E-papierosy znów będą modne? Branża tytoniowa kolejny raz zaskakuje nowym urządzeniem

Dodane: 17.12.2021

Mam Startup

Udostępnij:

Coraz więcej osób rzuca palenie za pomocą elektronicznych urządzeń – najczęściej sięga się po modne w ostatnim czasie podgrzewacze do tytoniu i zdecydowanie rzadziej po e-papierosy, które zostały nieco zapomniane. Dlaczego?

Jednym z powodów, dlaczego konsumenci zapomnieli o e-papierosach był fakt, że producenci długo nie oferowali żadnych nowych możliwości takich urządzeń, a również ich wygląd nie zachęcał do sięgnięcia po ten gadżet. Okazuje się jednak, że warto się przyjrzeć rynkowi e-papierosów, gdyż  mogą one pomóc zredukować szkody związane z paleniem.

Skąd o tym wiemy? 8 grudnia zakończył się w Londynie szczyt E-Cigarette Summit, dotyczący e-papierosów, na którym skupiło się międzynarodowe grono naukowców i przedstawicieli różnych instytucji społecznych. Wnioski, jakie wypłynęły z obrad E-Cigarette Summit, udowadniają, że e-papierosy są skutecznym środkiem pozwalającym na rzucenie palenia. Co więcej, w coraz większej liczbie krajów zachodu, e-papierosy polecane są osobom, które chciałyby rzucić palenie, ale nie potrafią tego zrobić w jednym kroku.

Czy zatem słusznie e-papierosy są często przedstawiane w mediach jako szkodliwa alternatywa dla palenia? Badania naukowe, przytaczane przez brytyjską rządową agendę Public Health England, całkowicie temu zaprzeczają, bowiem e-papierosy zawierają aż 95 proc. mniej szkodliwych substancji niż wyroby tradycyjne.

– Ktoś znalazł związek między wapowaniem, a złamaniem kości. I taka sensacja automatycznie staje się komunikatem prasowym pokazującym, że istnieje związek przyczynowy. Inne wielkie kłamstwo to zasłyszane hasło: „waporyzacja jest tak samo bezpieczna jak skoki na spadochronie bez spadochronu”. Musimy walczyć z takimi nadużyciami – mówił Clive Bates, szef ośrodka doradczego The Counterfactual, a w przeszłości doradca brytyjskiego premiera i b. szef ośrodka ds. zwalczania skutków palenia (Action on Smoking and Health).

Jak zatem przekonań palaczy do zrezygnowania ze zwykłych papierosów na rzecz e-papierosów? Zawsze taką zachęta są innowacyjne produkty, które przekonają do siebie działaniem, a także designem. Takim urządzeniem jest Vuse ePod 2 – nowy gadżet, który nadaje powiew świeżości branży tytoniowej i właśnie pojawił się u nas na testach.

Urządzenie jest następcą Vuse ePen, a różnicę widać już gołym okiem. Vuse ePod 2 nie posiada żadnych przycisków, dzięki czemu jest bardzo minimalistyczny. Kanciasta forma natomiast zapewnia mu futurystyczny sznyt i przywodzi nam na myśl urządzenia przyszłości.

Jak natomiast działa Vuse Pod2? Jak się go uruchamia, skoro nie ma żadnych przycisków? Urządzenie automatycznie włącza się przez zaciąganie, co sprawia, że jego użytkowanie jest po prostu wygodne. Wystarczy jedynie włożyć do niego magnetyczny wkład z e-liquidem (do wyboru 12 aromatów na bazie soli nikotynowych), zaciągnąć się i działa! Vuse Pod2 jest dodatkowo niezwykle lekki i jednocześnie odporny na zachlapania, przez co jest trwalszy i bezpieczniejszy.

Użytkownicy podgrzewaczy do tytoniu i e-papiersów zawsze interesują się tym, jak długo trzeba ładować dane urządzenie – w końcu od tego zależy komfort użytkowania. W przypadku Vuse Pod2 wystarczy 35 min, aby naładować je do 80% i móc bez przeszkód go używać.* Taką moc zapewnia bateria litowo-jonowa o pojemności 350 mAh.

Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądają e-papierosy nowej generacji, warto sprawdzić działanie Vuse ePod 2, który zaskakuje designem i szybkością działania. My dodatkowo przekonaliśmy się, że branża tytoniowa ma jeszcze wiele do zaoferowania – i to nie tylko w kategorii podgrzewaczy.

*Na podstawie testów laboratoryjnych Vuse. Żywotność baterii może się różnić w zależności od użytkowania i innych czynników.​