Tonący URWISa się chwyta

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Tonący URWISa się chwyta

Udostępnij:

Gdy sekundy decydują o ludzkim życiu, tradycyjne metody ratunkowe często napotykają barierę czasu i natury. Polscy studenci postanowili rzucić wyzwanie tym ograniczeniom, tworząc technologię, która może zrewolucjonizować ratownictwo wodne.

Bezzałogowy pojazd nawodny o wymownej nazwie URWIS ma szansę stać się nowym, kluczowym elementem w arsenale służb ratunkowych.

Chrzest bojowy na otwartej wodzie

Projekt rozwijany przez młodych inżynierów z Politechniki Gdańskiej wkroczył w decydującą fazę. Po ponad sześciu miesiącach testów laboratoryjnych i prób w basenie modelowym, URWIS przeszedł swój pierwszy, poważny sprawdzian w warunkach naturalnych. W połowie lipca 2026 roku na Jeziorze Kałębie w miejscowości Osiek przeprowadzono kompleksowe próby na otwartym akwenie.

Inżynierowie skupili się na weryfikacji fundamentalnych cech konstrukcji: szczelności kadłuba, zwrotności, efektywności napędu elektrycznego oraz stabilności sygnału sterującego. Wyniki okazały się bardzo obiecujące – dron bezbłędnie reagował na komendy operatorów i radził sobie z manewrami na wodzie.

– Pierwsze testy możemy uznać za sukces. Jednostka pływa i skręca, a po próbach mamy wiele wniosków dotyczących kolejnych zmian – komentuje z optymizmem Maksym Domkowski, jeden ze współtwórców projektu.

Czytaj także: Nie każdy mentor nosi pelerynę. Jak mentoring zmienia uczenie się przedsiębiorczości w Polsce?

– Musimy projektować URWISa tak, aby pamiętać o potrzebach rynkowych. i to jest coś, co zespół projektowy realizuje, a ja im w tym na bieżąco pomagam. Nie zamknęli się w laboratorium, by tam dopracowywać swój projekt. Byliśmy w kontakcie z Morską Służbą Poszukiwania i Ratownictwa oraz WOPRem – mówi Konrad Kaczmarczyk ze Startup Academy, mentor zespołu studentów Politechniki Gdańskiej.

Technologia w służbie ratownikom

URWIS nie ma zastąpić ludzi, ale dać im to, co najcenniejsze – czas. Konstrukcja powstaje z myślą o błyskawicznym docieraniu do osób tonących lub oczekujących na pomoc jeszcze przed fizycznym przybyciem łodzi ratunkowej.

Obecnie platforma sterowana jest za pośrednictwem sieci komórkowej GSM za pomocą autorskiej aplikacji mobilnej napisanej przez studentów. Jednak to dopiero początek technologicznej drogi tego projektu. Docelowo URWIS ma stać się konstrukcją w pełni autonomiczną. Oznacza to, że po odebraniu wezwania system samodzielnie wyznaczy optymalną trasę, dopłynie na miejsce zdarzenia i ominie ewentualne przeszkody, a operator przejmie nad nim manualną kontrolę dopiero w finalnej fazie podejmowania poszkodowanego.

Aby robot mógł skutecznie działać w trudnych warunkach środowiskowych – w nocy, podczas mgły czy przy wysokiej fali – twórcy planują wyposażyć go w zaawansowane systemy termowizyjne oraz sensory optoelektroniczne. Dodatkowo kluczowym elementem wyposażenia ma być holowana, pneumatyczna tratwa ratunkowa, na którą poszkodowany będzie mógł się samodzielnie wdrapać w oczekiwaniu na ratowników. Po wyciągnięciu wniosków z lipcowych testów na jeziorze, zespół projektowy planuje wdrożenie kolejnych modyfikacji. W najbliższym czasie URWIS otrzyma mocniejszy napęd oraz zintegrowaną kamerę wizyjną o wysokiej rozdzielczości, która ułatwi precyzyjne sterowanie jednostką z poziomu lądu lub bazy ratowników.

Czytaj także: Czego dziś uczyć ma się przyszły founder jednorożca?

Z uczelni do świata biznesu i infrastruktury krytycznej

Za sukcesem konstrukcji stoją trzej studenci Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa Politechniki Gdańskiej: Maksym Domkowski, Julian Baron oraz Łukasz Gede-Niewiadomski.

Młodzi twórcy nie zamierzają jednak poprzestawać na prototypie akademickim. W ich planach jest komercjalizacja technologii i rozwój projektu w modelu startupowym. Poza ratownictwem wodnym, bliźniacze wersje platformy URWIS mogłyby znaleźć szerokie zastosowanie w sektorze przemysłowym i państwowym – chociażby przy autonomicznym monitorowaniu stanu infrastruktury krytycznej, takiej jak porty, farmy wiatrowe na morzu czy zapory wodne.

Przedsięwzięcie realizowane jest w ramach programu „Uczelnie Przyszłości”, prowadzonego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i w którym za część mentoringową odpowiada Startup Academy. Dzięki wsparciu Biura Młodych Naukowców PG, studenci mogą liczyć na opiekę mentorów ze świata nauki i biznesu, specjalistyczne kursy oraz dofinansowanie badań (do 20 tysięcy złotych na projekt). Całość finansowana jest z funduszy europejskich w ramach programu FERS (Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021–2027).