Dlaczego wdrażanie innowacji w szpitalach jest trudne? [raport]

dlaczego wdrazanie innowacji w szpitalach jest trudne raport
Udostępnij:
Firma Lideo S.A. przygotowała raport „Innowacja po polsku. Dwa oblicza polskich szpitali”, z którego wynika, że podmioty lecznicze potrzebują innowacji, jednak mają problem z ich wdrażaniem. Jednocześnie autorzy raportu wskazują, że służba zdrowia niewystarczająco wsłuchuje się w potrzeby samych pacjentów.

W badaniu udział wzięło 40 przedstawicieli służby zdrowia z 33 miast w Polsce i z 6 różnych form organizacji (szpitale publiczne, zakłady opieki zdrowotnej, jednostki budżetowe, prywatne przychodnie, fundacje i stowarzyszenia).

Autorzy raportu na początku zapytali ankietowanych o to, czym dla nich właściwie są innowacje. Jak się okazało dla 62 proc. z nich innowacja, to transformacja cyfrowa, dla 70 proc. usprawnienie własnej pracy, a dla 91 proc. innowacje dotyczą działań wewnętrznych służby zdrowia, nie zaś samych pacjentów.

Wśród konkretnych przykładów innowacji, podawanych przez ankietowanych, znalazły się: cyfryzacja badań RTG, nowy sprzęt komputerowy, system do obsługi dokumentów medycznych i obiegu leków, przeniesienie danych do chmury, aparatura szpitala, system nadzoru Sali operacyjnej, budowa nowego bloku, dostosowanie budynku do potrzeb osób niepełnosprawnych, dostosowanie do zmian prawnych, czy poprawa możliwości opiekuńczych nad pacjentem.

Szpitale publiczne oczekują optymalizacji kosztów, prywatne podniesienia jakości

W odpowiedziach zauważono pewną różnice między jednostkami publicznymi, a prywatnymi. Te pierwsze łączą innowacje z usprawnianiem procesów i optymalizacją kosztów, natomiast drugie z podnoszeniem jakości usług oraz wzrostem własnej konkurencyjności na rynku. Według autorów raportu pokazuje to, że większość ankietowanych błędnie postrzega innowacje i nie uwzględnia w nich wszystkich zainteresowanych.

Natomiast to co łączy jednostki prywatne i publiczne w podejściu do innowacji, to fakt, że dla obu wdrażanie innowacji jest połączone z oszczędnością czasu.

Potrzeba innowacji i brak holistycznego podejścia

Kolejnym tematem, który został poruszony w raporcie, to konkretne obszary, w których przedstawiciele służby zdrowia potrzebują innowacji. Zapytani o przykłady ankietowani wymienili: system informatyczny, bezpieczeństwo danych, sprzęt komputerowy, zarządzanie, obsługa pacjenta, jakość pracy, optymalizacja kosztów, cyfryzacja badań, komunikacja pomiędzy jednostkami (np. między oddziałami, a apteką) oraz obieg leków.

Według autorów raportu wszystkie wymienione elementy, gdyby zostały w odpowiedni sposób połączone, stworzyłby Cyfrowy Szpital Przyszłości. Natomiast innowacje dotyczyłyby zarówno zarządzania szpitalem, jak i samego leczenia.

Skoro przedstawiciele służby zdrowia wiedzą, które obszary wymagają innowacji, to dlaczego Cyfrowy Szpital Przyszłości, nadal pozostaje jedynie wizją przyszłości? Problem w tym, że w jednostkach służby zdrowia brakuje holistycznego podejścia do tematu. Przytoczone wyżej odpowiedzi wskazują prawidłowe obszary do modyfikacji, jednak problem w tym, że żaden ankietowany nie wymienił ich wszystkich razem.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tym, że ankietowani myślą o innowacjach wyrywkowo, jest fakt, że tylko 10 proc. z nich wskazało, że wdrożenie innowacji będzie miało wpływ na jakość obsługi pacjentów. A przecież służba zdrowia jest właśnie dla pacjentów…

Co blokuje innowacje?

Wiemy już jak przedstawiciele służby zdrowia postrzegają innowacje, gdzie potrzebują ich najbardziej i że nie potrafią myśleć o nich w sposób holistyczny. Co zatem sprawia, że proces wdrażania innowacji jest utrudniony? Według ankietowanych są dwa główne czynniki, które stwarzają problem: zewnętrzny i wewnętrzny.

Czynnik zewnętrzny to nic innego jak finanse, które były najczęstszą odpowiedzią. Aż 94 proc. ankietowanych wskazała ten powód, jako źródło problemów we wdrażaniu innowacji. Konkretniej wymieniane były takie odpowiedzi jak: brak dotacji z UE, inne wydatki oraz inne inwestycje. Jednocześnie autorzy raportu wskazują, że ankietowani nie postrzegają innowacji jako inwestycji, a mocniej skupiają się na działaniach bieżących.

Brak zrozumienia innowacji we właściwy sposób, czyli jako inwestycji, która przyniesie efekty dopiero po jakimś czasie, jest powiązany z drugim, wewnętrznym czynnikiem. Jest nim problem z uzyskaniem zgody od dyrekcji. Niestety z powodu na pierwszy czynnik (finanse) szpitali nie stać na zespoły dedykowane sprawom innowacji, a dyrektorzy to osoby o różnych specjalizacjach, w różnym wieku, którzy nie zawsze są na bieżąco z trendami.

Ankietowani wskazywali, że zatrudnienie osoby, która miałaby zająć się tematem innowacji jest konieczne. Niestety jednocześnie nikt nie wspomniał o tym, że taka osoba lub zespół funkcjonuje w jego miejscu pracy. Natomiast wśród odpowiedzi na pytanie, kto jest odpowiedzialny za wdrażanie innowacji, najczęściej padała odpowiedź: dyrektor lub właściciel – czyli ta sama osoba, która pojawia się pod pytaniami o bariery we wdrażaniu innowacji.

Co pomoże innowacjom?

Na koniec ankietowani zostali zapytani o to, co trzeba zrobić, by innowacje były wdrażane z sukcesem. Przede wszystkim wskazali oni fakt, że dany zespół medyczny musi być przekonany do tego, że chce wdrażać innowacje, a osoba decyzyjna powinna być świadoma i mieć wiedzę na ten temat. Kolejnymi wymienianymi czynnikami sukcesu są: dobry plan, świadomość, potrzeba i jej definiowanie, widoczne korzyści oraz namacalne efekty.

Ankietowani wskazali również, że wdrażanie innowacji nie może być jednorazowym działaniem, a procesem. Dlatego mowa była o tym, że osobny, dedykowany zespół do spraw innowacji jest kluczowy. Jednocześnie wskazywano, że podczas wyboru firm i partnerów trzeba zacząć myśleć o jakości, nie zaś jedynie o cenie. Najtańszy nie oznacza najlepszy.

Ankietowani zapytani o to skąd czerpią wiedzę na temat innowacji wymieniali najczęściej Internet, zaraz za nim bezpośredni kontakt z osobami z branży, konferencje i szkolenia. Niestety najrzadziej padała odpowiedź: pacjenci. Nie są oni przez przedstawicieli służby zdrowia traktowani ani jako źródło informacji, ani jako inspiracja do wdrażania innowacji.

Podsumowanie wniosków płynących z raportu „Innowacja po polsku. Dwa oblicza polskich szpitali” nie jest zbyt optymistyczne. Z raportu wynika, że przedstawiciele służby zdrowia zdają sobie sprawę z potrzeby wdrażania innowacji, jednak nie mają do tego holistycznego podejścia. Brak osób dedykowanych do tego obszaru utrudnia wprowadzanie innowacji. Jednocześnie innowacje nie są postrzegane w kontekście pacjentów i chęci poprawy jakości opieki nad nimi, a ich trudności i problemy nie są źródłem informacji, czy inspiracji.

Mimo tych smutnych wniosków autorzy raportu podkreślają, że nie stworzyli go po to, by krytykować służbę zdrowia. Raport ma być „manifestem nadziei na mądre leczenie”. Miejmy nadzieję, że badanie to pozytywnie zainspiruje branżę.