Sprawa ma bezprecedensowy charakter, ponieważ wielowątkowe śledztwo jest prowadzone wspólnie z Biurem Prokuratury Europejskiej (EPPO). Badany wątek dotyczy możliwych nadużyć finansowych przy wyborze i realizacji projektów w ramach konkursu, w którym łączna pula środków publicznych przeznaczonych do rozdysponowania wynosiła aż 811 301 837,90 zł.
Zarzuty i środki zapobiegawcze
Osobom zatrzymanym w najnowszej operacji przedstawiono poważne zarzuty prokuratorskie. Dotyczą one m.in.:
-
przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych,
-
usiłowania oszustwa w odniesieniu do mienia o znacznej wartości,
-
powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych.
Zgodnie z informacjami śledczych, wobec podejrzanych zastosowano na tym etapie wolnościowe środki zapobiegawcze. Sprawa jest jednak dynamiczna i stanowi element szerszego rozliczenia nieprawidłowości, które zaczęły wychodzić na jaw jeszcze na początku 2023 roku, kiedy to media ujawniły m.in. przyznanie 55 milionów złotych dotacji nowo powstałej spółce o kapitale 5 tysięcy złotych, zarejestrowanej zaledwie 10 dni przed końcem naboru wniosków (szczegóły opisywał m.in. portal Money.pl).
Systemowy klincz
Długofalowe skutki kryzysu wokół NCBR wykraczają daleko poza sale przesłuchań. Masowe kontrole, audyty Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) oraz zaostrzenie polityki weryfikacyjnej doprowadziły do sytuacji, w której ucierpiał cały rynek nowoczesnych technologii w Polsce. Na początku 2024 roku Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej poinformowało o wypowiedzeniu aż 38 umów z tego programu na łączną kwotę 195 mln zł z powodu „złożenia nieprawdziwych oświadczeń finansowych”.
Z perspektywy ekonomicznej i socjologicznej, urzędnicza reakcja obronna wywołała zjawisko „skrajnego formalizmu”, które uderzyło także w uczciwych beneficjentów. Jak zauważają eksperci na łamach portalu Mikrokontroler.pl, zerojedynkowe podejście instytucji rozliczających projekty doprowadziło do paraliżu wielu nowatorskich przedsięwzięć.
– Proporcjonalność i dialog powinny być podstawą relacji między państwem a firmami. Urzędnicy powinni uwzględniać realia gospodarcze, a nie stosować skrajny formalizm – mówiła wówczas Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, która w swoim eksperckim komentarzu jednoznacznie skrytykowała brak elastyczności aparatu państwowego. Rzecznik MŚP ostrzega również przed głębszym, socjologicznym wymiarem tego problemu: zaufanie przedsiębiorców do instytucji publicznych jest fundamentem ich skłonności do podejmowania ryzyka i inwestowania w sektor badań i rozwoju (B+R). Obecna atmosfera permanentnego podejrzewania i skandali może na lata zahamować innowacyjność polskiej gospodarki.
Z kolei środowiska startupowe i technologiczne zwracają uwagę na bezpośrednie konsekwencje biznesowe czystek w NCBR, do których należą:
-
zmuszanie firm do redukcji zatrudnienia i zwalniania wysoko wykwalifikowanych inżynierów i programistów,
-
drastyczny spadek wiarygodności polskich spółek technologicznych w oczach banków komercyjnych oraz zagranicznych funduszy Venture Capital,
-
całkowite porzucenie części unikalnych projektów badawczych z zakresu sztucznej inteligencji czy cyberbezpieczeństwa.
Działania CBA i zaangażowanie Prokuratury Europejskiej dowodzą, że proces rozliczania gigantycznych środków z programu „Szybka ścieżka” wszedł w decydującą fazę. Kluczowym wyzwaniem dla nowego kierownictwa NCBR oraz rządu pozostaje jednak znalezienie zdrowego balansu. Wyplenienie korupcji i nadużyć jest absolutną koniecznością, ale równie ważne jest odbudowanie przejrzystych mechanizmów grantowych. Bez nich polski sektor innowacji może stracić swój największy atut – dynamikę i odwagę do konkurowania na globalnym rynku.