Myślisz, że taka agencja ratingowa dla startupów to ma jakiś sens czy nie?
Teoretycznie, dla inwestora brzmi to kusząco – setki spółek można porównać w kilka minut. Dla foundera jeszcze lepiej: zamiast wysyłać pięćdziesiąt pitch decków, wchodzi na spotkanie z funduszem i mówi: „Nie musicie wierzyć mi na słowo – niezależna instytucja przyznała nam kategorię A”. Ale sprawa nie jest tak jednoznaczna, jakby się mogło wydawać.
Wszyscy jakoś tam narzekają na te polskie startupy, na warunki do prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, a tu się okazuje, że na tle Europy Środkowo-Wschodniej wypadamy bardziej niż dobrze.
Najnowsza edycja prestiżowego zestawienia „Sifted 100 DACH & CEE: The fastest-growing startups in 2026” przynosi i otrzeźwienie, i wyjątkowo ciekawy obraz dojrzałości technologicznej Europy Środkowo-Wschodniej. Znajdziemy też tu odpowiedzi, jak na tym tle wypadają polskie startupy. Obok tradycyjnej niemieckiej hegemonii kapitałowej wyłania się model pragmatyczny, zorientowany na rentowność i efektywność kosztową, w którym reprezentacja z Polski odegrała pierwszoplanową rolę.
Jak wygląda Twój książkowy stosik wstydu? Będzie szansa, by mocno nadrobić zaległości.
Polscy subskrybenci Spotify Premium zyskują właśnie dostęp do katalogu ponad 20 tysięcy rodzimych audiobooków w ramach dotychczasowego abonamentu. Za dostarczenie polskiej biblioteki odpowiada poznańska Grupa Legimi poprzez spółkę Legimi Content.
Wiesz, że teraz ponoć będzie można rozpoznać na 100%, czyje teksty są tak naprawdę napisane przez ChatGPT?
OpenAI oficjalnie wprowadza niewidzialne znaki wodne do tekstów generowanych przez ChatGPT i narzędzie programistyczne Codex na terenie Unii Europejskiej. Krok ten, wymuszony unijnym Aktem o sztucznej inteligencji (AI Act), ma ułatwić odróżnianie twórczości maszynowej od ludzkiej. W praktyce technologiczne realia okazują się jednak znacznie bardziej złożone: sam stempel łatwo zatrzeć, a jego obecność wywołuje spór o definicję współczesnego autorstwa.