Epidemia wypalenia w pokoleniu Z. Młodzi pracownicy spalają się najszybciej, a pracodawcy nie widzą problemu

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Epidemia wypalenia w pokoleniu Z. Młodzi pracownicy spalają się najszybciej, a pracodawcy nie widzą problemu

Udostępnij:

Aż 46% przedstawicieli pokolenia Z doświadczyło już wypalenia zawodowego, a najmłodsi pracownicy oceniają swój stan zdrowia najgorzej ze wszystkich grup wiekowych.

Mimo że blisko trzy czwarte z nich brało w ciągu ostatniego roku dni wolne z powodu choroby, problem wciąż pozostaje niewidoczny dla kadr zarządzających. Pracodawcy nie dostrzegają kryzysu, ponieważ młodzi rzadko decydują się na formalne zgłoszenia i zwolnienia lekarskie.

Najmłodsi na rynku pracy z najniższym indeksem zdrowia

Z danych zaprezentowanych w raporcie LongLife „Luki zdrowotne w profilaktyce polskich pracowników” oraz badaniu Hays „Młodzi redefiniują pracę” wyłania się niepokojący obraz najmłodszej generacji na rynku pracy. Osoby do 25. roku życia, które ze względu na krótki staż zawodowy powinny wykazywać najlepsze wskaźniki witalności, oceniają swój stan zdrowia fizycznego i psychicznego najgorzej spośród wszystkich badanych roczników.

Średni Indeks Zdrowia, stworzony przez Medonet, wynosi w grupie osób do 25. roku życia zaledwie 60%. Co istotne, wskaźnik ten rośnie wraz z wiekiem badanych, co oznacza, że starsi pracownicy deklarują znacznie lepsze samopoczucie niż ich młodsi koledzy. Złemu samopoczuciu towarzyszy wysoka absencja: blisko 3/4 pracowników do 25. roku życia skorzystało w ciągu ostatnich 12 miesięcy z co najmniej jednego dnia wolnego z powodu choroby. Jest to najwyższy wynik zarejestrowany we wszystkich analizowanych grupach wiekowych.

Niewidzialny kryzys: dlaczego firmy nie dostrzegają problemu?

Chociaż problem wypalenia zawodowego dotyka niemal co drugiego przedstawiciela pokolenia Z (46%), skala tego zjawiska pozostaje w dużej mierze ukryta przed pracodawcami. Zaledwie 32% przedsiębiorstw dostrzega i potrafi zidentyfikować symptomy wypalenia u swoich najmłodszych kadr.

Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest brak formalnego sygnalizowania trudności przez samych zatrudnionych. Aż 79% młodych pracowników doświadczających złego samopoczucia nigdy nie zdecydowało się na wzięcie zwolnienia lekarskiego z tego powodu. Co więcej, połowa osób z pokolenia Z zmagających się z wypaleniem zawodowym zadeklarowała, że z jego powodu ani razu nie udała się na L4. W efekcie pracownicy pojawiają się w pracy wyczerpani lub chorzy, a oficjalne statystyki firmowe nie odzwierciedlają skali zjawiska.

Złe nawyki i obciążenie psychiczne wyczerpują organizm

Eksperci wskazują, że na gorszą ocenę dobrostanu najmłodszych kadr składa się równoległe działanie kilku czynników. Jednym z nich są utrwalone, niekorzystne nawyki żywieniowe. Młodzi dorośli rzadziej sięgają po warzywa i owoce, częściej natomiast spożywają żywność typu fast food, napoje słodzone oraz energetyki.

Jak podkreśla Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny w LongLife, kluczowe znaczenie ma jednak skumulowane obciążenie psychiczne: młodzi dorośli oceniają swój dobrostan psychiczny zdecydowanie gorzej niż starsze roczniki. Połączenie czynników fizycznych i psychicznych prowadzi do szybkiego wyczerpania organizmu już na samym początku drogi zawodowej.

Brak profilaktyki w polskich przedsiębiorstwach

Dodatkowym utrudnieniem w walce z kryzysem jest niski poziom działań profilaktycznych w zakładach pracy. Obecnie dostęp do badań profilaktycznych w miejscu zatrudnienia posiada zaledwie co piąty pracownik w Polsce, bez względu na wiek. Oznacza to, że większość organizacji reaguje dopiero w momencie wystąpienia poważnych problemów zdrowotnych, zamiast im zapobiegać.

Specjaliści zwracają uwagę, że sama diagnostyka nie rozwiązuje problemu. Aby powstrzymać zjawisko szybkiego spalania się kadr, konieczne jest systemowe wsparcie w zmianie codziennych nawyków, edukacja zdrowotna, promocja regeneracji oraz tworzenie warunków do zachowania równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Wdrożenie profilaktyki od pierwszych dni pracy wskazywane jest jako rozwiązanie bardziej opłacalne niż późniejsze koszty związane z rotacją i spadkiem efektywności zespołów.

Czytaj także: