Booksy pozyskało ponad 4 mln dolarów. Udoskonali aplikację

Dodane: 03.03.2017

Adam Sawicki

Udostępnij:

Polska aplikacja do rezerwowania wizyt m.in. u fryzjera i kosmetyczki, zamyka kolejną rundę finansowania. Booksy tym razem zgarnia ponad 4 miliony dolarów. Przeznaczy je na rozwój kilku funkcji programu.

Po godzinach 

Spora część usługodawców z branży beauty nie ma czasu, żeby w godzinach pracy odbierać połączenia i umawiać się na spotkania. – Klienci z drugiej strony chcą rezerwować wizyty przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu (60 proc. spotkań odbywa się poza godzinami pracy przedsiębiorstw) – powiedział w rozmowie z TechCrunch dyrektor generalny Booksy Stefan Batory. 

Tłumaczy, że stworzona przez niego aplikacja mobilna pomaga zarówno gościom jak i właścicielom lokali w rozwiązaniu tego problemu. Klientom, bo mają dostęp do platformy w dowolnym momencie, a przedsiębiorcom, bo dzieje się to bez ich udziału, dzięki czemu mogą zająć się realizowaniem innych zadań. 

Bez opłat za rezerwację 

TechCrunch pisze, że w przeciwieństwie do swoich konkurentów, Booksy nie działa jako marketplace ani nawet nie pobiera opłat za rezerwacje. Działa natomiast w modelu SaaS z miesięcznym abonamentem. – Na każdym rynku mamy konkurentów – mówi Batory i wymienia wśród nich między innymi Treatwell z Wielkiej Brytanii i LadyTime z Polski. Dodaje, że każdy z nich działa jako marketplace i pobiera opłaty za rezerwacje, co nie podoba się przedsiębiorcom. 

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem