Boston Dynamics jako niebezpieczna broń? To nagranie pokazuje zupełnie inne oblicze robota

Udostępnij:
Już nie sympatyczny robot, który podryguje do muzyki, ale przerażająca, wyposażona w broń maszyna. Grupa MSCHF stworzyła kontrowersyjną akcję, podczas której przypadkowy widz mógł sterować i strzelać za pomocą robota Boston Dynamics.

Regularnie informujemy naszych czytelników o tym, jak rozwija się technologia robotów od Boston Dynamics. Widzieliśmy już jak inteligentne maszyny od amerykańskiego producenta patrolują teren parku, tańczą w rytm muzyki, a nawet sprzątają i sadzą rośliny.

Obserwujący dokonania robotów zawsze zaznaczają, że ich działanie zawsze wzbudza w nich niepokój - ruchy maszyn są tak precyzyjne i podobne do ruchów istot żywych, że często wyobrażamy sobie świat, w których roboty przejmą władzę nad ludźmi. Kolejne nagranie może jedynie spotęgować wrażenie, że jako ludzkość zaczynamy tracić kontrolę nad rozwijającą się technologią. W sieci pojawił się bowiem film, w którym widzimy zupełnie inne zastosowanie robota-psa od Boston Dynamics - tym razem maszyna posłużyła jako inteligentny "pojazd" dla pistoletu do paintballa.

Wideo stworzone przez grupę MSCHF (odczytywane jako „mischief”, czyli psota) było zapowiedzią pewnego kontrowersyjnego wydarzenia z udziałem modeli Boston Dynamics Spot. Film przedstawia robota wyposażonego w broń na farbę, który porusza się po galerii sztuki. Cała stylistyka nagrania miała przypominać wirtualną grę (nawet nadano jej nazwę - Spot’s Rampage) z całkiem konkretnego powodu - tak samo jak w grze można tym robotem swobodnie sterować. Z jego pomocą "gracz" miał strzelać do różnych obiektów paintballowymi kulkami.

Okazało się, że podczas zapowiadanego wydarzenia istniała możliwość sterowania robotem przez każdego, kto zainstaluje na swoim smartfonie dedykowaną aplikację, którą stworzyła grupa MSCHF. Tym sposobem twórcy projektu chcieli pokazać, jak Boston Dynamics może być niebezpiecznym narzędziem w rękach przypadkowych osób - w końcu zamiast pistoletu do paintballa, mogłaby się tam znaleźć normalna broń.

Uczestnicy wydarzenia relacjonują, że cała akcja artystyczna trwała zaledwie około 10 minutach - po tym czasie robot się przewrócił się na śliskiej podłodze galerii i nie mógł powstać.