Advanced Protection Systems wprowadza na rynek nowy produkt

advanced protection systems wprowadza na rynek nowy produkt
Udostępnij:
Spółka Advanced Protection Systems (APS), która zajmuje się produkcją systemów ochrony przeciwdronowej postanowiła poszerzyć zakres swojej działalności. Firma wprowadziła na rynek zupełnie nowy produkt, czyli naziemne zabezpieczenia dużych terenów przemysłowych i obiektów infrastruktury krytycznej. Sensory radarowe mają chronić przed wejściem na dany obszar nieupoważnionych do tego osób i pojazdów.

APS zdobyła już pierwszych klientów, którzy zainteresowali się nowym rozwiązaniem spółki. Nowymi klientami firmy został brytyjski dostawca rozwiązań dla wojska oraz singapurska firma ST Engineering, która zajmuje się tworzeniem systemów bezpieczeństwa lądowego i dostarczająca rozwiązania elektroniczne dla na przykład lotnictwa.

– Uważnie wsłuchaliśmy się w to, co mówili dotychczasowi klienci. A tam, gdzie wdrażaliśmy nasze systemy przeciwdronowe, pojawiały się pytania o sensor radarowy przeznaczony dla systemów ochrony perymetrycznej. Nowa odnoga w biznesie jest więc dla nas elementem organicznego rozwoju – podkreśla Radosław Piesiewicz, jeden z założycieli APS.

Advanced Protection Systems skupia się na rynkach zagranicznych

Firma Advanced Protection powstała ponad trzy lata temu. Jej założyciele to Radosław Piesiewicz i Maciej Klemm, którzy zawodowo zajmują się elektronika oraz komercjalizacją wynalazków. Polski system przeprowadza detekcję dronów jednocześnie za pomocą sensora radarowego, akustycznego, wizyjnego i radiowego. Z ich rozwiązania korzystają już służby specjalne na Bliskim Wschodzie oraz NATO.

W lipcu informowaliśmy, że polski system do detekcji i neutralizacji dronów Ctrl+Sky jest od niedawna wykorzystywany przez wojsko jednego z państw na Bliskim Wschodzie. Polska spółka zrealizowała tam więc kolejny kontrakt, opiewający na setki tysięcy dolarów. System został dostarczony do służb specjalnych w I kwartale br.

Poza tym od kilku miesięcy APS współpracuje także z Avinor AS. Polski system antydronowy chroni bowiem Stavanger Airport przed bezzałogowymi statkami powietrznymi i ptakami – ich obecność stwarza ogromne zagrożenie dla samolotów podczas lądowania i startu. Spółka nie wyklucza, że za chwilę pojawi się na kolejnych lotniskach. Same systemy do wykrywania i identyfikacji dronów na rynku komercyjnym są dostępne zaledwie od kilku lat.

To lukratywny segment: globalny rynek dronów w 2018 r. był wart 14 mld USD, w 2024 r. jego wartość przebije 43 mld USD (prognozy Droneii). Rynek północnoamerykański jest obecnie największym regionalnym rynkiem dronów, ale rynek azjatycki rośnie w znacznie szybszym tempie. Po zalegalizowaniu dronów w grudniu 2018 r. Indie będą zdecydowanie najszybciej rozwijającym się komercyjnym rynkiem dronów na świecie, w 2024 r. staną się trzecim co do wielkości. A zagrożeń przybywa lawinowo: w 2020 r. (wg FAA – Federalnej Administracji Lotnictwa) w samych tylko Stanach Zjednoczonych regularnie latać ma już 330 tys. przemysłowych dronów i ponad 1,5 mln amatorskich UAV.

Również z nowym rozwiązaniem APS chce uderzyć głownie w zagranicznych odbiorców. – Dywersyfikujemy naszą technologię pod istniejące na rynku aplikacje, dzięki temu trafiamy bezpośrednio do zagranicznych klientów – powiedział dr Maciej Klemm, prezes APS.