Kobiety w polskim fintechu

Udostępnij:
Jedna z najdynamiczniej rozwijających się branż w ostatnich latach to fintech. Usługi finansowe cały czas przechodzą transformację, a młode firmy technologiczne prześcigają się w innowacyjnych pomysłach w tym obszarze. Dziś postanowiłam przedstawić działające na tym rynku kobiety. Jak się okazuje polski fintech ma kobiecą twarz.

Od kiedy w życie weszły zasady otwartej bankowości sektor fintechowy bardzo mocno się rozwinął. Powstaje coraz więcej startupów, które zajmują się usługami finansowymi. Trend ten dostrzegają również inwestorzy. W 2008 roku łączna suma inwestycji w ten obszar wynosiła niecały miliard dolarów, w 2018 120 miliardów, a według szacunków tylko w I półroczu 2019 roku już 38 miliardów. Liczby te pokazują jak ogromny potencjał drzemie w tej branży. Postanowiłam przyjrzeć się temu rynkowi w Polsce, a z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet, to właśnie im postanowiłam oddać głos.

Kobiety, które poprosiłam o wypowiedź to:

Joanna Misiewicz ze Startup Partnership & Innovation Expert, PKO Bank Polski. Manager projektów innowacyjnych, z ponad 8 letnim doświadczeniem w zakresie badań, innowacji i rozwoju nowych technologii. Od kilku lat aktywnie współpracuje z korporacjami w zakresie angażowania ekosystemu startupów. Doświadczenie zdobywała pracując z czołowymi akceleratorami startupów w Polsce i na świecie – MIT Enterprise Forum i MassChallenge oraz zarządzając programem dla startupów w Europie Środkowo-Wschodniej. Obecnie odpowiedzialna jest za budowanie partnerstw z ekosystemem innowacji w PKO Banku Polskim. Zanim pochłonął ją temat współpracy korporacji ze startupami, zaangażowana była w środowisko badań naukowych i kierowała międzynarodowymi projektami badawczo-rozwojowymi.

Kinga Lekston, Innovation Designer. Z branżą finansową związana od 2015 roku. W ING Banku Śląskim pracowała w obszarze komunikacji, procesów i innowacji. Posiada doświadczenie międzynarodowe. Była częścią wewnętrznego programu akceleracyjnego. Od 6 miesięcy związana z Santander Bank Polska, gdzie odpowiada za projektowanie innowacji. Pasjonatka design thinking. Angażuje się w działania na rzecz ochrony środowiska i zmian klimatycznych.

Maja Schaefer, CEO & Co-founder w Chatbotize. Wraz ze swoim zespołem stworzyła kompleksowe rozwiązanie SaaS do automatyzacji komunikacji, z którego korzystają firmy takie jak PKO BP, InPost czy Aviva. Na co dzień doradza klientom, jak czerpać zyski z wykorzystywania nowych technologii, marketingu konwersacyjnego i sztucznej inteligencji.

Paulina Skrzypińska, Koordynator Laboratorium Innowacji Banku BNP Paribas Polska SA. Od 2008-go roku współpracowała z inkubatorami, parkami naukowo-technologicznymi i dalej z funduszami inwestycyjnymi, gdzie wspierała ambitnych naukowców w komercjalizacji efektów ich działań naukowych. Pracowała przy regionalnych, ogólnopolskich i międzynarodowych programach dedykowanych pomysłodawcom i młodym przedsiębiorcom. Przez lata współorganizatorka poznańskiej społeczności startupowej. Wcześniej także aktywna dziennikarka radiowa i telewizyjna, autorka jednej z pierwszych w kraju audycji o startupach. Absolwentka 4 kierunków studiów. W Banku BNP Paribas Polska SA od 2017-go roku. Współautorka „Kodeksu Współpracy ze Startupami” – jednego z najefektywniejszych procesów wdrażania startupów do korporacji, oraz „Zaklinaczy słonia” – handbooka dla młodych firm technologicznych i korporacji, myślących o efektywnej współpracy.

Jak robisz fintech?

Fintech to bardzo szeroki temat, który obejmuje wiele obszarów. Aby lepiej poznać bohaterki naszego materiału zapytaliśmy je, czym dokładnie zajmują się na co dzień. Oto co odpowiedziały:

Joanna Misiewicz: W dwóch słowach – „robię startupy”, a w praktyce, wspólnie z zespołem prowadzę w banku program współpracy ze startupami. Moje obowiązki to przede wszystkim identyfikacja firm, których rozwiązania moglibyśmy wdrożyć w banku, łączenie ich z naszymi bankowymi biznesami, a jeśli taki „match” znajdziemy, prowadzenie projektów wdrożeniowych. Czasem żartujemy w zespole, że jesteśmy dla startupów w banku sprzedawcą, przewodnikiem i swatką w jednym. Oprócz twardych projektów wdrożeniowych odpowiadam w zespole też za budowanie relacji z szeroko rozumianym ekosystemem innowacji w Polsce i na świecie, tj. nawiązuję współpracę z innymi korporacjami, akceleratorami i konferencjami technologicznymi. W ten sposób rozwijamy dla banku przestrzeń do scoutingu technologicznego i szukamy synergii z innymi graczami na rynku fintech.

Kinga Lekston: Na co dzień zajmuję się projektowaniem innowacji i współpracą ze startupami. Poszukuje nowych możliwości biznesowych, produktów oraz usług, które mogą być dodatkową wartością dla naszych klientów. Zależy mi aby nowe rozwiązania, które projektuje były zrównoważone i odpowiedzialne społecznie.

Maja Schaefer: Jestem CEO w startupie, zatem często zajmuję się wieloma rzeczami jednocześnie. Moim zadaniem jest poznanie każdego obszaru związanego z prowadzeniem firmy – marketingu, sprzedaży, finansów, HR, obsługi klienta, UX i wielu innych – aby finalnie zatrudniać odpowiednie osoby na odpowiednie stanowiska, mając świadomość, czego powinnam od nich oczekiwać. W dużym skrócie moja praca sprowadza się do bycia dyrygentem, który sprawia, aby cała organizacja, każda pojedyncza osoba, wiedziała w jakim kierunku powinna podążać, aby firma rosła i sprawnie funkcjonowała. I jako ten dyrygent, aby lepiej zrozumieć mój zespół, próbuję grać a to na skrzypcach, a to na bębnach. Trzymając się tej metafory, ważne w tym wszystkim, aby nie starać się być wirtuozem któregoś z tych instrumentów, a w odpowiednim momencie szukać odpowiedniego eksperta. Dlatego rekrutacja jest jedną z najbardziej czasochłonnych i niezbędnych elementów mojej pracy.

Paulina Skrzypińska: Koordynuję Laboratorium Innowacji w Banku BNP Paribas. 3 lata temu stworzyliśmy strategię, w ramach której startupy stały się dla nas partnerami i dostawcami rozwiązań dla potrzeb ogłoszonego w 2017 roku Programu Cyfrowej Transformacji Banku. Obecnie możemy pochwalić się kilkoma autorskim rozwiązaniami, które stanowią nowy standard we współpracy korporacji i młodych firm technologicznych. To m.in. Kodeks Współpracy ze Startupami (uproszczony proces zakupowo-wdrożeniowy), w ramach którego wdrożyliśmy 16 rozwiązań, podpisaliśmy 4 umowy ramowe, a 3 rozwiązania są obecnie na etapie Proof of Concept. To także wspólna inwestycja w jeden ze wdrażany przez nas w wielu obszarach Banku startup Autenti, w ramach której połączyliśmy siły z PKO BP i Alior Bankiem. To pierwsza tego typu inwestycja na polskim rynku. Wierzymy, że w szerokiej współpracy drzemie największy potencjał, dlatego dzielimy się naszymi najlepszymi rozwiązaniami z branżą. W 2018 roku wydaliśmy specjalny poradnik pt.” „Zaklinacze słonia” nt. współpracy startupów z bankiem. Zawiera on wiele przydatnych informacji z różnych obszarów, które pomogą i ułatwią startupowi zrobić pierwszy krok i nawiązać współpracę z bankiem. W tym czasie udało się także zbudować wysoce wyspecjalizowany zespół, który łączy osoby z doświadczeniem korporacyjnym z przedstawicielami młodych firm technologicznych.

Co Cię kręci w fintechu?

Branża finansowa z jednej strony jest w ostatnim czasie bardzo popularna, z drugiej pamiętajmy, że mówimy o skomplikowanych procesach. Dlatego byłam bardzo ciekawa dlaczego bohaterki tego artykułu postanowiły właśnie na ten obszar w swoim życiu zawodowym. Joanna Misiewicz zanim zaczęła swoją przygodę z fintechem pracowała w dużym akceleratorze startupów. Wspierała tam firmy w kilku branżach, m.in. medycznej, energetycznej i finansowej. Jej zadaniem było łączenie startupów z portfolio akceleratora z partnerami korporacyjnymi.

– Banki szybko okazały się najbardziej dojrzałe w tym zakresie i najbardziej głodne innowacji. W efekcie, naturalnie współpraca z fintechami szybko zaczęła zajmować większość mojego czasu i dawała najwięcej satysfakcji. Kiedy dostałam propozycję dołączenia do zespołu Let’s Fintech i pracy ze startupami w największym banku w regionie, postanowiłam podjąć wyzwanie i sprawdzić jak wygląda fintech w Polsce, z perspektywy korporacji – tłumaczy Joanna.

Natomiast Kinga Lekston uważa, że branża fintech jest niezwykle ciekawa ze względu na to, że finanse i bankowanie są blisko ludzi, codziennie korzystamy z usług bankowych, dlatego możemy realizować pomysły rozwiązujące realne problemy.  – Wierzę, że bank może mieć rolę przyjaciela w naszym życiu, który zawsze stara się pomóc i wspiera w trudnych chwilach. Wyobrażam sobie świat, w którym do oddziału banku przychodzimy z uśmiechem na kawę, doradca jest naszym dobrym znajomym i przy okazji załatwiamy nasze sprawy, zarówno te proste, jak i te trochę bardziej złożone. W swojej pracy dążę do tego, aby korzystanie z bankowości było łatwe i przyjemne – dodaje Kinga.

Maja Schaefer  podkreśla, że jej firma nie jest tradycyjnym fintechem. Chatbotize rozwiązuje najtrudniejsze problemy w nowoczesnej komunikacji na linii klient-firma. Mówimy tu przede wszystkim o komunikatorach takich jak Messenger, WhatsApp czy Asystent Google. Firma dostarcza zestaw narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, które automatyzują komunikację i pomagają zespołom obsługi klienta w codziennej pracy. – Branża finansowa stanowi istotny element naszej działalności – banki, towarzystwa ubezpieczeniowe czy firmy pożyczkowe obsługują setki tysięcy klientów, a co za tym idzie, mierzą się z potężnymi wyzwaniami w zakresie customer service – mówi Maja.

Dla Pauliny natomiast praca w fintechu to bardziej rozwój w sektorze korporacyjnym. Kiedy pracowała dla inkubatorów, parków naukowo-technologicznych, współpracując z funduszami inwestycyjnymi, czy też rozwijając lokalną społeczność startupową, rozwiązania z obszaru fintech zaczęły pojawiać się z coraz większą intensywnością. Z drugiej strony, przez ponad 10 lat kariery zawodowej poznała różne strony biznesu, od kreowania pomysłów, przez prace nad MVP, budowanie sprzedaży czy poszukiwanie inwestora. W tym kontekście coraz częściej zaczęły pojawiać się korporacje, które jako inwestor branżowy mogłyby wynieść spółkę na zupełnie inne poziom.

– Obserwując moich podopiecznych z parku naukowo-technologicznego czy funduszu, wyraźnie było widać, że ta relacja nie należy do najłatwiejszych. Postanowiłam więc sprawdzić, jak faktycznie wygląda ten proces od strony korporacji. W tym czasie branża finansowa zaczęła gwałtownie przyspieszać w obszarze wykorzystania nowych technologii i rozglądać się za ludźmi z nieco innym „mindsetem”. Tak pojawiła się oferta z BNP Paribas. Z perspektywy tych ponad 3 lat uważam, że naprawdę było warto – tłumaczy Paulina.

Jak oceniasz kondycję polskiego fintechu?

– Jeśli przyjrzeć się branży z perspektywy częstotliwości współpracy startupów z polskimi bankami, to fintech ma się świetnie. Sektor finansowy w Polsce jest niesamowicie silny technologicznie. Wiele rozwiązań w Polsce pojawia się wcześniej niż w innych częściach świata, jak np. płatności bezdotykowe. Niektóre inicjatywy pokazują też, że jeśli chodzi o technologię potrafimy nie tylko konkurować ale też współpracować – BLIK czy ostatnia 3-bankowa inwestycja w Autenti to idealne przykłady – tłumaczy Joanna.

Według niej w tym kontekście banki są też dobrymi partnerami do współpracy z fintechami – stawiają wysoko poprzeczkę i zawsze oczekują więcej. Dla startupów to wyzwanie, ale też motywacja do tego, aby rozwijać swoje technologie. Dlatego technologicznie fintech ma się dobrze. Przestrzeń do rozwoju pozostaje jeśli mówimy o umiejętności skalowania swojego biznesu i wychodzenia na nowe rynki – tu według Joanny wciąż czekamy na prawdziwy międzynarodowy sukces „made in Poland”.

Kinga podkreśla, że bardzo podziwia założycieli fintechów za ich pomysłowość, wytrwałość w dążeniu do celu i zaangażowanie. Według niej obecnie na rynku jest wiele ciekawych rozwiązań, pojawiają się pierwsze kooperacje dużych banków ze startupami, a to świadczy o tym, że idziemy w dobrym kierunku ale jest jeszcze wiele do zrobienia.

Natomiast Maja uważa, że nie jest najgorzej, ale z pewnością może być lepiej. – Wynika to z kondycji polskiego rynku startupowego w ogóle. Nasz ekosystem jest daleko w tyle za Niemcami, Wielką Brytanią czy Izraelem, nie wspominając nawet o USA. Uruchomienie fintechu to wyjątkowo kapitałochłonne przedsięwzięcie, co może być problemem już na starcie. W ostatnim czasie pojawiły się jednak na naszym rodzimym rynku fundusze VC ze sporym kapitałem – np. OTB – to na pewno duża szansa dla polskiego fintechu – tłumaczy.

Paulina uważa, że technologiczne nie mamy się czego wstydzić, choć z jej perspektywy jest zdecydowanie za mało rozwiązań, które mogłaby określić mianem „disruptive”. Ciągle wielkim wyzwaniem jest znajomość specyfiki branży finansowej, obowiązujących nas regulacji i rozpoznanie samego banku. Według niej nie bez powodu na rynku panuje opinia, że najlepsze fintechy tworzą byli bankowcy.

– To, co w mojej opinii regularnie szwankuje, to skalowanie firm, nie tylko startupów fintechowych, na rynki zagraniczne. Nasze startupy są ciągle zbyt słabo przygotowane do podboju inny państw. Brakuje wiedzy i umiejętności w zarządzaniu firmą, która nagle zaczyna szybko rosnąć. Nie pomagają w tym zwykle inwestorzy, którzy zajęci inwestowaniem publicznych środków lub zbieraniem funduszy od osób prywatnych, zwykle nie mają czasu na poświęcenie danej spółce tyle czasu, ile naprawdę potrzebuje, by efektywnie rosnąć, a tym bardziej budować relacje i wychodzić efektywnie zagranicę – dodaje Paulina.

Kiedyś wszyscy chcieli robić aplikacje, dziś każdy chce być fintechem

Joanna ma za sobą 3 lata pracy ze startupami i przeanalizowanie ponad 800 startupowych rozwiązań. Jej doświadczenie potwierdza, że każdy dziś chce budować rozwiązania fintechowe. – Co roku zgłasza się do nas kilkaset startupów, zarówno fintechów „z krwi i kości” tj. działających w płatnościach czy pożyczkach, jak i takich, które oferują rozwiązania z obszaru HR czy marketingu. Jeden wspólny element, który ich łączy to to, że chcą współpracować z bankiem. Dla nas każdy z nich kwalifikuje się jako fintech – skoro chcesz działać z instytucją finansową to znaczy, że masz coś do zaoferowania branży. W tym kontekście każdy może być fintechem, ale nie każdy odniesie przy tym sukces – tłumaczy.

Natomiast Kinga zapytana przeze mnie o to, czy to prawda, że dawniej wszyscy chcieli budować aplikacje, a dziś fintechy odpowiada przewrotnie. Według niej nie powinniśmy dzielić tych obszarów „albo budujesz aplikację, albo fintech”. – Przecież fintechy mogą budować aplikacje. Myślę że najważniejsze to mieć dobry pomysł odpowiadający na problem klienta i dookoła tego budować rozwiązanie – zauważa.

Maja dodaje, że moda, czy trend nie powinien być motywacją do działania. – W budowaniu firmy nie chodzi o to, co akurat jest modne, a jakie są rzeczywiste potrzeby rynku. Wszyscy powinni zatem chcieć budować firmy rozwiązujące realne problemy – dodaje.

Fintech z perspektywy ostatnich kilku lat jest zdecydowanie jednym z najpopularniejszych tematów i w ocenie Pauliny jego znaczenie będzie rosło. Z jednej strony – w końcu – pojawiają się oficjalnie na rynku usługi oczekiwanych „challengerów”. Z drugiej strony najwięksi gracze e-commerce próbują się usamodzielnić od tradycyjnych dostawców usług finansowych i wybudować własne fintechowe zespoły, m.in. w oparciu o przejmowane przez nich „know-how” i teamy budujące dotychczas fintechy. – Myślę, że najciekawsze jeszcze przed nami, ale nie za 5 czy 10 lat, ale już za chwilę. Tym bardziej cieszę się, że mogę być choć małą częścią zmian, które zrewolucjonizują branżę – tłumaczy Paulina.

Zawodowe marzenia

Jako, że jutro Dzień Kobiet, na koniec tych inspirujących rozmów postanowiłam zapytać o marzenia naszych Pań. Niech Panowie wiedzą jakie życzenia im składać w niedzielę.

Joanna Misiewicz: Z technologiami pracuję praktycznie od 9 lat, a od 2015 r. angażuję się w środowisko innowacji i startupów. Przez ten czas obserwowałam, jak powstawał w Polsce cały ekosystem wsparcia firm technologicznych – akceleratory, fundusze VC, rządowe i korporacyjne programy. Dziś kiedy startup zaczyna swoją biznesową drogę ma cały wachlarz mechanizmów wsparcia. Ale nie zawsze jest kolorowo i jest jeszcze sporo do zrobienia, abyśmy mogli pochwalić się dojrzałym ekosystemem innowacji. Zawodowo chciałabym jeszcze dołożyć kilka puzzli do tej układanki. Tak, abyśmy mogli bez kompleksów porównać się z Bostonem czy Tel Awiwem.

Kinga Lekston: Moim marzeniem jest stworzenie własnego startupu, wykonałam już pierwsze kroki w tym kierunku. Niestety cały czas mam poczucie, że wśród założycieli startupów jest za mało kobiet, a to wielka szkoda, przecież innowacja jest kobietą!

Maja Schaefer: Pragnę dotrzeć z Chatbotize do odbiorców na globalnym rynku. Pomagać usprawniać działy obsługi klienta, odciążać od powtarzalnej pracy i pomóc organizacjom zmniejszyć rotację pracownika. Moim marzeniem od zawsze było zbudowanie firmy o globalnym zasięgu. Biorąc pod uwagę, jak powszechny problem rozwiązuje Chatbotize i w jakim momencie się znajdujemy – wiem, że jesteśmy w stanie tego dokonać.

Paulina Skrzypińska: Lubię wyzwania, dlatego chciałabym mieć w przyszłości w portfolio zespołu rozwiązanie na miarę BLIKA. Zobaczymy czy nam się uda.