Choć brzmi to jak opisy skrajnie różnych projektów, łączy je jedno – to właśnie te rozwiązania triumfowały w drugiej edycji konkursu Edutech Masters. Czym zajmują się zwycięskie startupy i jak zamierzają zmienić edukację oraz biznes?
Sektor edukacji to masa wyzwań, zwłaszcza w dobie wciąż rozwijających się narzędzi AI. Z jednej strony bowiem borykamy się z przesytem technologii, przebodźcowaniem i spadkiem koncentracji u dzieci. Z drugiej, rynek pracy zmienia się tak szybko, że tradycyjne programy nauczania na uczelniach wyższych coraz częściej rozjeżdżają się z realnymi potrzebami pracodawców. W tym samym czasie w świecie biznesu menadżerowie mierzą się z samotnością na stanowisku i brakiem bezpiecznej przestrzeni do rozwoju własnych kompetencji.
Odpowiedzią na te bolączki są innowacje, które rodzą się na styku technologii i pedagogiki. To właśnie takich rozwiązań szuka EduTech Masters – konkurs organizowany przez Centrum Innowacji Uniwersytetu Merito Warszawa. Inicjatywa ta ma na celu wyłonienie i wsparcie najbardziej obiecujących projektów, które realnie rewolucjonizują proces uczenia się, podnoszenia kwalifikacji i rozwoju osobistego.
Poznajcie trzy zwycięskie startupy tegorocznej edycji, które pokazują, że mądry edutech nie polega na ślepym ściganiu się na aplikacje, ale na precyzyjnym rozwiązywaniu rzeczywistych problemów.
SkillBridge AI
Studenci często opuszczają mury uczelni z tym samym pytaniem „Czy to, czego się uczyłem, przyda mi się w pracy?”. SkillBridge rozwiązuje ten problem systemowo, łącząc trzy grupy: studentów, uczelnie i pracodawców.
Platforma zaczyna od rzetelnej diagnozy umiejętności studenta, porównując jego profil z bazą danych obejmującą blisko 10 tysięcy aktualnych ogłoszeń o pracę. Dane te są weryfikowane i aktualizowane co miesiąc przez człowieka. Zamiast kierować studenta na kolejne nudne kursy wideo, system daje mu do wykonania realne zadanie projektowe na prawdziwych danych. W procesie pomaga sztuczna inteligencja, która działa jak mentor – naprowadza pytaniami, lecz nie podaje gotowych rozwiązań. Finałem jest „obrona” projektu, czyli głosowa rozmowa z wirtualnym egzaminatorem, która uniemożliwia oszukiwanie czy korzystanie ze ściąg.
Dowiedzione w ten sposób umiejętności trafiają do tzw. Paszportu Kompetencji – zweryfikowanego portfolio, które student może przedstawić pracodawcy jako twardy dowód swoich umiejętności.
Zyskują na tym wszyscy: studenci otrzymują twardy dowód dla rekruterów, uczelnie dostają raporty pokazujące, gdzie ich programy studiów rozmijają się z wymaganiami rynku, a pracodawcy mogą umieszczać na platformie własne projekty i zyskiwać bezpośredni dostęp do zweryfikowanych kandydatów.
– Nie wysyłamy studenta na kolejny kurs online, którego i tak nie skończy. Zamiast tego dostaje prawdziwy projekt do zrobienia, na prawdziwych danych, dobrany pod jego braki. AI pomaga mu po drodze, ale jak dobry nauczyciel: naprowadza pytaniami, nie podaje gotowca. Kiedy student skończy, projekt przechodzi porządną weryfikację łącznie z krótką „obroną”, gdzie trzeba odpowiedzieć na pytania o własną pracę. Nie da się tego ściągnąć – mówi nam Dariusz Gradzik, zwycięzca w II edycji konkursu Edutech Masters.
Elechos
Wszyscy chcą przenosić naukę na ekrany smartfonów. Elechos idzie pod prąd. Projekt oferuje szkołom diagnozę umiejętności matematycznych (w przyszłości również innych przedmiotów) opartą na zaawansowane analizie danych. Co w tym rewolucyjnego? Cały proces diagnostyczny po stronie ucznie odbywa się na… tradycyjnym papierze!
Uczniowie rozwiązują fizyczne testy, kodując kart odpowiedzi w sposób zbliżony do egzaminów CKE. Dopiero po zebraniu prac trafiają one do chmury, gdzie autorskie algorytmy Elechos analizują wzorce błędów w pozornie niepowiązanych ze sobą zadaniach. System jest w stanie precyzyjnie ocenić stopień opanowania tzw. mikroumiejętności (np. wyciągania minusa przed nawias) i stworzyć dokładny profil kompetencji szkoły, klasy oraz każdego ucznia z osobna. Na tej podstawie otrzymuje spesonalizowany zbiór zadań skrojony pod jego potrzeby.
–Nasze motto to „oddajemy czas nauczycielom”. Dokładamy starań, żeby i tak przeciążonym pracą pedagogom nie dokładać kolejnych obowiązków, dlatego bierzemy na siebie całą logistykę przeprowadzenia testu i jego sprawdzenie. Nauczyciel po prostu rozdaje dzieciom wysłane przez nas materiały. (…) Mamy coraz więcej dowodów na to, że wszechobecność technologii w procesie uczenia się może negatywnie wpływać na młodych ludzi. Dzieci mają powszechne problemy z koncentracją i zaangażowaniem, czują się zmęczone. Jako była nauczycielka zdecydowanie opowiadam się za zrównoważoną i ostrożną transformacją cyfrową szkół – mówi nam Natasza Beck-Kużelewska o filozofii „zero screen” w klasie.
Space To Grow
Rola menedżera wiąże się z ogromną presją, a liderzy często wstydzą się przyznać do swoich słabości przed działem HR czy własnym zespołem. Space to Grow stworzyło bezpieczną przestrzeń do rozwoju, w której pierwsze skrzypce gra wirtualny tutor – Spacy.
Spacy nie jest zwykłym chatbotem sypiącym gotowymi regułkami. Został zaprojektowany tak, aby stymulować autorefleksję. Zamiast podawać gotowy skrypt trudnej rozmowy z pracownikiem, zadaje pytania zmuszające do refleksji. Może też odegrać z użytkownikiem scenkę (tryb Role Play) i przećwiczyć trudny dialog w bezpiecznych warunkach. Najczęstsze zapytania dotyczą przytłoczenia, wypalenia oraz trudnych rozmów o podwyżkach czy konfliktach w zespole.
Projekt doskonale łączy technologię z czynnikiem ludzkim. W trudniejszych, głębszych przypadkach Spacy świadomie oddaje pole i kieruje użytkownika na sesję 1:1 z certyfikowanym coachem lub mentorem. Co ważne, platforma mierzy realny wzrost kompetencji menedżera na bazie codziennych narzędzi pracy (np. Slack, Teams, kalendarz), by tworzyć spersonalizowane, bezwysiłkowe plany budowania nowych, pozytywnych nawyków lidera.
– Bezpieczne miejsce to nie hasło marketingowe — to konkretny mechanizm. Kiedy piszesz do Spacy o północy, po drugiej stronie nie ma człowieka, który zapamięta, że menedżer „sobie nie radzi”, i który spotka Cię jutro na korytarzu. Nie ma politycznych konsekwencji. I dlatego padają pytania, które w normalnej firmie nigdy nie trafiają do HR-u. Najczęściej wracają tematy związane z przeciążeniem, przytłoczeniem i nieradzeniem sobie z natłokiem obowiązków. Ten wątek pojawia się w pracy ze Spacy zdecydowanie najczęściej – mówi nam Izabela Kluzek-Kot o psychologicznym bezpieczeństwie pracy z AI.
Co daje udział w Edutech Masters?
Zwycięzcy konkursu są zgodni – Edutech Masters to coś znacznie więcej niż tylko nagrody finansowe czy dyplom na ścianie. Program otwiera drzwi do szerokiego środowiska akademickiego (jak w przypadku Grupy Merito, skupiającej 14 uczelni i ponad 100 tysięcy studentów) oraz pozwala zweryfikować pomysł biznesowy przed doświadczonym jury.
Udział w konkursie to także doskonały czynnik mobilizujący do ustrukturyzowania i uproszczenia produktu (MVP). Jak podsumowuje twórca SkillBridge AI:
– Twarda data oddania zmusiła mnie do cięcia wszystkiego, co zbędne. To właśnie wtedy wyrzuciłem z produktu mikro-kursy i postawiłem na prawdziwe projekty. Dziś uważam, że to była najlepsza decyzja w całym projekcie.
Zwycięskie projekty tegorocznej edycji udowadniają, że polski sektor Edutech dojrzał. Nie szuka już na siłę technologicznych nowinek dla samego efektu „wow”, lecz projektuje rozwiązania, które odpowiadają na realne wyzwania współczesnego świata: potrzebę ochrony zdrowia psychicznego, powrót do głębokiego skupienia i konieczność twardej, praktycznej weryfikacji wiedzy w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości gospodarczej.