Jak zredukować skutki katastrofy ekologicznej? Startupy pomagają w usuwaniu wycieków ropy

Udostępnij:
Ropa naftowa jest newralgicznym paliwem dla współczesnej gospodarki. Dla kilku kolejnych pokoleń jej znaczenie zapewne nie spadnie. Nic więc dziwnego, że przemysł wydobywczy próbuje optymalizować poszczególne procesy. Przed branżą naftową stoi wiele wyzwań środowiskowych i technologicznych. Jednym z nich jest zwiększenie niezawodności transportu ropy i uniknięcie katastrof ekologicznych w postaci wycieków, które raz na kilka lat dewastują środowisko.

We współczesnej historii mieliśmy do czynienia z wieloma, ogromnymi wyciekami ropy naftowej. Wypadki te dotyczą zarówno tankowców jak i platform wiertniczych.

Najgłośniejszym w ostatnich latach przypadkiem wycieku ropy naftowej była katastrofa w Zatoce Meksykańskiej. 22 kwietnia 2010 roku do morza wypłynęło 779 100 000 litrów ropy naftowej. Warstwa oleju o grubości 12 centymetrów pokryła wody na powierzchni ponad 4 000 km2.

Największy wyciek ropy w historii miał miejsce w Zatoce Perskiej. 19 stycznia 1991 roku armia iracka dokonała sabotażu, wypuszczając do morza 906 300 000 litrów ropy naftowej. Miało to spowolnić działanie wojsk amerykańskich planujących przejęcie Kuwejtu. Straty oszacowano na 484,5 miliona dolarów.

Zmiany w ekosystemach spowodowane wyciekami ropy, bardzo często są nieodwracalne. O tym jakie skutki będzie miała dana katastrofa, bardzo często decyduje czas i skuteczność reakcji. Usuwanie wycieków to złożony proces. W ostatnich latach, prężnie rozwijają się startupy, które wdrażają swoje innowacyjne rozwiązania w tym obszarze.

Monitorowanie wycieków i zarządzanie systemem oczyszczania

Szybka reakcja i sprawne zarządzanie sytuacją kryzysową mogą uchronić dany ekosystem od katastrofy ekologicznej. Amerykański startup SkyScape stworzył system oparty na dronach, którego celem jest wykrywanie i pomoc w usuwaniu wycieków ropy.

OSCAR umożliwia przeprowadzanie zdalnych operacji terenowych. Zebrane z powietrza dane można odczytywać w czasie rzeczywistym lub w formie raportów. Czujnik Polaris Pyxis, w który wyposażone są drony, to niewielki aparat LWIR, który mierzy zarówno zawartość termiczną, jak i polaryzacyjną obrazu. Takie rozwiązanie daje możliwość dokładnego zlokalizowania i opisania wycieku ropy.

Temat monitorowania wycieków ropy, wziął na tapet również startup Orbital EOS. Hiszpanie opracowali system działający za pomocą satelitów. Rozwiązanie to umożliwia diagnozowanie wycieków na niespotykaną dotychczas skalę, w najdalszych zakątkach naszej planety.

Produkt Orbital EOS jest o 70% dokładniejszy niż dotychczasowe rozwiązania oraz charakteryzuje się 20-krotnie niższymi kosztami niż akcje prowadzone z wykorzystaniem samolotu obserwacyjnego.

Startup oferuje również EOS Viewer jako platformę Software-as-a-Service (SaaS) dedykowany do nadzoru zasobów energetycznych, szczególnie w odległych lokalizacjach.

Usuwanie cząstek ropy naftowej

Bioremediacja polega na wykorzystaniu określonych mikroorganizmów lub roślin do usuwania szkodliwych substancji z docelowego środowiska. Odbywa się to na zasadzie metabolizowania związków zanieczyszczających.

Zjawisko bioremediacji można wykorzystać również do usuwania wycieków ropy. Właśnie takie rozwiązanie proponuje startup BioCure. Bakterie hodowane przez startup przekształcają ropę w wodę i dwutlenek węgla. Jest to możliwe za pośrednictwem procesu biodypresji i asymilacji.

W miejscach, w których doszło do wycieku, BioCure daje możliwość zmniejszenia poziomu węglowodorów ropopochodnych (TPH) z 600 ppm do 25 ppm. W Dzięki temu istnieje szansa na regenerację roślinności i całego ekosystemu.

Piankowe absorbenty

Hydrofobowe pianki poliuretanowe są obiecującym rozwiązaniem w kontekście usuwania wycieków ropy naftowej.  Wykorzystał to włoski startup Test1. FoamFlex200 to innowacyjna, opatentowana technologia pochłaniania węglowodorów i ich pochodnych, oparta właśnie na piance poliuretanowej.

Produkt startupu to otwartokomórkowa pianka poliuretanowa o działaniu hydrofobowym (powyżej 95%). System ten może zaabsorbować ropę nawet przy zawartości wody poniżej 5%. FoamFlex200 ma możliwość wchłonięcia substancji oleistej w ilości wynoszącej 30-krotność swojej wagi.

FoamFlex200 może pracować w niekorzystnych warunkach zewnętrznych. Wzburzone morze, poprzez energię kinetyczną fal poprawia wydajność absorbenta. Szacowany czas nasycenia wynosi zaledwie kilka minut, co daje możliwość szybkiego i skutecznego reagowania na katastrofę.

Biomikrożele

W oczyszczaniu mórz i oceanów, dużo do powiedzenia mają także startupy zajmujące się nanotechnologią. Dobrym przykładem tego jest BMG Intepco czyli rosyjska firma opracowująca enkapsulatory ropy naftowej na bazie biomikrożelu.

Autorski, płynny sorbent BMG-P2 jest przyjaznym dla środowiska odczynnikiem zawierającym naturalne polisacharydy. Biomikrożel skutecznie wyłapuje substancje ropopochodne oraz je hermetyzuje, co umożliwia ich łatwe oddzielanie od wody.

W ofercie startupu znajduje się również biomikrożel BMG–C2, który służy do oczyszczania i uzdatniania wody za pomocą techniki flotacyjnej.

Redukcja skutków czy działania predykcyjne?

Wycieki ropy naftowej niosą za sobą tragiczne konsekwencje ekologiczne i ekonomiczne. Ptaki z piórami polepionymi czarną mazią to obraz, który pozostaje w pamięci na bardzo długo. Po ponad 10 latach od katastrofy w Zatoce Meksykańskiej, naukowcy nadal nie są w stanie sprecyzować strat ekologicznych. W tym czasie, spółka BP wypłaciła 69 miliardów dolarów  w ramach odszkodowań.

Katastrofy z udziałem tankowców lub platform wiertniczych mogą mieć zróżnicowane przyczyny - od zaniedbania obowiązków po usterki techniczne. Dzięki rozwojowi technologii, możemy nie tylko skuteczniej usuwać wycieki ropy ale również zapobiegać awariom i podejmować działania profilaktyczne.