Co sprawia, że fundusze VC coraz mocniej interesują się startupami z sektora blockchain?

Dodane: 01.06.2022

Janusz Berta

Udostępnij:

Blockchain to technologia, która wykracza poza kryptowaluty i znajduje bardziej powszechne zastosowanie w biznesie. Zrozumieli to inwestorzy, którzy nie żałują grosza na projekty rozwijane w oparciu o zdecentralizowaną sieć. Według raportu Galaxy Digital w ubiegłym roku ok. 33 mld dolarów trafiło do rund inwestycyjnych, czyniąc obszar blockchain ważnym punktem na mapie startupowego ekosystemu.

Gdy wraz z nadejściem Bitcoina w 2009 roku zaistniała technologia blockchain, niewielu podejrzewało, że może ona mieć wartość także poza światem kryptowalut. Z czasem jednak inżynierowie oprogramowania i liderzy biznesu zauważyli, że technologia rozproszonych rejestrów ma potencjał, aby zmienić światowy handel, finanse czy prawo.

Szacuje się, że istnieje ok. 10 tys. sieci blockchain dla kryptowalut oraz kilkaset dla rozwiązań niekryptowalutowych. Liczby te zmieniają się niemal każdego dnia. Choć obrót cyfrowymi pieniędzmi był pierwotną koncepcją, stojącą za wynalezieniem technologii blockchain, dziś z powodzeniem wdraża się ją w branży ubezpieczeń, pożyczek czy nieruchomości.

Wzrost liczby zastosowań technologii blockchain przyczynił się do wysokiego popytu i napływu kapitału do firm, które chcą rozwijać swoje produkty w oparciu o tę technologię. W efekcie mamy za sobą nie tylko rekordowy rok pod względem inwestycji, ale też pierwsze unicorny w tym sektorze. Wielu przyszłych founderów, którzy wciąż szukają dla siebie drogi na pewno weźmie to pod uwagę.

33 miliardy dolarów w rok

Bez wątpienia rok 2021 był kamieniem milowym dla technologii blockchain, sprawiając, że branża ta znalazła się na mapie potencjalnych inwestycji. Potwierdzają to dane. Według raportu firmy Galaxy Digital w 2021 roku inwestorzy venture capital zainwestowały ponad 33 miliardy dolarów w startupy z obszarów blockchain i kryptowalut.

Choć może się to wydawać dużą kwotą, stanowi ona 5 proc. środków zainwestowanych przez firmy VC we wszystkich sektorach na całym świecie. Około 22 miliardy dolarów, czyli 67 proc., trafiło do rund, w których wartość transakcji przekroczyła 100 milionów dolarów. Z raportu wynika, że najwięcej kapitału pozyskały firmy zajmujące się handlem aktywami cyfrowymi lub budową sieci Web3.

Ogólnie rzecz biorąc, w 2021 r. firmy VC zainwestowały w ten sektor więcej pieniędzy niż we wszystkich poprzednich latach łącznie. Do wysokiego popytu i napływu kapitału przyczyniły się takie czynniki, jak wzrost popularności, rozszerzenie zakresu zastosowań i ceny aktywów cyfrowych.

A jak sprawa się ma w odniesieniu do polskiego rynku? Z raportu PFR Ventures, czyli największego krajowego funduszu funduszy, który pośredniczy w przekazywaniu środków startupom nie ma wyraźnego rozdzielenia na firmy, które działają w sposób scentralizowany, a te, które stosują blockchain.

Raport zestawiający lata 2020-2021 pokazuje tylko branże, które otrzymały największe wsparcie. Na górze (ok. 15 proc. wszystkich inwestycji) jest zdrowie, następnie finance (6 proc.), IT oraz handel (6 proc.) Nie można jednak wykluczyć, że wśród tych firm są startupy, które stosują blockchain, tym bardziej, że ta technologia najczęściej występuje właśnie w obszarach ochrony zdrowia i finansów.

Potencjał technologii

Co sprawia, że inwestorzy interesują się firmami, które sięgają po blockchain? Można to powiązać z funkcjonalnością systemu. Pozwala on bowiem przechowywać dane w sposób zdecentralizowany, gdzie nie ma żadnych pośredników czy centralnego nadzoru. Ponadto, raz zapisanych informacji nie można już zmienić, a użytkownicy sieci mają do nich równy dostęp.

Blockchain de facto to wielka cyfrowa księga, w której dane zapisane są w formie bloków połączonych ze sobą w formie łańcucha i zabezpieczonych kryptograficznie. Każdy blok zawiera dane transakcji, unikalne adresy elektroniczne stron każdej transakcji oraz kod zwany „hashem”, który pozwala zidentyfikować blok.

Z punktu widzenia osoby, która myśli o założeniu biznesu, blockchain pozwala zwiększyć zaufanie, bezpieczeństwo, przejrzystość, a także daje możliwość śledzenia danych. Pozwala także oszczędzać pieniądze, zwiększając wydajność procesów biznesowych. Czasem blockchain nazywany jest „a trustless network”, czyli w dosłownym tłumaczeniu siecią bez zaufania. Nie chodzi o to, że partnerzy biznesowi nie ufają sobie. Po prostu nie muszą, bo na blockchanie nic się nie ukryje.

Jednorożce zdecentralizowanego świata

Blockchain doczekał się też kilku firm, które mają pokaźne wyceny. Wśród jednorożców, a więc firm, których wartość przekracza 1 miliard dolarów są m.in. Ripple (15 mld dolarów) oferujący rozwiązania, które umożliwiają przesyłanie pieniędzy na całym świecie z zachowaniem szybkości i pewności rozliczeń, OpenSea (13 mld dolarów), czyli największy na świecie sklep z NFT oraz Digital Currency Group (10 mld dolarów), firma tworząca i wspierająca inne przedsiębiorstwa, które chcą stawiać kroki w świecie krypto.

Oczywiście technologia blockchain nie funkcjonuje w próżni. Tym, co może wpływać na jej postrzeganie są wahania na rynku kryptowalut, dla których blockchain stanowi cyfrową księgę transakcji. A ostatnie wydarzenia, jak spadek wartości cyfrowych środków spowodowany krachem sieci Terra i jej natywnego coina Luna, mogły wzmóc ostrożność wśród inwestorów czy zwykłych użytkowników.

Z badania Grand View Research wynika, że do 2024 wartość rynku blockchain mierzona rocznymi przychodami wyniesie 20 mld dolarów.

Autor: Janusz Berta, szef regionu CEE w hiszpańskim inkubatorze i funduszu Demium