez lata największą bolączką europejskiego ekosystemu innowacji nie był brak przełomowych pomysłów, lecz tzw. „dolina śmierci” – faza, w której obiecujące projekty naukowe upadały z powodu braku finansowania na wczesnym i średnim etapie komercjalizacji.

Podczas tegorocznego Liftoff, wysocy urzędnicy Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EIB) oraz Europejskiej Rady ds. Innowacji (EIC) zarysowali nową, zintegrowaną strategię, która ma to zmienić. Poprzez uruchomienie nowych, zsynchronizowanych mechanizmów kapitałowych, instytucje te zamierzają połączyć niezrównany fundament naukowy Europy z masowym finansowaniem, zdolnym do wdrażania innowacji na skalę przemysłową.

– Chorwacki ekosystem deep tech rozkwitł w ciągu ostatnich 4 lat. Poprzez Liftoff chcemy przygotować go na wzrost i ekspansję firm głębokich technologii, co wymaga znacznie większego kapitału niż ten dostępny obecnie na rynku lokalnym. Dlatego z dumą gościmy liderów kluczowych instytucji europejskich, którzy przywożą ze sobą wiodące europejskie fundusze VC, aby startupy mogły zabezpieczyć kolejną rundę finansowania na 'własnym podwórku’ w Zagrzebiu – komentują organizatorzy z platformy Nuqleus.

W kuluarach konferencji obecność takich gigantów finansowych jak Xista Ventures, Emerald Ventures, EBRD VC, AYMO Ventures czy GapMinder potwierdziła, że kapitał prywatny zaczyna dostrzegać w Europie Środkowo-Wschodniej dojrzałego partnera, a nie jedynie rezerwuar taniej siły roboczej.

Region CEE jako inżynieryjne serce kontynentu

W dyskusjach panelowych, w których udział wzięli m.in. Marko Primorac (wiceprezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego), Michiel Scheffer (przewodniczący Rady EIC), a także przedstawiciele regionalnych liderów przemysłowych, takich jak KONČAR, Infobip czy Hrvatski Telekom, wybrzmiała kluczowa diagnoza: Europa Środkowo-Wschodnia posiada unikalną przewagę w postaci doskonałego wykształcenia inżynieryjnego i solidnych tradycji badań podstawowych.

To właśnie komercjalizacja tych badań ma stanowić o sile nowej gospodarki. Przykładem udanego wdrożenia tego modelu był finałowy panel Nuqleus Demo Day, gdzie międzynarodowe jury inwestorów oceniało spiny-offy powstałe bezpośrednio na bazie projektów akademickich. Tegorocznym zwycięzcą okazał się startup Metastruct, którego model biznesowy idealnie wpisuje się w motyw przewodni budowania odporności technologicznej kontynentu. To wschodzący europejski startup z branży deep tech, specjalizujący się w wykorzystaniu projektowania parametrycznego, zaawansowanych materiałów i produkcji addytywnej do opracowywania konstrukcji zoptymalizowanych topologicznie, lekkich i zrównoważonych.

Kierunek: „Europa jednorożców”

Tradycyjne podejście Europy oparte na dotacjach i programach ramowych ustępuje miejsca rynkowemu, agresywnemu modelowi stymulowania innowacji. Cyfrowa i technologiczna suwerenność nie jest już tylko politycznym hasłem – staje się koniecznością ekonomiczną. Najlepszym podsumowaniem nastrojów panujących w Zagrzebiu była wymiana zdań kończąca debatę liderów. Zapytany o to, jaki nagłówek prasowy powinien zdefiniować kolejne spotkanie ekosystemu na Liftoff w 2030 roku, Szef Rady EIC, Michiel Scheffer, odpowiedział krótko i bez wahania: „Europa jednorożców”.

Droga do tego celu prowadzi przez zmianę mentalności uczelni wyższych, zbliżenie nauki z biznesem (na wzór modeli prezentowanych podczas wydarzenia przez ekspertów z KTH Innovation ze Szwecji czy monachijskiego UnternehmerTUM) oraz odwagę w przeznaczaniu funduszy na projekty o wysokim stopniu ryzyka inżynieryjnego. Wyniki z Zagrzebia pokazują, że pierwsze, fundamentalne kroki na tej drodze zostały już postawione.

Czytaj także: