Zwijany telewizor LG w końcu trafi do sklepów. Cena zwala z nóg

Dodane: 22.10.2020

Agata Ruszkowska

Udostępnij:

Jeśli wydawało wam się, że w branży telewizorów nie można już nic nowego wymyślić poza zwiększaniem rozdzielczości, to jesteście w błędzie. Nowym pomysłem jest LG Signature OLED R ze zwijanym ekranem.
LG od dawno zapowiadało wprowadzenie na rynek swojego pierwszego zwijanego telewizora – pierwsze informacje na ten temat dostaliśmy dwa lata temu podczas targów CES w Las Vegas. Wygląda na to, że w końcu się go doczekaliśmy – innowacyjny produkt w końcu trafi do sprzedaży i będzie dostępny w siedmiu sklepach z elektroniką użytkową klasy premium w głównych miastach Korei Południowej.

Jak będzie wyglądać LG Signature OLED R? 65-calowy ekran LG Signature OLED R to tak naprawdę elastyczny panel OLED, który będzie można w całości lub częściowo zwinąć i ukryć w podstawie. Wyświetlany obraz będzie można dostosować do rozmiaru rozwiniętego ekranu.

Producent zaznacza, że nowy telewizor pozwoli na dowolne umieszczenie sprzętu w przestrzeni i dostosowania go do pozostałych sprzętów multimedialnych, które posiadamy we wnętrzu. Sama obudowa pełni rolę głośnika w systemie 4.2 o mocy 100W, który może działać całkowicie niezależnie, czyli możemy go używać bez konieczności rozwijania telewizora.

Dodatkowo możemy dopasować go wizualnie do całej aranżacji – kupujący mogą wybrać pomiędzy czterema kolorami osłony głośnika, a aluminiową podstawę telewizora można spersonalizować przy pomocy odpowiedniego graweru.

Moglibyśmy powiedzieć, że to nie tylko świetne rozwiązanie dla domu, ale także dla biura – jednym ruchem możemy schować ekran i tym samym zyskać na estetyce wnętrza i powiększyć przestrzeń użytkową. Moglibyśmy, ale nie powiemy – na przeszkodzie cena stoi cena tego urządzenia, która na tę chwilę zwala z nóg. Rewolucyjny telewizor ma bowiem kosztować… 87 tysięcy dolarów, czyli mniej więcej 340 tys. zł. Nie mamy wątpliwości, że mało kogo będzie stać na taki „gadżet” w firmie.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem