Carsmile wjedzie na rynek motocykli. Zaoferuje je w abonamencie

Dodane: 24.02.2021

Informacja prasowa

Udostępnij:

Zaledwie kilka miesięcy obecności w międzynarodowej Grupie OLX wystarczyło, aby Carsmile rozpoczął prace nad kolejnym innowacyjnym projektem. Po sukcesie abonamentów na samochody, firma chce wykorzystać ten sprawdzony model, aby podbić rynek motocykli. Za projektem stoi Grigoriy Grigoriev, nowy członek zarządu Carsmile.
Aby spełnić motocyklowe marzenie, nie trzeba już będzie posiadać fortuny. Nie będzie też konieczności wiązania się z wybranym jednośladem na lata. Ma w tym pomóc Carsmile, a konkretnie nowa usługa – abonamenty na motocykle To kolejny krok w rozwoju Carsmile, polskiej firmy, która przebojem wdarła się na rynek motoryzacyjny, tworząc platformę do długoterminowego wynajmu nowych samochodów przez internet. Mając za sobą sukces 3300 sprzedanych aut, planuje w kolejnym kroku podbić rynek motocykli. Abonamenty na motocykle, dostępne przez smartfona, to innowacja na skalę światową.

Cel: najbliższy sezon motocyklowy

– Prace nad nową usługą są zaawansowane. Mamy niewiele czasu, bo sezon motocyklowy się zbliża. Otwieramy nie tylko nowy rozdział w historii Carsmile, ale też zupełnie nowy rynek – abonamentów na motocykle. Moim marzeniem jest, aby za jakiś czas w Polsce można było wynająć motocykl na jeden sezon. Zrobię wszystko, aby to było możliwe – zapowiada Grigoriy Grigoriev, nowy członek zarządu Carsmile, odpowiedzialny jednocześnie za rozwój segmentu „motors” w międzynarodowej Grupie OLX.

Według danych Samar, w 2020 roku zarejestrowano w Polsce 22 tys. motocykli, o 14% więcej niż rok wcześniej. Ten rynek – choć jest dużo mniejszy niż rynek samochodów – radził więc sobie w czasie pandemii proporcjonalnie lepiej od rynku nowych aut, który zakończył rok na 22-proc. minusie. Sprzedaż samochodów przez internet oraz wynajem długoterminowy nie zostały jednak dotknięte przez kryzys. Carsmile zawarł w pandemicznym roku 2020 prawie 2000 umów wynajmu i leasingu samochodów, co jest wynikiem rekordowym. W sumie, przez 2,5 roku działalności platforma sprzedała online ponad 3300 aut osobowych i dostawczych.

Biznes zrodzony z pasji

Dla Grigorieva – prywatnie pasjonata turystyki motocyklowej – projekt realizowany w Carsmile ma wymiar nie tylko biznesowy. – Wiem co to znaczy śnić o motocyklu. Wiem co to znaczy czekać od dziecka, na ten moment, kiedy będzie można wreszcie usiąść za kierownicą. Motocykl pozowała robić więcej w życiu. Z motocyklem tworzysz jedno. Motocykl odzwierciedla twój charakter – przyznaje członek zarządu Carsmile. – Po 10 latach niezwykle intensywnej pracy w międzynarodowych korporacjach, przyszedł wreszcie ten moment, kiedy mogę połączyć biznes z pasją. Jednym z moich marzeń jest wyprawa na Kaukaz. Wierzę, że usługa stworzona z pasji pozwoli spełnić marzenia także innym fanom jednośladów. Abonament na motocykl to usługa, dzięki której czujesz się tak, jakby motor był Twój, ale nie musisz kupować go na własność – podkreśla Grigoriy Grigoriev.

Marzenie za 100 tysięcy

Jaką cenę ma takie marzenie? Zakup dobrego motocykla to koszt niejednokrotnie zbliżony do zakupu samochodu (od 20 do ponad 100 tys. zł), jednak z uwagi na ograniczone zastosowanie jednośladu, dużo trudnej się na taki wydatek zdobyć. Według danych z otomoto.pl, na nową Hondę CB trzeba wydać ok. 33 tys. zł, BMW R „Scrambler” kosztuje ponad 60 tys. zł, na Harley’a-Davidsona Softail trzeba mieć ponad 70 tysięcy, a na Yamahę YXF – już 120 tys. zł.

– Skonstruowanie abonamentu na motocykl to wyzywanie, ale nasze algorytmy już nad tym pracują. Trzeba uwzględnić koszt ubezpieczenia i serwisów. Motocykl dużo szybciej traci na wartości niż samochód. Na rynku jest też mniej instytucji zainteresowanych finansowaniem motocykli. A my przecież chcemy sprzedawać abonamenty przez smartfona. Jesteśmy pionierami na rynku –wyjaśnia Michal Knitter, wiceprezes i współtwórca Carsmile. Firma nie ujawnia na razie szczegółów oferty, ale usługa ma być podobna wynajmu samochodów.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem