Brytyjski fintech Zopa uruchomi własny bank

Udostępnij:
Brytyjski fintech Zopa, który do tej pory zajmował się udzielaniem pożyczek poinformował, że zamierza uruchomić bank. Pod koniec zeszłego roku firma uzyskała licencję bankową. Najpierw jednak Zopa przeprowadzi test na 200 potencjalnych klientach.

Fintech wraz z otworzeniem banku zapowiedział, że uruchomi rachunki i produkty oszczędnościowe. Obecnie potencjalni przyszli klienci mogą zapisywać się do testów, które potrwają przez miesiąc. Do tej pory z usług Zopa skorzystało 500 tys. osób, a fintech istnieje od 14 lat. Jak do tej pory oferował pożyczki w modelu peer-to-peer.

Jak na ten moment fintech posiada ograniczoną licencję bankową. Aby otrzymać pełną wersję potrzebuje funduszy. Według specjalistów publiczne ogłoszenie testów ma zwrócić uwagę inwestorów. Jak do tej pory Zopa pozyskała około 230 mln funtów, ostatnia inwestycja w fintech opiewała na 60 mln funtów.

Tymczasem Didier Baclin z Zopy informuje, że planowane testy pozwolą fintechowi sprawdzić, czy przygotowywane rozwiązania spodobają się przyszłym klientom. Jednocześnie zapowiada, że bank Zopa ma zostać uruchomiony już w przyszłym roku. Właściciele firmy planują wprowadzenie kart kredytowych oraz wejście w PSD2 z agregatorem rachunków bankowych.

Trzeba jednak pamiętać, że jeśli fintech zdobędzie pełną licencję bankową, będzie on musiał spełniać określone wymogi i będzie miał nowe obowiązki, jak na przykład zabezpieczenie ryzyka kredytowego. Właśnie dlatego specjaliści z branży wskazują, że jeśli Zopy uzyska potrzebne finansowanie i przeprowadzi testy z sukcesem to będzie musiało zmierzyć się ze zmianą modelu biznesowego, co ma być potwierdzeniem faktu, że współczesne firmy z branży finansowej muszą iść z duchem czasu, bo inaczej zginą.

Przyszłość branży finansowej

Młode spółki, które tworzą innowacyjne produkty i usługi płatnicze na bazie nowych technologii, odpowiadają na coraz bardziej wyśrubowane oczekiwania klientów. Jak wynika z badań firmy doradczej PwC z tego roku – blisko dwie trzecie (57 proc.) klientów banków jest skłonnych w przyszłości zastąpić doradcę rozwiązaniem technologicznym, a fintechy mogą w nadchodzących latach przejąć do 33 proc. światowego rynku usług finansowych. Zwłaszcza w Polsce sprzyja im otwartość klientów na nowinki technologiczne w finansach, czego dowodem jest m.in. lawinowo rosnąca popularność BLIKa i  płatności zbliżeniowe.

– Otwarta bankowość i rosnąca świadomość klientów doprowadziły nas do tego miejsca, gdzie jesteśmy dzisiaj. Firmy niebankowe, fintechy są już w stanie wydawać karty, tworzą dla klientów coraz bardziej nowoczesne usługi i sposoby płatności. Wcześniej transakcje międzynarodowe były zarezerwowane tylko i wyłącznie dla banków. Dziś to fintechy wprowadzają na rynek karty wielowalutowe – mówił Chief Growth Officer Twisto.

Nie wiemy jak ostatecznie będzie wyglądał rynek finansowy w najbliższej przyszłości. Jednego jednak jesteśmy pewni, jesteśmy świadkami ogromnej rewolucji, która wywraca tę branżę do góry nogami. Tradycyjne banki muszą mieć się na baczności, bo konkurencja, która posiada coraz więcej praw, cały czas szuka nowych rozwiązań i sposobów na to, jak zadomowić się na tym rynku.