Nowa fala innowacji obronnych: Od dronów do łańcuchów dostaw
Wojna w Ukrainie nieodwracalnie zmieniła postrzeganie innowacji wojskowych w Europie. Pokazała, że przewaga na nowoczesnym polu bitwy nie zależy wyłącznie od ciężkiego sprzętu, ale od technologii głębokich (deep tech), oprogramowania oraz szybkości wdrażania innowacji przez zwinne startupy.
Dr Mikołaj Firlej, współzałożyciel Expeditions (który prowadzi fundusz wspólnie ze Stanisławem Kastorym), zwraca uwagę na istotną ewolucję rynku.
– Pierwsza fala inwestycji w europejski sektor defence tech koncentrowała się na odbudowie arsenału na polu bitwy — dronach, amunicji krążącej czy systemach obrony powietrznej. Kolejna fala będzie dotyczyć w większym stopniu zabezpieczenia łańcucha dostaw oraz eliminowania krytycznych luk w zdolnościach obronnych – komentuje dr Firlej.
Fundusz zidentyfikował aż 10 takich kluczowych obszarów (tzw. capability gaps), obejmujących m.in. systemy rozpoznania i wywiadu (ISR), fuzję danych, zaawansowane moce produkcyjne oraz technologie wspierające strategię odstraszania.
Elitarny portfel i globalne wyniki
Expeditions nie jest nowicjuszem na rynku. Przez ostatnie lata wyrósł na jednego z najaktywniejszych inwestorów w tej niszy w Europie. Ich pierwszy fundusz wsparł 40 spółek, a jego stopa zwrotu — według danych Cambridge Associates — plasuje go w ścisłej czołówce 0,01% najlepszych funduszy venture capital na świecie.
Wśród najważniejszych spółek w portfelu funduszu znajdują się:
-
UForce – brytyjsko-ukraiński jednorożec wspierający działania obronne w Ukrainie,
-
Frankenburg Technologies,
-
Orqa (uznany producent systemów wizyjnych do dronów FPV),
-
ComandAI, Nu Quantum oraz Horizon Quantum.
Co najmniej połowa nowego kapitału z Funduszu II zostanie przeznaczona na tak zwane inwestycje kontynuacyjne (follow-on) w najlepsze spółki z portfela, z biletami inwestycyjnymi sięgającymi nawet 20 milionów euro na jedną firmę.
Kto stoi za kapitałem? Decentralizacja rynku VC
Struktura inwestorów (tzw. Limited Partners — LPs), którzy powierzyli swoje pieniądze polskiemu funduszowi, jest unikalna. Około połowę kapitału stanowią środki od fundacji, wielkich korporacji i instytucji rządowych, a drugą połowę — inwestorzy prywatni.
Wśród podmiotów wspierających Fundusz II znalazła się prawdziwa waga ciężka globalnego przemysłu i finansów:
-
NATO Innovation Fund (NIF) oraz Europejski Fundusz Inwestycyjny (EIF) w ramach programu InvestEU,
-
PFR Ventures (Polski Fundusz Rozwoju) oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK),
-
Globalni liderzy technologiczni i obronni: brytyjski koncern zbrojeniowy BAE Systems oraz amerykański gigant oprogramowania Keysight Technologies,
-
Instytucje filantropijne i edukacyjne: Fundacja Kościuszkowska oraz Our Future Foundation.
Obecność takich gigantów jak BAE Systems świadczy o strukturalnej zmianie. Tradycyjni potentaci zbrojeniowi coraz chętniej szukają innowacji bezpośrednio w świecie startupów, zamiast polegać wyłącznie na własnych laboratoriach R&D. David Ewing, szef ds. komercjalizacji technologii w BAE Systems, podkreślił, że współpraca z Expeditions idealnie wpisuje się w ich program Launchpad, mający na celu szybsze przenoszenie innowacji z fazy laboratoryjnej do realnych zastosowań operacyjnych.
Równie entuzjastycznie na temat potencjału rynkowego wypowiada się Aleksander Mokrzycki, wiceprezes PFR Ventures.
– Sektor obronny przyciąga coraz większe zainteresowanie inwestorów, którzy widzą bezpośredni związek między potrzebami remilitaryzacji Europy a potencjałem biznesowym wdrażania nowych technologii głębokich (deep tech) – wyjaśnia Mokrzycki.
Nowa geografia innowacji
Sukces Expeditions, którego założyciele operują z Warszawy (mimo formalnego współzarządzania z Londynu), udowadnia jeszcze jedno: rynek technologii obronnych jest znacznie bardziej zdecentralizowany niż tradycyjny sektor IT. O ile sercem innowacji konsumenckich czy SaaS przez dekady była Dolina Krzemowa, o tyle systemy zwiększające odporność państwową rodzą się dziś tam, gdzie wyzwania geopolityczne są najbardziej odczuwalne.
Z perspektywy ekonomicznej i socjologicznej stoimy u progu ery, w której kapitał wysokiego ryzyka przestaje kojarzyć się wyłącznie z aplikacjami społecznościowymi czy kolejnymi narzędziami AI do generowania grafik. Dziś smart money chroni granice i buduje suwerenność technologiczną Europy.