Nowy szef amerykańskiego oddziału firmy zapowiada wdrożenie szerokiej oferty produktów kredytowych, depozytów zabezpieczonych przez FDIC oraz szerokiego dostępu do kryptowalut i stablecoinów. Choć proces licencyjny wciąż trwa, spółka nie szczędzi środków na ekspansję za oceanem.
Nowy lider i ambitny harmonogram ekspansji za oceanem
Kluczową postacią, która ma przeprowadzić Revoluta przez proces transformacji w Stanach Zjednoczonych, jest Cetin Duransoy. Doświadczony menedżer, będący w przeszłości dyrektorem w firmie Visa oraz szefem amerykańskiego oddziału niemieckiego banku cyfrowego Raisin, objął stanowisko CEO Revolut US w marcu 2026 roku. To właśnie on oficjalnie zapowiedział, że celem spółki jest uruchomienie operacji bankowych w 2027 roku. Główna siedziba amerykańskiego banku Revolut ma zlokalizowana być w Stamford w stanie Connecticut.
Firma oficjalnie złożyła wniosek o nadanie amerykańskiej licencji bankowej w marcu 2026 roku. Choć ostateczna decyzja regulatorów wciąż nie zapadła, przedstawiciele neobanku wykazują duży optymizm. Opierają go na dwóch kluczowych filarach: bliskiej, bieżącej współpracy z Office of the Comptroller of the Currency (OCC) oraz Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC), a także na sprzyjającym klimacie regulacyjnym. Obecna administracja prezydenta Donalda Trumpa wykazuje bowiem znacznie bardziej liberalne i przychylne podejście do zatwierdzania nowych licencji dla podmiotów bankowych.
Od kart przedpłaconych do pełnej oferty depozytowo-kredytowej
Revolut zadebiutował na rynku amerykańskim w 2020 roku, jednak jego dotychczasowa działalność była mocno ograniczona pod kątem operacyjnym. Obecnie platforma oferuje tamtejszym użytkownikom karty przedpłacone, konta wielowalutowe oraz przekazy pieniężne, korzystając przy tym z infrastruktury partnerskich instytucji bankowych. Uzyskanie własnej licencji pozwoli fintechowi na pełną niezależność i otworzy zupełnie nowe źródła przychodów.
Amerykańska oferta bankowa ma być bardzo szeroka. Duransoy zapowiada, że klienci otrzymają dostęp do depozytów chronionych przez FDIC, pożyczek, kart kredytowych, a także do handlu stablecoinami i kryptowalutami. Specyfika rynku w USA, który w ogromnym stopniu opiera się na instrumentach dłużnych, pozwoli Revolutowi generować istotne zyski z opłat interchange przy transakcjach kredytowych. Pozyskane w ten sposób środki mają zostać przeznaczone m.in. na atrakcyjne programy lojalnościowe i benefity turystyczne dla użytkowników. Własna licencja to także szybszy czas wprowadzania innowacji (time to market) bez konieczności oglądania się na ograniczenia technologiczne partnerów.
Pół miliarda dolarów na marketing i walkę o zaufanie klientów
Revolut, który globalnie posiada ponad 75 milionów klientów detalicznych, w Stanach Zjednoczonych zdołał do tej pory zgromadzić ponad milion użytkowników indywidualnych oraz kilkadziesiąt tysięcy klientów biznesowych. Wielu z nich to osoby, które poznały markę podczas pobytu w Europie, Azji lub Ameryce Południowej. Aby zdynamizować wzrost i zbudować silną pozycję, spółka zabezpieczyła budżet w wysokości 500 milionów dolarów, który zostanie przeznaczony na kapitał, zatrudnienie oraz działania marketingowe.
Początkowo nowa oferta będzie kierowana do osób i firm potrzebujących obsługi wielu walut (w portfolio znajdzie się ich ponad 30, w tym dolar oraz waluty Ameryki Łacińskiej). Choć Revolut zatrudnia w USA ponad 100 osób i posiada biuro w Nowym Jorku, jego model biznesowy nie zakłada otwierania tradycyjnych oddziałów fizycznych – klienci będą korzystać wyłącznie z aplikacji oraz sieci bankomatów.
Wyzwanie marketingowe jest jednak ogromne. Współzałożyciel i globalny CEO Revoluta, Nik Storonsky, przyznawał w 2024 roku w podcaście 20VC prowadzonym przez Harry’ego Stebbingsa, że rozpoznawalność marki w USA nie jest jeszcze wysoka. Wskazywał jednak, że zdobycie licencji pozwoli powtórzyć europejski sukces. W ramach budowania widoczności marka zaangażowała się m.in. w darmowe przejazdy metrem dla nowych użytkowników w Nowym Jorku oraz głośny sponsoring zespołu Audi w Formule 1 na sezon 2026. Największym wyzwaniem pozostaje transformacja wizerunku: z dynamicznego, technologicznego startupu w instytucję godną zaufania na poziomie tradycyjnych banków.
Rywalizacja na trudnym i zatłoczonym rynku
Amerykańska ścieżka Revoluta, który na początku 2026 roku sfinalizował proces uzyskiwania licencji bankowej w Wielkiej Brytanii, nie będzie łatwa. Historia pokazuje, że europejscy gracze miewają ogromne problemy z adaptacją za oceanem: brytyjski Monzo oraz niemiecki N26 wycofały się z tamtejszego rynku w ubiegłych latach.
Stany Zjednoczone to niezwykle skomplikowany system regulacyjny oraz rynek zdominowany przez potężną czwórkę tradycyjnych graczy: JPMorgan Chase, Bank of America, Wells Fargo oraz Citigroup, którzy dysponują bardzo nowoczesnymi rozwiązaniami cyfrowymi. Na Revoluta czekają również mocno osadzeni lokalni rywale technologiczni, tacy jak SoFi czy Chime, oraz zagraniczni konkurenci depczący mu po piętach: Wise, Nubank i Bunq. Szef amerykańskiego ramienia Revoluta wierzy jednak w unikalność swojej propozycji, celując przede wszystkim w osoby z międzynarodowymi powiązaniami, wymagających podróżników oraz grupy klientów wykluczone z tradycyjnych usług bankowych.