Idzie przełom w branży tworzyw sztucznych. O jednym z jego przejawów, tworzywie z ziemniaków, rozmawiamy z wiceprezesem Grupy Azoty

Dodane: 10.08.2021

Hanna Baster

Udostępnij:

O tym, dlaczego Grupa Azoty jako pierwsza firma w Polsce zdecydowała się poświęcić czas i zasoby na rozwinięcie biodegradowalnego (a nawet jadalnego) tworzywa ze skrobi ziemniaczanej, ale również o planach produkcji jeszcze bardziej ekologicznego materiału, rozmawiamy z wiceprezesem spółki, dr. Grzegorzem Kądzielawskim.

Idą trudne czasy

Branża tworzyw sztucznych mocno przykłada się do produkcji naszego PKB, a ostatnie lata to tempo wzrostu produkcji polimerów wyższe niż krajowej produkcji przemysłowej traktowanej jako całość:

Źrodło: GUS, za: magazynprzemyslowy.pl

Czekające za rogiem nowe regulacje unijne (od 1 lipca ciężar finansowy zagospodarowywania odpadów z produktów będzie należał do producenta, od 3 lipca w życie wejdzie zakaz stosowania 10 rodzajów produktów jednorazowych) stawiają jednak znak zapytania co do rentowności, a nawet istnienia wielu firm zajmujących się wytwarzaniem tego typu produktów. Zrozumiały niepokój nie przekładał się jednak do tej pory na rozwijanie w naszym kraju nowych materiałów w stu procentach biodegradowalnych. Nawet przez gigantów. O przyczynach tej sytuacji i problemach ze stworzeniem trwałego tworzywa ekologicznego rozmawialiśmy kilka miesięcy temu ze zwyciężczynią EIT Food 2020, twórczynią folii z cukrów alg w tym wywiadzie. Dlaczego więc Grupa Azoty zdecydowała się podjąć rękawicę? Na to pytanie, jak i te dotyczące samego tworzywa ze skrobi ziemniaczanej odpowiedział dla MS wiceprezes spółki, Grzegorz Kądzielawski.

Zostać pionierem i liderem rynku

Skąd pomysł wytwarzania biopolimerów? Jakie motywacje stały za podjęciem tej inicjatywy? Wśród polskich firm jesteście w tym zakresie pionierem. Wiem, że wśród waszych produktów są nie tylko nawozy, ale również m.in. folie, jednak nie stanowią one kluczowej części produkcji. Dlaczego więc to właśnie Wy zdecydowaliście się na pierwszy krok?

Grupa Azoty od lat koncentruje się na rozwijaniu nowych, ekologicznych rozwiązań. W tym celu wybudowaliśmy korporacyjne Centrum Badawczo – Rozwojowe w Tarnowie. Jednym z takich projektów było opracowanie własnego, w pełni biodegradowalnego tworzywa. Bodźcem, który dał początek naszym pracom nad tworzywem biodegradowalnym, była Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 z czerwca 2019, która zakłada wycofanie z rynku dziesięciu rodzajów produktów jednorazowych. Ostatnie osiągnięcia naszego zespołu badawczego, pozwoliło nam jako pierwszemu podmiotowi w tej części Europy, na wprowadzenie do regularnej produkcji trwałego, w pełni biodegradowalnego tworzywa ze skrobi ziemniaczanej.

źródło: unsplash.com

Mocniejsze niż foliówka i … jadalne

Jak długo trwały prace? Jaka jest trwałość tworzywa, czy folia ziemniaczana zastąpi kartony na sok i plastikowe siatki na zakupy?

Biodegradowalne tworzywo opracowaliśmy niezwykle szybko. Koncepcję opracowaliśmy z końcem 2019 roku, a już po półtora roku od pomysłu mamy wdrożenie przemysłowe i komercjalizujemy produkt. Od początku wiedzieliśmy, że opracowanie takiego tworzywa jest możliwe. Dysponujemy też świetnym zespołem technologów i znakomitym zapleczem badawczym, stąd tak szybki efekt naszych prac.
Nasz produkt jest bardzo wytrzymały, np. wyprodukowana z naszego ziemniaczanego granulatu siatka foliowa jest bardziej odporna na uszkodzenia mechaniczne niż … jej plastikowy odpowiednik, można do niej załadować zakupy i nie przerwie się.

Tworzywo rozkłada się około pół roku, natomiast proces ten można jeszcze przyspieszyć. Dla przykładu gorąca woda i wysoka temperatura przyspiesza tempo rozkładu. Z tego samego powodu tym, co wyraźnie osłabia wytrzymałość naszego produktu, jest woda. Opracowanie granulatu, który mógłby mieć zastosowanie do opakowań na płyny jest wyzwaniem, nad którym pracujemy.

Czy tworzywo składa się tylko i wyłącznie z naturalnych materiałów, zero dodatków sztucznych?

Nasze tworzywo jest nie tylko w stu procentach biodegradowalne, ale i jadalne. Próbowałem.

Współpraca z Polską Grupą Opakowaniową

Jak przekonaliście do współpracy Opakomet, dlaczego producent opakowań z tworzyw ropopochodnych postanowił zainwestować w biopolimery? Z jednej strony koncepcja Zielonego Ładu wskazuje kierunek odwrotu od wysokoemisyjnych tworzyw. Jednak z drugiej strony cały czas opakowania plastikowe są drastycznie tańsze od ich biodegradowalnych alternatyw.

Nawiązaliśmy kontakt z Polską Grupą Opakowaniową Opakomet S.A, zainteresowali się naszym produktem, przeprowadzili testy naszego tworzywa w swoich fabrykach i zostali naszym pierwszym partnerem handlowym. Opakomet produkując opakowania z tworzyw tradycyjnych, szuka jednocześnie innych możliwości zaistnienia na rynku. Wcześniej już rozpoczęli produkcję np. z regranulatu i z recyklingu, teraz z kolei dodają do oferty opakowania z naszego tworzywa. W ten sposób firma przygotowuje się do unijnych regulacji, które zostaną wprowadzone w niedługiej perspektywie.

[Wypowiedź Piotra Stachowicza, prezesa Polskiej Grupy Opakowaniowej Opakomet S.A z końca maja jasno pokazuje kierunek rozwoju firmy, w który świetnie wpisuje się nawiązanie współpracy z Grupą Azoty: “Opakomet chce stać się firmą neutralną klimatycznie, chcemy zostawiać zerowy ślad węglowy. W przeciągu kilku lat wszystkie nasze produkty będą wpisywały się w politykę proekologiczną. Chcemy zostać pionierem tworzyw biodegradowalnych w Polsce”, red. MS].

Opakomat zdecydował się na współpracę również ze względu na cenę naszego tworzywa – powstaje ono z łatwo dostępnego surowca – mąki ziemniaczanej, stąd i jego cena jest przystępna.

Informacje w mediach o planach produkcji biodegradowalnych opakowań z naszego tworzywa wywołały spore zainteresowanie aktualnych klientów Opakometu, jak również wiele zapytań zewnętrznych. Uwaga, którą przyciągnęło biotworzywo ze skrobi ziemniaczanej przerosło nasze oczekiwania.

Czy rozważacie współpracę z innymi firmami?

Zdecydowanie tak, jesteśmy otwarci na współpracę. Przykładowo, na ten moment oprócz Polskiej Grupy Opakowaniowej współpracujemy również z Lasami Państwowymi, do których będziemy dostarczać biodegradowalne donice na sadzonki drzew. Nasz produkt nie tylko zmniejszy ilość pracy leśnikom (nie będą musieli wyjmować sadzonek z pojemników) i zlikwiduje problem odpadów, ale również wspomoże ich wzrost: jesteśmy w stanie wzbogacić nasze donice nawozami, które powoli będą uwalniały się do gleby, wspomagając wzrost świeżo posadzonych roślin.

Kolejne biotworzywo Azotów? Prace już trwają

Czy próbowaliście do produkcji tworzywa biodegradowalnego wykorzystać inne rośliny niż ziemniaki? Czy rozważacie również wykorzystanie bioodpadów, jako surowca, który zmniejszyłby jeszcze istotniej emisję z produkcji?

Tak, rozważamy taki pomysł. Jesteśmy właśnie na finiszu naszej strategii na lata 2021-2030, będzie to strategia zielona, uwzględniająca naszą transformację w kierunku zrównoważonej gospodarki. Z pewnością otoczenie formalno-prawne skłania do tego, aby myśleć o właśnie takim rozwoju firmy.

Masowe przestawienie gospodarki z wytwarzania ropopochodnych tworzyw na te bazujące na roślinach rodzi pewne zagrożenia. Jak podchodzicie np. do potencjalnego konfliktu pomiędzy potrzebami ziemi potrzebnej pod uprawę żywności, a surowca?

Biorąc pod uwagę nasze tworzywo, skrobię termoplastyczną, bazujemy na mące ziemniaczanej. Natomiast przy nowym tworzywie, nad którym obecnie pracujemy, będziemy bazowali na bioodpadzie. Staramy się, aby nasze nowe tworzywo było maksymalnie ekologiczne, szukamy surowca, który będzie rzeczywistym odpadem, tj. nie ma obecnie szans na jego szersze zagospodarowanie.

///

Grupa Azoty pracuje nad kolejnym biodegradowalnym tworzywem, tym razem owocowym. Tworzywo ma być jeszcze bardziej przyjazne środowisku – do produkcji tworzywa zostanie wykorzystany odpad, a nie świeży produkt rolny. Mój rozmówca nie chciał zdradzić, jaki konkretnie będzie to surowiec, jednak wykluczył jabłka. A Wy jak myślicie? Z czego powstanie nowe biodegradowalne tworzywo Grupy Azoty?

 

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem