Jedną z najczęstszych wątpliwości klientów przy zmianie platformy sklepowej są kwestie związane z SEO. Choć nie są to sytuacje codzienne, czasami zmiana oprogramowania e-commerce okazuje się koniecznością. Każda tego rodzaju modyfikacja grozi gwałtownymi spadkami pozycji w wyszukiwarce Google.

Co zrobić, by nie utracić widoczności e-sklepu? Jak zminimalizować ryzyko utraty pozycji, na którą niejednokrotnie pracowaliśmy latami? Podpowiadamy w poniższym artykule.

 fot. unsplash.com

Sprawdź, na co się decydujesz

Zgodnie z tym, co napisaliśmy o głównych powodach zmian platform sklepowych, wybierając nową również powinniśmy skupić się na jej skalowalności i możliwości rozwoju. Zanim rozpoczniesz migrację sprawdź dokładnie na jakie funkcjonalności możesz liczyć, przetestuj dostępne wersje trialowe, sprawdź, jak bardzo zoptymalizowana pod kątem SEO może być twoja przyszła platforma. Pamiętaj także o tym, by do ew. testów nie wykorzystywać tekstów dostępnych w twoim aktualnym sklepie – nawet jeśli to wersja demo, Google potraktuje to jako duplikat treści, a to odczujesz w swoich wynikach!

Nie zmieniaj wszystkiego

Zmiana oprogramowania sklepowego często podyktowana jest gwałtownym rozwojem biznesu lub wręcz przeciwnie – chęcią jego dalszej rozbudowy. Dotychczasowe rozwiązanie okazuje się nie spełniać potrzeb naszej firmy, nie odpowiadać na oczekiwania współczesnych kosumentów i po prostu nie być wystarczająco skalowalne. Decydując się na zmianę musimy jednak zadbać o kwestie związnae z pozycjonowaniem, by nie zaprzepaścić wielomiesięcznych wysiłków włożonych w aktualne pozycje witryny.

Chcąc zwiększyć szansę na zachowanie wypracowanej pozycji powinniśmy w obrębie nowej platformy zachować dawną strukturę adresów URL. Jeśli nowa bazuje na tej samej, co poprzednia, nie powinniśmy gwałtownie stracić na pozycjach. W większości przypadków platformy e-commerce opierają się na szablonie: xxx.pl/kategoria/podkategoria/produkt/. Jeśli jednak nowa platforma będzie oparta o zupełnie nowy schemat adresów URL musimy liczyć się z większymi trudnościami. Niezbędne będzie przygotowanie pełnej listy adresów URL pochodzących ze starego sklepu (najlepiej za pomogą obecnej mapy witryny lub generatorów sitemap), a następnie opracowanie drugiej z uwzględnieniem adresów URL z nowego e-sklepu.

Kolejnym krokiem powinno być zgłoszenie robtom Google informacji o linkach za pośrednictwem Google Search Console oraz obserwowanie samego porcesu migracji. Musimy kontrolować liczbę zaindeksowanych podstron oraz błędów 404 – jeśli takowe pojawią się konieczne będzie zastosowanie przekierowań 301 do ich nowych odpowiedników. Dopilnuj także tego, by oprogramowanie umożliwiało stosowanie przyjaznych URL-i – np. xxx.pl/nazwa-kategorii-nazwa-podkategorii/, zamiast xxx.pl/kategoria32jxj=123. Podobnie wygląda sytuacja nazw kategorii i podkategorii. Zdecydowanie zminimalizujemy ryzyko ew. strat w zakresie SEO, jeśli wykorzystamy dokładnie te same nazwy, które występowały w poprzedniej platformie. Sprawdź także czy wybrane oprogramowanie daje możliwość dostępu do robots.txt (blokowanie robotom dostępu do niektórych adresów) i .htaccess (przekierowania i blokowanie z wybranych numerów IP).

Dobrym pomysłem jest także zweryfikowanie, czy nowy e-sklep umożliwi ustawienie adresów kanonicznych – umożliwiających zasugerowanie Google prawidłowego adresu, kiedy nie da się ustawić przekierowania, a dostępnych jest kilka dla prawie identycznych stron. 

Co na to content?

Wybierając nową platformę sklepową sprawdź, jakie są jej możliwości w zakresie budowania contentu. Na co powinieneś zwrócić uwagę? Na to, czy nie posiada ona ograniczeń w zakresie budowania długich opisów produktów lub zamieszania dodatkowego contentu – np. na stronie głównej i podstronach poszczególnych kategorii. To bardzo ważne, by twoja witryna była regularnie obudowywana wartościowym contentem. Sprawdź, czy wybrane przez ciebie oprogramowanie umożliwia prowadzenie bloga. Każda dodatkowa treść daje możliwość zawarcia w niej fraz kluczowych, a co za tym idzie budowania lepszej pozycji w witrynie Google. Sprawdź także czy platforma pozwala na modyfikowanie opisów meta dla wszystkich podstron. Choć opis ten (w przeciwieństwie do tytułu strony, w którym powinniśmy zawrzeć key words!) bezpośrednio nie wpływa na pozycjonowanie, ma na celu zwrócenie uwagi użytkowników, kiedy dana podstrona pojawi się w wynikach wyszukiwania. 

Bądź mobilny

Absolutną koniecznością jest dziś zainwestowanie w platformę, która będzie zoptymalizowana pod kątem mobile. Większość gotowych platform sklepowych została zaprojektowana z uwzględnieniem standardu RWD. Jest to kwestia istotna z dwóch względów: po pierwsze urządzenia mobilne są dziś użytkowane na porządku dziennym i tylko optymalizacja pod ich kątem gwarantuje możliwość swobodnego korzystania z naszej platformy szerokiej grupie odbiorców. Drugą kwestią jest samo Google, które kładzie bardzo duży nacisk na ukierunkowanie się pod kątem mobile'a. W ostatnim czasie gigant wprowadził zapowiadany od lat Mobile First Index, który gwarantuje, że strony zoptymalizowane pod kątem urządzeń mobilnych będą premiowane przez wyszukiwarke, a czynnik ten będzie brany pod uwagę przy ogólnej ocenie strony w Google. 

Czy działają tu reklamy Adwords?

Podczas zmiany platformy nie możemy zapomnieć także o przyjrzeniu się prowadzonym aktualnie kampaniom Adwords. Jeśli znajdą się wśród nich błędne adresy URL możemy spodziewać się zerowej skuteczności kampanii lub jej całkowitego wstrzymania. Zanim jednak wyszukiwarka zauważy nieprawidłowości, użytkownicy mogą klikać z reklamy prowadzące do nikąd, wykorzystując nasz budżet reklamowy. Możemy skorzystać w tym przypadku ze skryptu LinkChecker, który codziennie będzie weryfikował nasze adresy URL.

Chciej więcej!

Jeśli twoja dotychczasowa platforma nie dawała możliwości wykorzystywania rozbudowanych funkcjonalności, sprawdź, czy nowa da Ci to, czego oczekujesz. Dobrą inwestycją z punktu widzenia SEO są wszelkiego rodzaju moduły rekomendacji produktowych. Nie tylko pomagają one budować sprzedaż, ale także korzystnie wpływają na linkowanie wewnętrzne. Pamiętaj także o tym, by twój nowy sklep posiadał możliwość integracji z licznymi programami umożlwiającymi analizowanie ruchu i zachowań użytkowników w twojej witrynie.

-- 

Katarzyna Czyrnek 

Pełni funkcję Prezesa Zarządu firmy Seology Sp. z o.o. W firmie odpowiada za wyznaczanie i realizację strategii dalszego rozwoju spółki. Jej pasją jest szeroko pojęty, zorientowany na wysokie wyniki, e-commerce. Jest specjalistką w opracowywaniu złożonych strategii sprzedażowych w sklepach internetowych i platformach B2B. Absolwentka Marketingu i zarządzania oraz zwolenniczka rozwoju osobistego, w chwilach wolnych od pracy jeździ na nartach i czyta dobre książki. 

 

Komentarze (0)