Czym zajmują się w Polsce startupy z branży ubezpieczeniowej?

Udostępnij:
Ponad 80% ubezpieczycieli jest zdania, że przyszłość na rynku ubezpieczeń należy do tych organizacji, które poniosą inwestycje w obszarze innowacji i cyfryzacji (raport Accenture i Polskiej Izby Ubezpieczeń). Przyjrzeliśmy się kilku polskim InsurTechom oraz towarzystwom ubezpieczeniowym, które współpracują ze startupami.

Zarówno produkty ubezpieczeniowe, jak i sposób ich sprzedaży ulegają ciągłym zmianom. Ubezpieczyciele muszą w szybki sposób reagować na zmiany zachodzące wokół nich, a także na oczekiwania klientów. Najnowsze innowacje są przede wszystkim związane z dużą liczbą technologicznych startupów, które mogą w dużym stopniu wpłynąć na działalność sektora ubezpieczeń.

1. Współpraca WARTY z Tractable

WARTA współpracuje z firmą Tractable. Startup powstał w Londynie w 2014 r. Jego misją jest wspieranie ubezpieczycieli w szybkiej i skutecznej wycenie uszkodzeń pojazdów poprzez dostarczenie technologii sztucznej inteligencji (AI).

– WARTA wykorzystuje algorytmy Tractable do weryfikacji poprawności kosztorysu wykonanego przez warsztat naprawiający uszkodzony pojazd, w oparciu o przesłaną dokumentację fotograficzną. Dzięki pomocy AI w procesie weryfikacji kosztów proponowanych przez warsztat, do weryfikacji przez człowieka trafiają tylko te kosztorysy, które zawierają potencjalne błędy – mówi Iwona Mazurek z Departamentu Marketingu i Public Relations WARTA.

Jedną z korzyści wynikających z zastosowania sztucznej inteligencji w tym procesie jest przyspieszenie weryfikacji kosztorysu, tym samym pojazd po naprawie szybciej trafia do klienta. Dodatkową korzyścią jest błyskawiczne wyłapanie błędów, które mogłyby oznaczać wykonanie naprawy niezgodnie z technologią producenta pojazdu.

Z początkiem maja 2020 roku uruchomiona została integracja algorytmów Tractable w systemach Warty i tym samym skutecznie wdrożyliśmy wsparcie sztucznej inteligencji w masowe procesy likwidacji szkód komunikacyjnych.

2. Ubezpieczenie WARTY w aplikacji PanParagon

W 2018 r. PanParagon, aplikacja do cyfrowego przechowywania paragonów otrzymała funkcję, dzięki której każdy, kto kupi sprzęt elektroniczny może go ubezpieczyć w WARCIE. Produkt Smart Polisa zapewnia m.in. ochronę sprzętu o wartości do 20 tys. zł nawet do 5 lat.

Ubezpieczenie sprzętu elektronicznego Warta Smart Polisa działa w przypadku awarii, uszkodzenia lub zniszczenia, a także kradzieży związanej z włamaniem lub rabunkiem. Decydując się na tę ochronę, mamy pewność, że ubezpieczyciel zrekompensuje straty. Obojętnie, czy będzie to awaria urządzenia, czy też uszkodzenie mechaniczne. Odszkodowanie pozwoli na naprawę lub zakup nowego produktu. Z pomocą PanaParagona można ubezpieczyć swój nowy sprzęt elektroniczny do wartości  20 tys. zł.

3. „Opaska życia” od PZU i SiDLY

PZU od pewnego czasu współpracuje z polskim startupem SiDLY, który jest autorem elektronicznego urządzenia (zakładanego na rękę jak zegarek), dokonującego pomiarów pulsu i temperatury ciała pacjenta, oraz nasycenia krwi tlenem.

– Razem z SiDLY rozwijamy tzw. „Opaskę Życia” – system telemedyczny monitorujący parametry życiowe pacjentów i alarmujący personel medyczny o sytuacjach gdy odbiegają one od bezpiecznej normy. Jest obecnie wdrażany w wybranych oddziałach szpitalnych w całym kraju. Co stanowi istotny krok w kierunku modernizacji szpitali i co warte podkreślenia,  jest realizowany w oparciu o polskie rozwiązania technologiczne. Razem z naszym partnerem mamy nadzieję, że „Opaska Życia” będzie istotnym wsparciem w działaniu izolatek i oddziałów, na których zdalny monitoring pacjenta stanowi ochronę zarówno dla chorego, jak i lekarza. W obecnej sytuacji epidemiologicznej ta funkcja systemu szczególnie udowadnia swoją wysoką użyteczność – mówi Piotr Kozicki, Główny Specjalista ds. PR w PZU.

4. PZU GO

W tym miesiącu ruszył nowy system ratunkowy PZU GO. W ciągu sekundy alarmuje centrum operacyjne PZU o wypadku samochodu i przekazuje informację o jego lokalizacji. Jeżeli konsultant PZU nie może skontaktować się z prowadzącym pojazd, to wzywane są na miejsce służby ratunkowe. PZU GO działa 24 godziny na dobę, na terenie całej Polski.

PZU GO to niewielkie elektroniczne urządzenie, które wygląda jak naklejka przyklejona na przednią szybę samochodu. Poprzez Bluetooth łączy się z aplikacją PZU GO w smartfonie. Gdy wyczuje duże przeciążenie, które może świadczyć o wypadku, w ciągu sekundy alarmuje centrum operacyjne PZU przekazując jednocześnie informację o lokalizacji auta.

– Konsultant PZU natychmiast telefonuje do klienta, by sprawdzić, czy potrzebna jest pomoc, a gdy ten nie odbiera i nie reaguje na wysyłane SMS-y, wzywa służby ratunkowe. Informacja o  wykryciu wypadku trafia do PZU już kilka sekund po samym zdarzeniu. Eksperci podkreślają, że automatyczne powiadamianie o wypadku może skrócić czas reakcji nawet o 40 proc., gdy do zdarzenia dojdzie w terenie zabudowanym i o 50 proc., gdy do zdarzenia dojdzie na obszarze wiejskim – mówi Paweł Lewandowski, Dyrektor ds. Analiz i Wsparcia Narzędziowego z PZU.

PZU GO przychodzi z pomocą nie tylko w razie wypadku. Opcja SOS pozwala na szybkie zlokalizowanie auta, które na przykład ulegnie awarii, a kierowca nie wie, gdzie się znajduje. Dzięki temu Konsultant PZU może dużo szybciej wysłać na miejsce pomoc drogową.

Wariant PZU GO obejmuje również dodatkowe świadczenia. To m.in. przewóz ubezpieczonych do szpitala, umówienie konsultacji lekarskiej, wizyty pielęgniarskiej lub spotkania z psychologiem, czy dostarczenie leków we wskazane miejsce. PZU GO działa na terenie Polski. Usługa jest dostępna w ramach ubezpieczenia PZU Pomoc w Drodze w promocyjnej cenie 49 złotych.

PZU GO zajął pierwsze miejsce w kategorii „Najciekawsza innowacja – Insurtech” w konkursie organizacji FinTech & Insurtech, skupiającej liderów świata bankowości i ubezpieczeń. Został też zwycięzcą kategorii „Najlepsze wdrożenie w branży ubezpieczeń”, w najstarszym konkursie technologicznym organizowanym przez „Gazetę Bankową”.

5. Boomerun – motywowanie do aktywności fizycznej przez nagradzanie

Boomerun to polska aplikacja, której celem jest motywowanie do aktywności fizycznej poprzez nagradzanie użytkowników. Idea jest bardzo prosta: idziesz – zarabiasz. Każdy twój krok jest walutą, którą możesz zapłacić w sklepie w formie zniżki. Dzięki Boomerun użytkownik w zamian za codzienną aktywność ruchową zrobi tańsze zakupy, otrzyma więcej benefitów u pracodawcy, a w przyszłości, w mobilnej aplikacji kupi spersonalizowane ubezpieczenie – w ramach projektu Boomerun Insurtech.

– Aby wykorzystanie nowych technologii w ubezpieczeniach było możliwe, zwłaszcza w obszarze szacowania ryzyka ubezpieczeniowego, kluczowy jest dostęp do znacznej ilości wiarygodnych danych. Projekt Boomerun Insurtech dotyczy opracowania, budowy oraz wdrożenia systemu analityki spersonalizowanej, wykorzystującego aplikację mobilną, autorski system IT oraz urządzenia typu wearables, które służyć będą poprawie efektywności wyceny ubezpieczeń zdrowotnych i ubezpieczeń na życie – mówi Tomasz Uściński, współzałożyciel i CEO Boomerun.

Boomerun Insurtech pozwoli również towarzystwom ubezpieczeniowym na mobilną komunikację z klientem, umożliwi cross- i up-selling produktów ubezpieczeniowych, a także zbudowanie angażującej relacji ubezpieczyciel-klient.

– Startup w najbliższych tygodniach planuje wzbogacić swoją ofertę o nowe funkcjonalności w aplikacji mobilnej oraz o marketplace w wersji desktop, w którym użytkownicy będą mogli odbierać zniżki na zakupy w zamian za aktywność fizyczną. Dodatkowo system z wykorzystaniem własnej platformy marketing automation umożliwi personalizowanie rekomendacji zakupowych w oparciu o zainteresowania i aktywność zakupową użytkowników – dodaje Tomasz Uściński.

Stworzenie aplikacji Boomerun sfinansowane zostało częściowo ze środków publicznych, a częściowo z prywatnych. Kapitał na przeprowadzenie badań rynkowych, stworzenie koncepcji biznesowej przedsięwzięcia, a następnie opracowanie i wdrożenie aplikacji zapewniły m.in. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz fundusze venture capital: Rubicon Partners i Spinaker Alfa.

6. VivaDrive –  zarządzanie kosztami flot składających się z aut tradycyjnych i elektrycznych

VivaDrive oferuje Digital Fleet – kompleksową platformę do zarządzania kosztem we flotach mieszanych składających się z aut tradycyjnych i elektrycznych. Dzięki wykorzystaniu analityki jazdy, algorytmów uczenia maszynowego oraz grywalizacji pomaga firmom i samorządom zmniejszać koszty operacyjne floty m.in. zużycie paliwa i energii, koszt serwisowania i ubezpieczeń. Dzięki Digital Fleet koszt eksploatacji jednego samochodu firmowego spada obecnie o 4.000 zł rocznie.

Celem firmy jest zbudowanie kompleksowego i w pełni cyfrowego rozwiązania do zarządzania kosztem we flotach. W planach ma integrację  z systemami kosztowymi (karty paliwowe czy serwisy), bezpośrednią integrację z producentami samochodów, tak aby pozyskiwać dane bezpośrednio z auta z systemów connected car oraz zbudowanie kompleksowego rozwiązania ubezpieczeniowego dla flot.

Koszt ubezpieczeń stanowi obecnie około 8-10% kosztu floty, ale cały proces kupowania i zarządzania ubezpieczeniem jest w dalszym ciągu manualny i wiele firm korzysta z usług brokera ubezpieczeniowego w celu uzyskania korzystniejszych warunków ubezpieczeniowych czy pełnej obsługi administracyjnej. VivaDrive dąży do digitalizacji tych procesów. Obecnie system, z pomocą urządzeń IoT, monitoruje sposób wykorzystania aut oraz zachowanie kierowców. Pozwala to oceniać styl jazdy kierowców, szacować prawdopodobieństwo wystąpienia szkody oraz motywować kierowców do bezpieczniejszej i efektywniejszej jazdy. Obecnie startup pracuje nad zbudowaniem inteligentnego asystenta, który pozwoli firmom zebrać wszystkie dokumenty dotyczące aut i kierowców w jednym miejscu, wybrać odpowiednią ofertę ubezpieczeniową i zarządzać szkodami.

– W segmencie ubezpieczeń konsumenckich personalizacja i digitalizacja na dobre już zagościły i firmy takie jak Root Insurance, Lemonade, Oscar czy Trov odnoszą spektakularne sukcesy. W przyszłości chcielibyśmy zaproponować branży flotowej w pełni cyfrowe programy ubezpieczeniowe. Czy nam się uda? Pewne tak – jesteśmy młodą firmą, ale z dużym doświadczeniem w branży flotowej i ubezpieczeniowej. Mieliśmy okazję pracować z organizacjami takimi jak grupa KBC, Leasplan Luxembourg, P&V Assurance, Ministerstwo Transportu w Belgii czy Instytut Bezpieczeństwa Drogowego w Belgii. Jesteśmy spin-offem Transportation Research Institute w Belgii, a nasz produkt możemy rozwijać dzięki wsparciu programów ScaleUp – Pilotmaker ElectroScaleup (współpraca z Synerise) oraz MITEF CEE – mówi Mateusz Maj, CEO w VivaDrive.

7. Telematics Technologies –  połączenie usług geolokalizacyjnych z ubezpieczeniami

Telematics Technologies od kilku lat tworzy projekty z branży Insurtech w Polsce. Firma zaczynała swoją działalność jako dostawca nawigacji NaviExpert. Potem połączyła rynek usług geolokalizacyjnych ze światem ubezpieczeń i uczestniczyła w procesie jego digitalizacji.

– Trafiliśmy na świetnego partnera – LINK4, który doskonale rozumie potencjał wykorzystania rozwiązań telematycznych w ubezpieczeniach. Rozpoczęliśmy w 2015 roku od trwającego 2 lata pilotażu pierwszego w Polsce rozwiązania typu Usage Based Insurance. Klienci kupujący w LINK4 polisy komunikacyjne mogli korzystać z naszej nawigacji. Dzięki wbudowanemu w niej modułowi telematycznemu otrzymali dodatkowo możliwość obserwowania swoich postępów w zakresie bezpiecznej i płynnej jazdy, a także udziału w konkursach z nagrodami dla najlepszych kierowców. Rozwiązanie się sprawdziło – mówi Adam Bąkowski, CEO Telematics Technologies.

W 2017 roku wspólnie z LINK4 firma uruchomiła ofertę LINK4 Kasa Wraca, zakładającą sprzedaż polis premiujących najlepszych kierowców nagrodą finansową. Dzięki niej klienci podróżujący bezpiecznie i płynnie z nawigacją NaviExpert mogą uzyskać zwrot nawet 30% wysokości swojej składki ubezpieczeniowej. Ten projekt pokazał, że w Polsce jest duże zainteresowanie tego typu usługami. Od 2017 roku klienci aktywowali 60 tys. polis ubezpieczeniowych typu UBI.

Od 2017 roku Telematics Technologies współpracuje także z PZU. Po pilotażu bazującym na aplikacji PZU Drive analizującej styl jazdy kierowców, w 2018 roku firma rozpoczęła prace nad kolejnym projektem – tym razem wykorzystującym poza aplikacją także dodatkowe urządzenie. Chodzi o PZU GO, czyli usługę pomagającą ratować ludzkie życie zagrożone w momencie wypadku drogowego. PZU GO to zaawansowany ekosystem. Wykorzystuje on dane telematyczne zbierane przez aplikację, w tym zbierane z dużą gęstością dane GPS oraz informacje o przeciążeniach z przyklejonego do przedniej szyby auta beacona.

Te dane są następnie przetwarzane i interpretowane przez autorskie algorytmy Telematics Technologies. Jeśli system zinterpretuje dane jako sytuację świadczącą o wypadku lub stłuczce, w ciągu sekundy przesyła wzbogaconą o kontekst zdarzenia informację o lokalizacji auta do centrum alarmowego PZU. Wówczas PZU niezwłocznie kontaktuje się z kierowcą i sprawdza, czy potrzebuje on pomocy. Jeśli ten nie odbiera telefonu – wzywa służby ratunkowe. Brzmi skomplikowanie, ale cała operacja trwa sekundy. W końcu na szali jest ludzkie życie.

– Rynek insurtech jest bardzo perspektywiczny. Od lat rozwijamy własne technologie w zakresie doskonalenia stylu jazdy, crash detekcji czy zarządzania kosztami eksploatacji aut. Chcemy je wykorzystywać na szerszą skalę – nie tylko w Polsce. To doskonałe fundamenty do budowania nowych rozwiązań w zakresie rekonstrukcji wypadków, zarządzania szkodowością czy likwidacji szkód. Rynek nam sprzyja. Coraz więcej ubezpieczycieli i kierowców widzi korzyści dla siebie płynące z wykorzystania telematyki, personalizowania ofert czy digitalizacji procesów – dodaje Adam Bąkowski.

8. Starter24 – Pozytywny Assistance

Starter24 przedstawił koncepcję Pozytywnego Assistance jako odpowiedź na wyzwania branży ubezpieczeniowej i oczekiwania współczesnego konsumenta. Okazuje się, że assistance może być elementem budowania wartości dodanej, punktów kontaktu z marką i pozytywnych doświadczeń w „podróży” klienta firmy ubezpieczeniowej.

Pozytywny Assistance to nasza koncepcja tworzenia wartości i zarządzania doświadczeniem klienta w czasie jego całej drogi związanej z korzystaniem z ubezpieczenia – wyjaśnia Rafał Staszkiewicz, Dyrektor Marketingu Starter24 O assistance samochodowym zwykle myślimy, gdy już dojdzie do zdarzenia, działamy więc, jako branża, w sposób reaktywny. Wkraczamy do akcji, kiedy dojdzie do wypadku czy awarii i staramy się zminimalizować jej skutki. Pozytywny Assistance zaczyna się w momencie zakupu ubezpieczenia. Składają się na to dwa elementy: budowanie punktów kontaktu marki z klientem oraz prewencja w zakresie awarii i wypadków. Dla znacznej grupy klientów może to być jedyne uzasadnienie wartości posiadania ubezpieczenia, gdy nie dochodzi do wypadku lub awarii. Drugim obszarem Positive Assistance jest szybka i wygodna obsługa klienta oraz ograniczenie całkowitych kosztów szkody dla ubezpieczycieladodaje Staszkiewicz.

Do budowania punktów kontaktu oferowane jest firmom ubezpieczeniowym m.in. zdalne wsparcie mechaników-konsultantów i rozwiązania Smart Car Assistance wykorzystujące funkcjonalność connected car. Działając w ramach Grupy ARC Europe Starter24 jest gotowy na wykorzystywanie danych z samochodu na potrzeby zdalnej diagnostyki oraz przewidywania i zapobiegania awariom.  

Do przewidywania awarii wykorzystywane są rozwiązania bazujące na technologii connected car. Zdalna diagnostyka i analiza danych z samochodu umożliwia szacowanie prawdopodobieństwa wystąpienia awarii i proaktywne działanie, zanim dojdzie do niej na drodze.

W zakresie prewencji wypadków Starter24 oferuje systemADAS (zaawansowany system wsparcia kierowcy), w który można wyposażyć dowolny samochód (nawet 15-letni). Pełni rolę stróża, przekazując kierowcy ostrzeżenie na ponad 2 sekundy przed możliwym zdarzeniem.  

9. Easy Health: Ubezpieczenie zdrowotne – od studenta dla studenta

Agata Krzywkowska jest autorką projektu ubezpieczenia zdrowotnego dla studentów zagranicznych, które eliminuje bariery komunikacyjne i procesowe. Wstępna koncepcja była skierowana do studentów zagranicznych, którzy  pomimo posiadania karty EKUZ (uprawniającej do wizyt lekarskich w określonych przypadkach), borykają się z wieloma trudnościami, związanymi z opieką zdrowotną w Polsce.

– Odpowiedź na te problemy opisałam podczas programu akceleracyjnego: Genesis Startup, organizowanego przez Compensę.  Podczas programu przedstawiłam rozwiązanie, które dałoby studentom zagranicznym większe poczucie bezpieczeństwa i komfortu. Pomyślałam również o skróceniu do minimum drogi od kontaktu z infolinią do wizyty lekarskiej.

W swoim rozwiązaniu uwzględniłam dwa podstawowe elementy:

  •  obsługę na infolinii w języku polskim i angielskim,
  •  możliwość wizyty u specjalistów posługujących się językiem polskim i angielskim.

Cały proces jest bardzo prosty. Student dzwoni na dedykowaną infolinię, a konsultant przygotowany na rozmowę w odpowiednim języku, proponuje dogodny termin wizyty. Wizyta odbywa się w ciągu 2 do maksymalnie 5 dni – mówi Agata Krzywkowska, pomysłodawczyni projektu.

W związku z pandemią Covid-19, która wpłynęła negatywnie na mobilność studentów zagranicznych, zakresem ubezpieczenia objęci zostali również polscy studenci. W przyszłości, gdy unormuje się sytuacja związana z podróżowaniem, rozwiązanie będzie dedykowane studentom zagranicznym i obywatelom Polski.

– Wzięcie udziału w Genesis Startup pozwoliło mi nie tylko na realizację mojego pomysłu, ale też zapewniło możliwości rozwoju poprzez szkolenia z doświadczonymi trenerami, a następnie zatrudnienie w Compensie. Przede mną wiele wyzwań i dalszy rozwój mojego pomysłu – dodaje Agata Krzywkowska.

10. YU! – Yanosik i Ergo Hestia

W 2017 r. powstało YU! –  ubezpieczenie komunikacyjne stworzone przez Yanosika, (antyradar i nawigacja na smartfony) oraz Grupę Ergo Hestia.

Ubezpieczenie YU! jest skierowane tylko dla wybranych kierowców, użytkowników aplikacji, którzy wykazują się zrozumieniem przepisów i ich przestrzeganiem. Im częściej będziemy jeździć samochodem z włączoną aplikacją i im częściej będziemy wykazywać się bezpieczną jazdą, tym większe prawdopodobieństwo, że zakwalifikujemy się do otrzymania ubezpieczenia.

Yanosik wprowadzając tę usługę, chciał sprawić, aby poprawiło się bezpieczeństwo na drogach poprzez uczenie kierowców dobrych postaw na drodze. Z wewnętrznych badań wynika, że najważniejszymi elementami mającymi wpływ na bezpieczeństwo jazdy są: płynność, długość pokonywanych dystansów (szczególnie w nocy), dostosowanie prędkości do warunków na drodze i ograniczeń, szczególnie w niebezpiecznych miejscach.

Aktualizując aplikację Yanosik, możemy sprawdzić, jak eksperci oceniają nasz styl jazdy. Dzięki temu dowiemy się, jakie błędy popełniamy na drodze i czego powinniśmy unikać. Dodatkowo Yanosik i Ergo Hestia zadbają także o to, by w razie kradzieży użytkownicy aplikacji mogli szybciej zlokalizować pojazd.