Branża telemedyczna w dobie koronawirusa przeżywa rozkwit. Jak założyć startup w tym sektorze? Rozmawiamy z założycielem Step2Health

branza telemedyczna w dobie koronawirusa przezywa rozkwit jak zalozyc startup w tym sektorze rozmawiamy z zalozycielem step2health
Udostępnij:
Branża e-zdrowia i telemedycyny to obszar o dużym potencjale dla startupów. Szczególnie warto przemyśleć wejście na rynek właśnie teraz. Ze względu na ograniczone możliwości skorzystania z tradycyjnej wizyty u lekarza, obserwujemy dynamiczny wzrost zainteresowania zdalnymi usługami diagnostycznymi; skutkiem pandemii jest również odkrywanie przez Polaków urządzeń, które pomagają monitorować stan zdrowia i pokazywać z wyprzedzeniem zagrożenia. O tym, jak założyć startup w branży okołomedycznej rozmawiamy z Mariuszem Tomaszewskim, założycielem sklepu z produktami telemedycyny i e-zdrowia, Step2Health.

Mariusz Tomaszewski to psycholog, wieloletni manager w branży elektroniki użytkowej i trener. To m.in. dzięki niemu Media Expert z małej, lokalnej firmy przekształciła się w ogólnopolskiego giganta. Do branży e-zdrowia wszedł niedawno, bo trzy lata temu, zakładając Step2Health.

Skąd pomysł na założenie sklepu ze sprzętem branży Mobile Health?

To nie był przypadek. Można powiedzieć, że jest on wynikiem połączenia przyjaźni, zainteresowań i pewnego rodzaju osobistej misji (sam ciężko chorowałem i od tego czasu zacząłem się zastanawiać, jak mogę pomóc innym uniknąć sytuacji, w której się znalazłem). Nowymi technologiami i ich zastosowaniem w naszym życiu, by podnosić jego komfort i jakość, interesuję się od dawna. Przez kilkanaście lat pomagałem rozwijać jedną z największych obecnie sieci RTV i AGD w Polsce, od małej rodzinnej firmy do ogólnopolskiej korporacji. Jestem też trenerem i doradcą biznesowym, specjalizującym się w obszarach strategii biznesowych, zarządzania sprzedażą i produktywności. Z Marcinem (Marcin Grzelak, prezes firmy szkoleniowej Warto Szkolić oraz współwłaściciel Step2Health), moim wspólnikiem, który tak jak ja prowadzi również firmę szkoleniową, nad wspólnym biznesem zastanawialiśmy się od dawna. Pewnego dnia nasze zainteresowanie wzbudziła telemedycyna, jako jeden z trendów przyszłości w branży zdrowia i medycyny. Zaczęliśmy zgłębiać temat i zastanawiać się, czy mógłby to być dobry pomysł na biznes. I tak to się zaczęło.

Czy zakładając firmę wzorował się Pan na innym startupie z branży HealthTech?

I tak i nie. Jak już wspomniałem, nasze zainteresowanie wzbudziła telemedycyna, czyli możliwość konsultacji lekarskich na odległość. Przez kilka miesięcy analizowaliśmy tę branżę, szukaliśmy informacji na jej temat, badań, prognoz i wszystkiego, co mogłoby pomóc nam podjąć decyzję, czy wchodzić w to, czy nie. Z czasem uznaliśmy jednak, że tworzenie kolejnego portalu telemedycznego (bo taki był pierwotny zamysł) byłoby zbyt dużą barierą dla nas, tym bardziej że nie mieliśmy w tym doświadczenia i był już co najmniej jeden duży operator tego typu (Telemedi.co). Bariera wejścia była więc dla nas zbyt duża. Po drodze jednak trafiliśmy na wiele urządzeń mobilnych, dzięki którym można monitorować swoje zdrowie samodzielnie, a niektórymi z nich wykonywać nawet profesjonalne badanie medyczne. Jednym z takich urządzeń jest np. Kardia Mobile 6L, sześciokanałowe mobilne EKG, które umożliwia wykonanie w pełni wiarygodnego badania EKG w domu lub w podróży w zaledwie 30 sekund! Później zaczęliśmy odkrywać inne podobne produkty, które pomagają monitorować nasze zdrowie samodzielnie, bez potrzeby łączenia się z centrum telemedycznym. A jako że z Marcinem poznaliśmy się we wspomnianej sieci sklepów z branży elektroniki użytkowej, w której mieliśmy obaj duże doświadczenie, uznaliśmy, że to jest to, na czym możemy budować ten biznes.

Zapytam wprost: czy te produkty rzeczywiście działają? Jak to sprawdzacie? Nie jest Pan przecież z wykształcenia lekarzem, nie ma pan ukończonych studiów medycznych.

Dużą grupę naszych klientów stanowią lekarze, a nasze sprzęty sprawdzają się: od klientów wiemy, że dopiero dzięki urządzeniom, które zakupili u Nas, lekarz mógł postawić trafną diagnozę; wcześniej nie udawało się to przez wiele lat, bo organizm nie był monitorowany non stop, ale podczas tradycyjnych wizyt w gabinecie raz na kilka miesięcy. Chcę również podkreślić, że zanim wprowadzimy jakiś produkt do sprzedaży, wielokrotnie sprawdzamy jego użyteczność, skuteczność i czy jest bezpieczny dla zdrowia. Wiele produktów, przed wprowadzeniem do sprzedaży, konsultujemy również z lekarzami i środowiskiem medycznym. Sprawdzamy, czy urządzenia te posiadają wymagane przez prawo niezbędne certyfikaty i atesty bezpieczeństwa, czy ich skuteczność jest potwierdzona badaniami naukowymi oraz jak wypowiadają się na ich temat lekarze. W branży e-zdrowia jest też część produktów, które nie są urządzeniami typowo medycznymi, ale służą jako gadżety i produkty, które pomagają dbać o zdrowie. Przykładem są tutaj np. smartwatche czy oczyszczacze powietrza.

Czy współpracujecie Państwo z polskimi lub zagranicznymi startupami z branży HealthTech, czy ich produkty znajdują się w ofercie sklepu?

Śledzimy wiele startupów w Polsce i na świecie, które są na etapie tworzenia urządzeń z branży mobile health (m-zdrowie), i które pasują do naszej oferty. Obecnie prowadzimy również rozmowy z kilkoma operatorami telemedycznymi w kwestii połączenia sił: sprzedaż produktów e-zdrowia i konsultacje medyczne to nierozerwalne elementy układanki w tej branży. Mało kto wie, ale nasze rodzime startupy mają już kilka sukcesów w branży e-zdrowia. Wystarczy wymienić tutaj takie produkty jak AioCare, StethoMe czy SiDLYCare, które dokładamy właśnie do naszej oferty: to polskie startupy, które z sukcesem wprowadziły na rynek swoje produkty. Mobilny spirometr AioCare służy monitorowaniu i wspomaganiu leczenia chorób płuc, jego twórcą jest zespół prowadzony przez kardiologa z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Łukasza Kołtowskiego. StethoMe to stetoskop domowego użytku, którym sami możemy wykryć szmery w oskrzelach i płucach, dzieło stworzone przez polski startup przy udziale naukowców z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. SiDLYCare to opaski telemedyczne monitorujące oddech i pracę serca, produkty te obecne są już w szesnastu krajach; korzystają z nich również instytucje publiczne: zakupiło je sześćdziesiąt samorządów; za produktem stoi Edyta Kocyk, dla której bodźcem do rozwoju urządzenia była demencja jej babci.

Jeden z najpopularniejszych obecnie produktów, które można nabyć w Step2Health, to Kardia Mobile, mobilne urządzenie do wykonywania EKG w domu, a jego rola stała się szczególnie istotna teraz, w dobie pandemii. Wiem, że produkt ten był wprowadzany do oferty z udziałem kardiologa Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i twórcy medycznego startupu AioCare, Łukasza Kołtowskiego. Na czym dokładnie polegała jego pomoc?

Tak. Na doktora Kołtowskiego, współzałożyciela spółki HealthUp trafiliśmy właśnie przez stworzony przez jego startup produkt AioCare (wówczas MySpiroo). Na blogu „Efektywny Lekarz”, na którym dzieli się nowinkami technologicznymi z branży medycznej, znaleźliśmy kilka inspiracji, w tym właśnie AioCare. Uznaliśmy wtedy, że musimy poznać jego twórcę i skonsultować z nim pomysł na nasz biznes. On się zgodził i taki był początek naszej znajomości. Już od pierwszych minut, pierwszego spotkania z doktorem Kołtowskim wiedzieliśmy, że mamy do czynienia z prawdziwym pasjonatem technologii w medycynie. Opowiedzieliśmy mu o naszym pomyśle. Uznał, że jest to świetny pomysł i podsunął nam jeszcze kilka innych inspiracji na produkty. To właśnie on jako pierwszy pokazał nam Kardię Mobile, obecnie nasz flagowy produkt, jako osoba niezwiązana z jego produkcją, ale profesjonalny użytkownik (lekarz) i wielki zwolennik tego urządzenia. Pokazał nam, jak działa i zrobił nam profesjonalne badanie. Nie mogliśmy uwierzyć, że to takie proste i jednocześnie skuteczne.

Jak Pan ocenia obecny potencjał wejścia startupów na rynek HealthTech?

Począwszy od pracy zdalnej z wykorzystaniem narzędzi informatycznych, przez prowadzenie zdalnych szkoleń na odległość, na dużym wzroście usług telemedycznych kończąc, widać, jak mocno świat cyfrowy wchodzi obecnie w nasze życie. Dlatego widzę duży potencjał dla startupów tworzących urządzenia i rozwiązania zdalnej, domowej diagnostyki. Dzięki nim możemy oszczędzić czas i pieniądze, dbając o swoje zdrowie w dowolnym czasie i miejscu, bez potrzeby fizycznej wizyty u lekarza. Teraz, w czasie pandemii, wielu z nas dostrzegło to bardzo wyraźnie.