Korporacje zauważają, że współpraca z właściwymi startupami daje im „turboboost” – Maja Schaefer (Chatbotize)

Udostępnij:
– Problem pojawia się wtedy, gdy mała firma ma świetnie działającą technologię, ale nie potrafi wskazać, na jaki realny problem odpowiada. A żeby współpracować z korporacją trzeba przecież mieć jej coś do zaoferowania, trzeba zrozumieć wyzwania przed którymi stoi i udowodnić, najlepiej liczbami, że nasze rozwiązanie faktycznie jest lekiem na cale zło – komentuje Maja Schaefer.

Maja Schaefer jest współzałożycielką startupu Chatbotize specjalizującego się w tworzeniu botów. Jest entuzjastką startupów, nowych technologii, ex-programistką i konsultantem biznesowym. Doradza startupom i firmom w dziedzinie rozwoju i nowych technologii. Postanowiliśmy zapytać Maję Schaefer o współpracę Chatbotize z PKO Bankiem Polskim, o to czym różni się ich rozwiązanie od podobnych na rynku i jakie ma dalsze plany.

Kto stoi za Chatbotize i czym zajmowaliście się wcześniej?

Wraz z moim wspólnikiem, Maciejem Ciołekiem w 2016 roku założyliśmy Codeheroes – firmę specjalizującą się w tworzeniu dedykowanego oprogramowania dla firm. Jako Codeheroes dołożyliśmy swoją cegiełkę do powstania wielu startupów i innowacyjnych projektów w korporacjach, głównie związanych z branżą finansową. Doradzaliśmy dziesiątkom podmiotów. Za każdym razem nasze pomysły okazywały się trafne. Byliśmy wręcz źli na siebie, że nie wykorzystujemy naszej intuicyjni do rozwijania swojego biznesu opartego o płatności rekurencyjne. Musieliśmy jednak poczekać na odpowiedni moment, znaleźć niszę na rynku. Prace nad Chatbotize rozpoczęliśmy w 2018 roku, a na początku 2019 zrezygnowałam z operacyjnego zaangażowania w software house, aby w pełni poświęcić się Chatbotize.

Ile osób obecnie znajduje się w zespole?

9 osób.

Braliście udział w hackatonie PKO Banku Polskiego, który z resztą wygraliście, jaki problem musieliście rozwiązać?

Zadaniem było zbudowanie rozwiązania opartego na analizie i modelowaniu danych, które pozwoliłoby klientom banku lepiej zrozumieć ich sytuację finansową. Połączyliśmy siły Codeheroes i Chatbotize, czego wynikiem był Stefan – osobisty asystent finansowy w formie chatbota. Pracując wcześniej z firmami z branży fintech, doskonale znaliśmy otoczenie biznesowe problemu, dyrektywę PSD2, a także szanse i zagrożenia dla dużych organizacji, takich jak PKO Bank Polski, które za nią idą. W ciągu 24h stworzyliśmy kompleksowe rozwiązanie, spełniające oczekiwania grupy docelowej, za którą obraliśmy Millenialsów. Chyba się spodobało.

Dlaczego zdecydowaliście się wziąć udział w programie Let’s Fintech?

W trakcie hackathonu mieliśmy okazję poznać zespół PKO BP, a także osoby bezpośrednio zaangażowane w Let’s Fintech. Ujmę to bardzo kolokwialnie, ale zwyczajnie zaiskrzyło. Zdecydowaliśmy, że chcemy pracować z tym fantastycznym zespołem. A skoro wiąże się to ze współpracą z największym bankiem w Polsce – czy może być lepiej?

Jakie rozwiązanie przygotowujecie dla PKO Banku Polskiego?

Oswajamy bank z wykorzystaniem automatyzacji na kanałach czatowych w wielu obszarach. Rozpoczęliśmy od dość niestandardowego wykorzystania chatbotów – do obsługi wewnętrznych wydarzeń dla pracowników PKO BP. Wirtualny asystent w formie aplikacji mobilnej potrafi odpowiedzieć na pytania uczestników, przedstawić im agendę, prelegentów, atrakcje i wiele innych. Niebawem chatbot będzie obsługiwał także zainteresowanych programem Let’s Fintech.

Na jakim etapie jest projekt?

Zespół Let’s Fintech z naszą pomocą karmi chatbota niezbędną wiedzą i już niedługo rozwiązanie oficjalnie zostanie uruchomione na stronie programu.

Jak oceniacie współpracę z PKO Bankiem Polskim?

Na szóstkę. Z plusem!

Co powiecie o współpracy startup – korporacja? 

Korporacje zauważają, że współpraca z właściwymi startupami daje im „turboboost” – otrzymują relatywnie tanie rozwiązania w krótkim czasie, dostosowane do dynamicznie zmieniającego się rynku. Osobiście mam i dobre i te nieco gorsze doświadczenia. Zdecydowana większość naszych klientów to duże firmy. Nauczyliśmy się rozpoznawać, kiedy korporacja nie jest absolutnie gotowa na wdrażanie innowacji ze startupem, wtedy już na etapie zapytania lub pierwszego spotkania po prostu się wycofujemy. Czas pokazuje nam, że to za każdym razem słuszna decyzja, ponieważ projekt finalnie nie powstaje wcale. Istotnym hamulcem we współpracy startupów z korporacjami są… prawnicy. W Chatbotize sporą częścią kosztu pozyskania klienta korporacyjnego jest koszt obsługi prawnej. Na uwagi do umowy od klientów często czekamy tygodniami. Rekordzista przebił pół roku. Świetną odpowiedzią na to są specjalne programy dla startupów, takie jak Let’s Fintech, które skupiają się na ekspresowych wdrożeniach, a co za tym idzie, równie ekspresowym procesowaniu dokumentów.

Startupy oczywiście też nie są bez skazy. Problem pojawia się wtedy, gdy mała firma ma świetnie działającą technologię, ale nie potrafi wskazać, na jaki realny problem odpowiada. A żeby współpracować z korporacją trzeba przecież mieć jej coś do zaoferowania, trzeba zrozumieć wyzwania przed którymi stoi i udowodnić, najlepiej liczbami, że nasze rozwiązanie faktycznie jest lekiem na cale zło. Tylko tyle i aż tyle.

Wyszło trochę negatywnie, a my w Chatbotize naprawdę lubimy pracować z dużymi partnerami, a oni, mam nadzieję, z nami. PKO Bank Polski jest tego najlepszym przykładem.

Czy przed współpracą z bankiem mieliście jakieś wdrożenia swoich rozwiązań?

Tak, mieliśmy już kilkanaście komercyjnych wdrożeń m.in. z InPostem czy Yves Rocher.

Do opracowania chatbotów używacie algorytmów NLP. Co to oznacza? 

Zacznijmy od tego, że Chatbotize jest kompleksową platformą do marketingu konwersacyjnego, gdzie każdy może zbudować swojego własnego chatbota w kilka minut. Uruchamiając Chatbotize na Messengerze czy np. czacie na stronie, system zaczyna analizować pytania spływające od użytkowników i kategoryzować je, aby każdy mógł samodzielnie nakarmić swojego chatbota nową wiedzą. Ponieważ nasze rozwiązanie bazuje na NLP, system rozumie treść i jest w stanie dopasować odpowiedź również wtedy, gdy pytanie nie jest dokładnie takie same, jak w bazie wiedzy.

Czym róznią się Wasze chatboty, od tych, które można znaleźć na rynku?

Unikamy określenia chatbot. Co jest zabawne, biorąc pod uwagę naszą nazwę. Wyszło to wprost od naszych klientów, którzy sami nam powiedzieli „to co robicie, to znacznie więcej niż chatboty”. To prawda, marketing konwersacyjny to znacznie więcej niż automatyczne odpowiadanie na pytania. To jak wyjście na kawę z tysiącami potencjalnych klientów jednocześnie, wspólne spędzanie czasu, poznawanie się, zbieranie informacji, które finalnie pozwolą nam dopasować ofertę i dokonać transakcji lub po prostu wysłać spersonalizowaną wiadomość na urodziny. W Chatbotize udostępniamy szereg gotowych modułów takich jak quiz, konkurs, głosowanie, ankieta, wyzwanie, które możesz skonfigurować w kilka minut bez wiedzy technicznej, aby strategicznie angażować swoich klientów i budować z nimi relację.

Jakie są Wasze najbliższe plany?

Nie będę oryginalna, bo każdemu startupowi właśnie na tym powinno zależeć: pozyskiwanie nowych klientów i dostosowanie oferty dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Jesteśmy firmą technologiczną, więc nieustannie rozwijamy nasze systemy, aby dawały jeszcze większą wartość klientom i odpowiadały na ich potrzeby, dlatego niebawem zdecydowanie poszerzymy obszar naszych działań. Pierwsi klienci testują już nowe, przełomowe funkcje – na pewno niedługo usłyszycie o tym więcej!