Dominika Walec złożyła rezygnację z funkcji Pełnomocniczki Prezydenta Miasta Krakowa ds. Współpracy ze Środowiskiem Biznesowym.
Jej odejście to coś więcej niż rutynowa zmiana w biurokratycznej strukturze magistratu – to symboliczny epilog krótkiej ery Aleksandra Miszalskiego, domknięty w najgorętszym momencie bezkrólewia, tuż przed zaplanowanymi na 27 września przedterminowymi wyborami.
Architektka innowacji wkracza do magistratu
Kiedy w listopadzie 2024 roku powoływano dr Dominikę Walec – ekonomistkę związaną z Uniwersytetem Jagiellońskim i ekspertkę od benchmarkingu klastrów – na nowo utworzone stanowisko, krakowski ratusz wysyłał jasny sygnał: miejska administracja publiczna ma przestać być wyłącznie poborcą podatków i strażnikiem procedur, a stać się katalizatorem gospodarki opartej na wiedzy. Przez ponad półtora roku krakowski magistrat usiłował zasypać przepaść, która w wielu miastach Europy Środkowej wciąż oddziela urzędnicze biurka od laboratoriów zaawansowanych technologii. W
oficjalnym podsumowaniu swojej misji opublikowanym w serwisie LinkedIn Walec zarysowała bilans, który na papierze wygląda jak prospekt dojrzałego zachodnioeuropejskiego hubu:
- sztuczna inteligencja i technologie kosmiczne (SpaceTech): Kraków włączył się do globalnego wyścigu technologicznego, zabezpieczając ponad 50 listów poparcia w staraniach o utworzenie hubu Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz podpisując porozumienie (MoU) z 12 partnerami branży kosmicznej. Równolegle miasto wsparło powołanie Polskiej Fabryki AI przy ACK Cyfronet AGH;
- testowanie innowacji miejskich: W ramach pilotażowego programu Kraków Start Smart miejską infrastrukturę udostępniono technologicznym spółkom wczesnej fazy (m.in. Widmo, Peptechlab czy Muotech), sprawdzając w warunkach polowych rozwiązania z zakresu smart city;
- globalny benchmarking: Powstały platformy Invest in Krakow oraz Startup Krakow, zainaugurowano festiwal DeepTech Tech-on! gromadzący ponad 1,5 tysiąca uczestników, a stolica Małopolski została wyróżniona tytułem Top European Startup Ecosystem Award na Wolves Summit oraz uznana przez GSEI za najlepszy ekosystem napędzany przez społeczność w Polsce na 2026 rok;
- Dyplomacja gospodarcza: Urząd przyjął delegacje biznesowe m.in. z USA, Chin, Korei Południowej, Francji i Niemiec, zacieśniając relacje z gigantami usług dla biznesu skupionymi w ABSL Poland i ASPIRE.
– Gdy obejmowałam tę rolę, moim celem było ustawienie samorządu nie w roli zwykłego administratora, lecz aktywnego partnera, katalizatora i promotora innowacji. (…) Krakowski silnik innowacji dopiero się rozpędza – napisała dr Dominika Walec w swoim pożegnalnym oświadczeniu.
Polityczne trzęsienie ziemi: od majowego referendum do bezkrólewia
Choć język oświadczenia Walec jest dyplomatyczny i skupiony na sukcesach, moment rezygnacji nie pozostawia wątpliwości: jej misja stała się bezpośrednią ofiarą politycznego tąpnięcia. Mandat Dominiki Walec opierał się na bezpośrednim zaufaniu i wizji prezydenta Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska). Jednak 24 maja 2026 roku krakowianie napisali bezprecedensowy scenariusz. W referendum lokalnym [aż 171 581 mieszkańców (97,9% głosujących przy frekwencji 29,99%) zagłosowało za odwołaniem Miszalskiego z urzędu]. Przyczyniły się do tego narastające konflikty wokół Strefy Czystego Transportu, podwyżek cen usług komunalnych i zarzuty o brak dialogu z mieszkańcami.
Wraz z prezydentem stanowiska stracili natychmiast jego czterej zastępcy: Stanisław Mazur, Łukasz Sęk, Stanisław Kracik oraz Maria Klaman. Premier Donald Tusk wyznaczył wprawdzie Stanisława Kracika na rządowego komisarza pełniącego obowiązki gospodarza miasta, jednak jego mandat jest ściśle techniczny i ograniczony w czasie. Osobiste podziękowania, jakie Walec skierowała pod adresem odwołanego Aleksandra Miszalskiego oraz wiceprezydentów Stanisława Mazura i Łukasza Sęka, pokazują, z jakim zapleczem politycznym była utożsamiana. W samorządzie tak mocno targanym przez kampanię referendalną, a teraz już wyborczą, przestrzeń na realizację wieloletnich strategii deeptech gwałtownie stopniała.
Samorządowa układanka przed 27 września
Pod Wawelem trwa bezpardonowa rywalizacja o sukcesję. W szranki stanęli pretendenci z szerokiego spektrum sceny politycznej – od lokalnych ruchów miejskich i komitetu Łukasza Gibały (Kraków dla Mieszkańców), przez kandydatów partyjnych, po nowe koalicje starające się zagospodarować rozczarowany elektorat. W atmosferze wyborczego rozliczenia stanowiska pełnomocników i doradców powołanych przez odwołanego włodarza znajdują się w naturalny sposób pod presją.
W rozwiniętych ekosystemach innowacji – takich jak Austin, Eindhoven czy Helsinki – polityka technologiczna cieszy się względną autonomią od cykli wyborczych. Inwestorzy private equity, fundusze venture capital i międzynarodowe konsorcja badawcze podejmują decyzje w horyzoncie 7–10 lat. Gdy Kraków stara się o centrum ESA czy ściąga globalne centra R&D, kluczową walutą jest wiarygodność i przewidywalność instytucji. Dymisja Dominiki Walec odsłania chroniczną słabość polskich samorządów: brak mechanizmów oddzielających strategiczną politykę innowacji od lokalnych zawirowań politycznych. Pełnomocnik powołany w trybie zaufania politycznego odchodzi w chwili, gdy z urzędu znika jego patron.
Dla krakowskiej społeczności startupowej i korporacyjnej kluczowe pytanie brzmi dziś: co stanie się z rozpoczętymi projektami, z zakreśloną przez Walec i jej zespół wizją? Czy nowy prezydent, który obejmie gabinet pod koniec września, utrzyma kurs na deeptech i AI, czy też krakowski magistrat powróci do roli biernego administratora? Choć – jak twierdzi odchodząca pełnomocniczka – silnik krakowskich innowacji jest już na chodzie, bez sternika w ratuszu jego moc może okazać się niewystarczająca w starciu z europejską konkurencją.
Czytaj także:
Zdjęcie okładkowe: profil Dominik Walec na LinkedIN