Dmytro Gazda (Esper Bionics): Wszczepy elektroniczne to przyszłość, a protetyka będzie ich pionierem

Dodane: 31.08.2021

Damian Jemioło

Udostępnij:

Esper Bionics to startup z Ukrainy, stworzony i prowadzony przez Dmytro Gazdę. Firma zajmuje się nowoczesną protetyką i tworzeniem ramion, które pozwalają swoim użytkownikom na bardzo precyzyjne ruchy. Kilka miesięcy temu o Esper Bionics zrobiło się bardzo głośno, a to za sprawą jednego viralowego filmiku, na którym prezentują swój produkt.

Esper Bionics to startup, zgadza się?

Tak, znajdujemy się obecnie na etapie rundy seed.

Ile osób obecnie zatrudniasz?

Pracuje u nas 14 ludzi, z czego wszyscy są na pełnym etacie.

Technologia, którą wykorzystujecie, prezentuje się spektakularnie. Ruchy protez są wyjątkowo precyzyjne – zdradzisz, jak osiągnęliście taki efekt?

Dzięki za zauważenie. Główną zaletą Esper Hand jest możliwość poznania nawyków użytkownika i dokładniejszego reagowania. Dzięki bardziej czułym miosensorom Esper Hand wykrywa pojedyncze mięśnie – a nie grupy mięśni – i jest w stanie dostarczyć użytkownikowi więcej poleceń. Jeśli konsument chce z czasem ulepszyć swoją rękę, to może przesłać dane z protezy na nasz serwer za pośednictwem aplikacji mobilnej. Po przetworzeniu danych proteza zaczyna wykonywać polecenia szybciej i dokładniej – według wzorców danego użytkownika.

Jaki jest zatem koszt Esper Hand?

Na razie cena nie jest jeszcze ustalona. Jesienią planujemy wejść na rynek amerykański i tam rozpocząć sprzedaż. Jednak Esper Hand ma konstrukcję modułową, co daje nam możliwość wymiany oddzielnych części w ciągu kilku minut i pozwala nam na dużą elastyczność, jeśli chodzi o jej koszt. Chcemy, aby Esper Hand było dostępne dla ludzi na całym świecie.

Czym Esper Hand różni się od innych bionicznych ramion?

Opracowaliśmy pierwszą rękę IoT, która jest szybsza w kontroli i treningu, a wraz z upływem czasu jej użytkowanie się poprawia. I to jest pierwsza ręka, która dzięki modułowej konstrukcji może mieć różne wersje dla różnych rynków, aby dopasować lokalne stawki refundacji ubezpieczeń. To jest klucz, który otwiera dla nas drzwi do popularyzacji produktu na całym świecie. Przykuwamy sporą uwagę do pracy nad technologią dla naszych produktów, ale zawsze pamiętamy, że socjalizacja jest ich najważniejszą funkcją. W końcu najistotniejszym problemem, jakie powinny rozwiązywać nasze produkty, jest ułatwienie socjalizacji i zapewnienie poczucie komfortu w każdych warunkach.

Skąd miałeś pieniądze, żeby uruchomić ten startup? Aniołowie biznesu, fundusze VC?

Jestem seryjnym przedsiębiorcą – Esper to moja czwarta firma. Na pierwszym etapie zainwestowałem własne pieniądze. Następnie we wrześniu 2020 r. otrzymaliśmy pierwsze finansowanie od SMRK VC, a z czasem pozyskaliśmy kolejnych trzech inwestorów.

Wasz materiał promujący markę – „Nika uses Esper Hand”, który zarówno na YouTube, jak i na LinkedIn stał się viralem. Na tym pierwszym przekroczył już 10 mln wyświetleń. Jednak inne twoje filmy nie są aż tak popularne. Jak to się stało? Zwykłe szczęście czy przemyślana kampania?

Z jednej strony było to szczęście, a z drugiej wynik ciężkiej pracy całego naszego zespołu. Film powstał nie w celach marketingowych, a jedynie po to, by pokazać produkt naszym potencjalnym partnerom. Nie używaliśmy żadnych specjalnych narzędzi ani strategii, aby uzyskać więcej wyświetleń. Po prostu – widzom spodobała się nasza technologia i polubili Nikę, to naprawdę fajna dziewczyna.

Domyślam się, że Nika nie była jedyną użytkowniczką Esper Hand?

Nie, łącznie mamy czterech ochotników, którzy korzystają z naszej technologii. Tak jak jednak wspominałem – wkrótce uruchomimy sprzedaż.

Zauważyliście jakieś zwiększone zainteresowanie Esper Bionics ze względu na ten viral?

Tak, film skupił na naszej firmie wiele uwagi ludzi z całego świata. Dla nas to świetna okazja do pokazania technologii w działaniu, poszerzenia kontaktów i uzyskania informacji zwrotnej. Doceniamy każdego widza i zagłębiamy się w komentarze

Na LinkedIn jest informacja, że ​​siedziba Esper Bionics znajduje się teraz w Nowym Jorku, ale wcześniej była na Ukrainie, prawda? Zdradzisz, jak to jest być przedsiębiorcą na Ukrainie?

W zasadzie to mamy dwa biura – jedno w Nowym Jorku, a drugie w Kijowie na Ukrainie. Jednak to z USA zarządzamy głównymi procesami biznesowymi. Badania i rozwój oraz produkcja znajdują się głównie na Ukrainie – jest to zarówno szybsze, jak i bardziej opłacalne. Jeśli chodzi o biznes na Ukrainie w całości, to jest tu wygodnie, wiarygodnie i jest sporo przestrzeni do rozwoju. Ukraina jest pełna świetnych inżynierów. Co prawda współczesne firmy powinny być częściej międzynarodowe, ale Ukraina z pewnością jest jednym z najlepszych miejsc na B+R na świecie.

Studiowałaś medycynę – to dlatego stworzyłeć Esper Bionics, czy może przez to, że interesujesz się transhumanizmem?

Tak, z wykształcenia jestem lekarzem i inżynierem i na pewno medycyna miała wpływ na mój tok myślenia. Myślę, że nie byłoby Esper Bionics bez mojego medycznego doświadczenia, ale startup powstał po szczegółowych badaniach. Chciałem po prostu pracować nad rozwojem najważniejszych technologii. Wierzymy, że największy pozytywny wpływ na ludzkość będą miały elektroniczne wszczepy. To udostępni nam dodatkowe możliwości, wyeliminuje wiele chorób, przedłuży i zapewni życie setkom milionów, a potem miliardów ludzi.

Przemysł protetyczny będzie miejscem narodzin tej technologii. Ta nisza będzie miała tysiące użytkowników niezbędnej architektury technologicznej, która służyć będzie nam w różnych sferach życia. I naturalnie staną się pierwszą tzw. rozszerzoną społecznością. Esper Bionics chce podążać właśnie tą ścieżką.