Jestem pewien, że streaming będzie się dynamicznie rozwijał i wpłynie na cały rynek gamingu – Michał Wrzołek (Tar Heel Capital Pathfinder)

Udostępnij:
Michał Wrzołek, dyrektor inwestycyjny Tar Heel Capital Pathfinder opowiada o współpracy z Vortex.gg, o tym dlaczego jego fundusz stawia na branżę gier oraz o sektorze gamingowym w ogóle.

Michał Wrzołek jest inwestorem venture capital z 15-letnim doświadczeniem w VC, finansach, bankowości inwestycyjnej i doradztwie. Swoją karierę zawodową rozpoczynał w firmach doradczych PricewaterhouseCooper i Azimutus, gdzie zajmował się zarówno projektami doradczymi w zakresie zarządzania, jak i transakcjami M&A. Później dołączył do McKinsey & Company jako menedżer wdrożeniowy, wspierając klientów w realizacji kluczowych inicjatyw strategicznych.

Przed dołączeniem do THC Pathfinder pełnił funkcję dyrektora inwestycyjnego w MCI Capital, gdzie był odpowiedzialny za inwestycje i zarządzanie portfelem funduszu Internet Ventures VC. Inwestor opowiada o branży gamingowej w Polsce oraz o współpracy przy projekcie Vortex.gg.

Dlaczego branża gamingowa? Przekonanie, że gry nie są poważnym biznesem dziś powoli odchodzi w niepamięć, ale jest to chyba nadal trudna branża?

Rynek gier komputerowych jest olbrzymi, zarówno pod względem użytkowników, jak i wartości pieniędzy przez nich wydawanych. Na świecie jest szacunkowo ponad 2,3 mld graczy, a wartość rynku gier wynosiła w 2017 roku przeszło 137 mld USD.

Jednocześnie tylko 19 proc. graczy dysponuje sprzętem umożliwiającym granie w nowe, topowe gry. Gaming stoi właśnie przed rewolucją streamingu, jaką przeszły już muzyka i filmy. Coraz lepsza jakość dostępu do Internetu umożliwia wykorzystanie, zamiast lokalnego komputera, mocy obliczeniowej dostępnej w chmurze, także do obsługi gier komputerowych. Dzięki temu użytkownicy nie będą musieli kupować drogiego sprzętu do gier, które zastępują platformy, takie jak Vortex.gg, posiadające bibliotekę gier oraz odpowiednią moc serwerów, by umożliwić ich obsługę. Vortex.gg, z portfela Tar Heel Capital Pathfinder, jest na najlepszej drodze, żeby zostać jednym z liderów właśnie powstającego rynku streamingu gier.

Co wyróżnia Vortex.gg na tle innych platform i dlaczego wierzycie w jej sukces?

Vortex.gg różni się od konkurentów tym, że oferuje kompleksowe rozwiązanie do grania, obejmujące:

  • aplikację na wiele różnych urządzeń (w tym komputery z Windows i MacOS i dowolne urządzenia mobilne i stacjonarne z Androidem),
  • usługę streamingu gier z wirtualnej maszyny w chmurze – pozostającą niewidoczną dla użytkownika, a zastępującą domowy komputer,
  • nieustannie powiększaną bibliotekę dobrych gier, w które można grać w ramach miesięcznego abonamentu,
  • możliwość grania w gry posiadane przez użytkownika ze steama bez konieczności ich ściągania i instalowania.

Obecni na rynku konkurenci oferują fragmenty tego rozwiązania, przerzucając na użytkowników konieczność zadbania o pozostałe elementy – wynajem wirtualnej maszyny, czy zdobycie gier. Aplikację od startu projektu, czyli od lipca 2017 roku, pobrano już 8 mln razy. Przychody rok do roku wzrosły 10-krotnie. Obecnie każdego miesiąca mamy 500 tys. nowych użytkowników. Wyniki Vortex.gg bronią się same.

Jakie są największe wyzwania i problemy, które stoją przed platformami gamingowymi, a z którymi musi zmierzyć się branża gamingowa?

Wyzwania stojące przed platformami gamingowymi są dwojakiego rodzaju. Z jednej strony niezbędne jest zapewnienie najlepszej sprawności, szybkości i jakości usługi. Uruchamianie aplikacji jak i gier musi być proste i szybkie. Nie może być zwalniania ani zacinania się, nawet najbardziej wymagających tytułów, sterowanie musi być intuicyjne itd., by zapewnić maksymalną satysfakcję z grania. Z drugiej strony, platforma musi dostarczyć graczom wiele dobrych gier oraz umożliwić im granie w te, które sami kupili lub kupią na steamie.

Jakie są trendy w gamingu, które warto obserwować?

Jestem pewien, że streaming będzie się dynamicznie rozwijał i wpłynie na cały rynek gamingu. Będzie to miało liczne implikacje – zmniejszenie sprzedaży sprzętu do grania przez użytkowników, otwieranie nowych data centers i zwiększenie dotarcia usług chmurowych, uruchomienie własnych platform streamingowych przez wiele firm z branży software, hardware i gamingu.

Ostatnio głośno było o Waszej inwestycji w DifferentPlatform.com – platformę dystrybucji gier, która m.in. pozwala na odsprzedaż przez gracza używanej cyfrowej wersji gry, a dodatkowo przeprowadzenie takiej transakcji w technologii blockchain. Jakie jeszcze gamingowe projekty są w Waszym portfolio?

Jesteśmy aktywni w tym segmencie. W zeszłym roku sprzedaliśmy większościowe udziały w platformie do organizacji turniejów Esportowych ChallengeMe.GG. Nabywcą został Unikrn – globalny lider zakładów bukmacherskich w Esport. W ramach części rozliczenia otrzymaliśmy akcje Unikrn i tym samym zostaliśmy współwłaścicielem spółki, w którą zaangażowani są m.in. miliarder i właściciel drużyny NBA, Mark Cuban oraz aktor Ashton Kutcher. Wspomniana przez Ciebie platforma DifferentPlatform.com wprowadza usługi, których do tej pory nie było na rynku – czyli będzie umożliwiała odsprzedanie przez gracza używanej cyfrowej wersji gry. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli się pochwalić kolejnymi inwestycjami w projekty gamingowe.

Czy są na świecie jakieś startupy związane z gamingiem, które obserwujecie i moglibyście wskazać, jako najciekawsze przykłady tej branży?

Shadow – spółka z dużym finansowaniem od inwestorów, która postawiła na zupełnie odmienny od Vortex.gg model biznesowy – oferuje wirtualny komputer w chmurze za względnie wysoką miesięczną opłatę. Wyniki Shadow pokażą w jakim stopniu użytkownicy są gotowi zrezygnować z własnego sprzętu na rzecz wirtualnej mocy z chmury.

Podsumowując – streaming, nowe sposoby dystrybucji oraz e-sport to trendy, na które wskazujecie. Czy jest coś jeszcze w Waszym kręgu zainteresowań? Może projekty związane z hardwarem? A może z tworzeniem samych gier?

W obszarze gamingu kierujemy się faktycznie na wskazane przez Ciebie obszary. Dodałbym jeszcze różnego rodzaju usługi B2B i B2C, mogące wspierać także gaming. Z uwagi na większe ryzyko, jako inwestor unikamy hardwareu oraz tworzenia gier. Możliwe, że kiedyś Vortex.gg zaangażuje się w tworzenie treści na swoją platformę, podobnie jak obecnie robi to Netflix, ale to pieśń przyszłości.

W jaki sposób wygląda selekcja startupów przez Was? Czego szukacie w projektach? Jak przygotować się do rozmowy z Wami?

Analizując każdy projekt bierzemy pod uwagę:

  • doświadczenie i przygotowanie zespołu spółki do osiągnięcia zamierzonych celów,
  • jak rozwiązanie spółki odpowiada na potrzeby użytkowników i jakie ich problemy rozwiązuje,
  • wielkość i wzrost rynku, na którym działa spółka,
  • innowacyjność rozwiązania i przewagę nad konkurencją,
  • skalę biznesu możliwą do osiągnięcia w ciągu kilku lat,
  • nakłady niezbędne do realizacji planów spółki.

Myślę, że przygotowując się do rozmowy z nami założyciele spółki, powinni sobie odpowiedzieć na te kwestie i sprawdzić, czy będą umieli wyjaśnić każdą z nich osobie nie będącej specjalistą z ich branży.

Panuje opinia, że na rynku jest teraz dużo pieniędzy i liczy się to, co inwestor może dodatkowo wnieść w projekt. Dlaczego ciekawe projekty gamingowe powinny zgłosić się właśnie do Was?

Ciekawe projekty, nie tylko zresztą gamingowe, nieustannie zapraszamy do rozmowy. Posiadamy bogate doświadczenie w gamingu, budowie i rozwoju spółek technologicznych oraz cyfrowego marketingu. Spółkom oferujemy wynikające z tego doświadczenia wsparcie w rozwoju i skalowaniu  ich biznesu. Chcemy być służącym radą partnerem dla zarządzających spółkami, by wspólnie budować nowych liderów cyfrowego świata.