Środa na amerykańskich giełdach upłynęła pod znakiem sporych spadków, a z rynku wyparowało około 80 miliardów dolarów wartości rynkowej. Wyższe wskaźniki inflacyjne podsycają obawy dotyczące wzrostu kosztów pozyskiwania kapitału, co jest kluczowym ryzykiem dla podmiotów działających w tak kapitałochłonnym obszarze technologicznym. Rosnące stopy procentowe zaczynają ciążyć w pierwszej kolejności firmom zadłużonym oraz podmiotom o niższej rentowności.
Traciły kluczowe podmioty infrastrukturalne
Spadki dotknęły bezpośrednio dostawców infrastruktury, operatorów centrów danych oraz producentów sprzętu. Akcje operatora centrów danych CoreWeave spadły o 16%, podczas gdy dostawca infrastruktury AI Nebius odnotował spadek o 11%. Zniżki nie ominęły również giga-dostawcy usług chmurowych, firmy Oracle (spadek o 9%), oraz dostawcy serwerów AI, spółki Dell Technologies, której akcje potaniały o 11%.
Oprócz niekorzystnego odczytu inflacyjnego, na wycenę spółki Dell wpływ miała decyzja analityków banku Barclays, którzy obniżyli rekomendację dla tej firmy oraz dwóch innych dostawców sprzętu dla przedsiębiorstw. Zauważono przy tym, że wycena Della wzrosła w tym roku czterokrotnie w ramach powszechnej gorączki inwestycyjnej wokół sztucznej inteligencji. Z wyliczeń agencji Reuters wynika, że w efekcie tego boomu kursy akcji co najmniej 16 spółek z sektora technologicznego indeksu S&P 500 uległy w bieżącym roku co najmniej podwojeniu.
Dług i obligacje pod presją wyższych stóp
Głównym źródłem niepokoju rynkowego stają się koszty obsługi zadłużenia, które uderzają w podmioty pozyskujące finansowanie dłużne na rozbudowę mocy produkcyjnych i obliczeniowych. Intensywna wyprzedaż objęła zwłaszcza papiery spółki CoreWeave. Według danych LSEG firma ta wyemitowała obligacje o wartości 22 miliardów dolarów oraz pozyskała 26 miliardów dolarów w formie kredytów. Wyemitowane w czerwcu obligacje CoreWeave o oprocentowaniu 9,625% wyceniane były niedawno na poziomie dającym rentowność sięgającą 15%.
Pojawiające się sygnały rynkowe poddają w wątpliwość tempo generowania przychodów przez podmioty w branży. Kim Forrest, dyrektor ds. inwestycji w Bokeh Capital Partners, wskazuje:
– Napływa do nas bardzo wiele informacji sugerujących, że największe firmy z branży AI mogą nie generować takich zysków ani przychodów, jakich oczekiwano, i myślę, że to wywołuje niepokój wobec takich firm jak CoreWeave – zaznacza Forrest, cytowany w serwisie Reuters.
Na sytuację rynkową zareagował dyrektor wykonawczy CoreWeave, Mike Intrator. Jak podał Bloomberg na podstawie wewnętrznej notatki, szef spółki ocenił zachowanie rynku jako irracjonalne i zapewnił o utrzymującym się zaufaniu do dalszego rozwoju swojej firmy chmurowej.
Różnica między hiperskalorami a mniejszymi graczami
Zwiększające się stopy procentowe podnoszą koszty inwestycji budowlanych i operacyjnych w całym sektorze. W środę rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła w ciągu dnia do poziomu 5,63%, po czym w drugiej części dnia spadła. Ross Mayfield, analityk strategii inwestycyjnej w Baird, zauważył w rozmowie z Reutersem: uważam, że długoterminowe stopy procentowe powyżej 5% i zbliżające się do 6% stanowią problem dla kredytobiorców generujących niższe marże. Zrobienie kroków naprzód staje się znacznie trudniejsze dla firm znajdujących się szczebel niżej niż czterech głównych hiperskalorów.
Inwestorzy wciąż zachowują względny spokój wobec największych podmiotów na rynku, takich jak Nvidia czy główni hiperskalorzy: Alphabet, Microsoft, Meta oraz Amazon. Są to przedsiębiorstwa charakteryzujące się wysoką rentownością i stabilnym zarządzaniem. Podczas środowej sesji indeks Nasdaq spadł o 2%, a wyceny czołowych hiperskalorów obniżyły się o około 2%. Zniżkę o 3% odnotowała również spółka SpaceX, która także zaliczana jest do grona dużych graczy na rynku AI.
Ostrożność inwestorów i pamięć o pęknięciu bańki dotcomów
Wskazuje się, że grupa pięciu czołowych firm odpowiada za zdecydowaną większość nakładów kapitałowych na infrastrukturę danych. Jed Ellerbroek, zarządzający portfelem w Argent Capital Management, zwrócił uwagę, że Alphabet, Microsoft, Meta, Amazon oraz SpaceX generują około 75% środków inwestowanych obecnie w centra danych w Stanach Zjednoczonych. Podmioty te przeznaczają całość swoich zysków, a nawet dodatkowe środki, na rozbudowę centrów danych, uzyskując z tych inwestycji wysokie zwroty.
Mimo dobrych wyników finansowych największych firm, sceptycyzm inwestorów wobec całościowego boomu na infrastrukturę AI pozostaje widoczny. Wpływ na postawy rynkowe mają doświadczenia z przeszłości, w tym krach wywołany pęknięciem bańki internetowej z 2000 roku. Jed Ellerbroek zauważa: wyselekcjonowana grupa firm napędza większość wzrostu w gospodarce i na giełdzie, inwestując niezwykle agresywnie, jednak inwestorzy nie są skłonni płacić za to bezkrytycznie ani w pełni się w to angażować w taki sposób, jaki widzieliśmy pod koniec lat 90., kiedy rynki straciły umiar. Inwestorzy zdecydowanie nie stracili rozsądku. Zachowują dużą ostrożność i działają w sposób wybiórczy.