Bank Barclays pod ostrzałem krytyków. Szpiegował personel

Udostępnij:
Barclays został skrytykowany przez ekspertów HR i działaczy na rzecz ochrony prywatności po zainstalowaniu przez bank oprogramowania monitorującego pracowników w jego siedzibie w Londynie. Mówi się, że bank „bawi się w Big Brothera”.

Jak donosi serwis cityam.com wprowadzone pilotażowo w zeszłym tygodniu oprogramowanie monitoruje aktywność pracowników Barclays na ich komputerach. Program upomina pracowników, jeśli wykryje, że ci zbyt długo nie siedzą przed komputerem, lub korzystają z aplikacji nie związanych z pracą. System monitoruje ich produktywność w czasie rzeczywistym i rejestruje aktywności takie jak na przykład wizyty w toalecie.

– Stres, który powoduje to oprogramowanie jest ogromny, a jego użycie świadczy o całkowitym lekceważeniu samopoczucia pracowników. Teraz boją się odchodzić od swoich biurek, robić przerwy na lunch, wychodzić do toalety, a nawet wstawać po wodę, bo wiedzą, że każda minuta spędzona poza biurkiem może mieć wpływ na statystyki ich pracy – powiedział anonimowo serwisowi cityam.com pracownik banku.

Oprogramowanie zostało dostarczone przez firmę Sapience i zostało wdrożone w całym dziale kontroli produktów w oddziale banku inwestycyjnego w Londynie. Ed Houghton, szef badań w Chartered Institute for Personnel and Development, ostrzegł, że technologia nigdy nie może być zamiennikiem dobrego zarządzania. – Pracownicy nie powinni mieć poczucia, że nie można im ufać; że nie będą efektywnie wykorzystywać swój czas – dodał Houghton.

Rzecznik prasowy firmy Barclays potwierdził, że bank korzysta z oprogramowania do monitorowania pracowników. – Ten rodzaj technologii jest szeroko stosowany w całej branży, aby pomóc w identyfikacji tego, co działa dobrze oraz poprawić procesy.  Dobre samopoczucie współpracowników jest sprawą najwyższej wagi. Mogą robić sobie przerwy, kiedy tylko zechcą – dodał.

Nie po raz pierwszy Barclays został oskarżony o naruszanie prywatności pracowników. W 2017 roku firma została skrytykowana za użycie czujników OccupEye, które monitorowały jak długo pracownicy spędzają czas przy swoich biurkach. Podobny system został zastosowany w gazecie Telegraph, ale został usunięty już po jednym dniu.

W związku z oburzeniem pracowników bank powiedział, że będzie teraz zbierał tylko anonimowe, zagregowane dane o pracownikach, jako grupie, a nie o każdym z osobna.