Kryzys sprawił, że podążamy coraz bardziej w stronę prowadzenia biznesu online – rozmawiamy z Szymonem Grabowskim (GetResponse)

Dodane: 27.04.2020

Marcin Małecki

Udostępnij:

O tym, jak sytuacja związana z pandemią COVID-19 wpływa dziś na prowadzenie biznesu, jak zmienia się podejście do modelu pracy zdalnej i jak przygotować się na nasz powrót do “normalności” rozmawiamy z Szymonem Grabowskim - przedsiębiorcą, założycielem i prezesem GetResponse.

Obecna sytuacja związana pandemią COVID-19 zaskoczyła większość z nas. Czy w GetResponse byliście gotowi na taki rozwój wydarzeń?

Na takie sytuacje nie da się przygotować. To ewenement, wiekopomne wydarzenie na skalę globalną. Myślę, że nie ma na świecie firmy, która byłaby w stanie w pełni przygotować się na coś takiego. Dynamika tej sytuacji jest przerażająca – a nikt z nas nie dostał przecież instrukcji, co mamy robić.

Specyfika naszej firmy sprawia, że w mojej ocenie jesteśmy dobrze przygotowani na obecną sytuację. Dlaczego? Sam fakt, że jesteśmy firmą internetową sprawia, że możemy pozwolić sobie na pracę zdalną. Obowiązki pracowników naszej firmy nie zmieniły się więc drastycznie – zmienił się jedynie sposób ich wykonywania.

W momencie, gdy ogłoszono zamknięcie szkół, podjęliśmy natychmiastową decyzję o zamknięciu biura. Naszym priorytetem było jak najszybsze zakomunikowanie tego pracownikom. Jesteśmy firmą działającą w branży IT i rozwijamy platformę służącą do komunikacji, więc jest nam łatwiej dostosować się do tej zmieniającej się rzeczywistości. Każdy pracownik otrzymał stosowne informacje oraz wytyczne w kwestii postępowania.

12 marca przeszliście oficjalnie na tryb pracy zdalnej. Jak wyglądał ten proces? Czy pojawiły się jakieś problemy?

Tak jak mówiłem, na tego rodzaju sytuację nie da się przygotować. Mieliśmy świadomość, że nie możemy pozwolić sobie na narażanie naszych pracowników na jakiekolwiek niebezpieczeństwo. Jesteśmy wspólnotą. Sam proces przeszedł bardzo sprawnie, bezproblemowo i bezkosztowo. Zresztą, nawet jeśli musielibyśmy ponieść jakiekolwiek koszty, nie wahalibyśmy się ani chwili – bezpieczeństwo i komfort naszych pracowników to dla nas absolutny priorytet. Platformy takie jak GetResponse są i będą coraz bardziej potrzebne, a co za tym idzie – będą działać w dobie takiego kryzysu.

Wielu naszych pracowników już wcześniej było do tego przygotowanych – praca zdalna to dla nich coś zupełnie naturalnego. Powszechną praktyką w firmie jest również możliwość pracy z domu, kiedy zachodzi taka potrzeba, dlatego też panował względny spokój podczas wdrażania firmy w stały tryb pracy zdalnej. Co ciekawe, obserwujemy pozytywny wydźwięk tej zmiany – produktywność jest dużo wyższa.

Na naszych oczach powstaje nowy świat, a my, bez wcześniejszego przygotowania, musimy nauczyć się w nim funkcjonować. Jak wcześniej wspomniałem, nikt nie dał nam instrukcji obsługi, jak mamy działać – uczymy się na bieżąco. Obserwuję sporo budujących przykładów firm, oczywiście pośród tych, które nie mają problemów finansowych. Jednym z takich przykładów jest firma owocedodomu.pl – oni byli w stanie przenieść swój biznes do Internetu w ciągu 7 dni. Oczywiście, musimy się liczyć z tym, że w obecnej sytuacji prowadzenie biznesu to olbrzymie wyzwanie. Pamiętajmy jednak, że problemy pojawiają się przy każdym napotykanym kryzysie, większym lub mniejszym. Warto przy tym pamiętać, że zawsze będzie to także szansa na zbudowanie odważnego, nowego świata i zmiany taktyki firmy. W końcu do odważnych świat należy.

Możemy zaobserwować duże napięcie na rynku pracy i niepokój wśród pracowników. Jak wyglądała wewnątrz firmy komunikacja podejmowanych przez Was działań?

Każdy z nas – jako człowiek – odczuwa oczywiście niepokój. Mamy przecież szalejącego wirusa, który destabilizuje życie i pracę wszystkich dookoła. Nie możemy powiedzieć, że mamy kamizelkę kuloodporną, a to co się dzieje, zupełnie nas nie dotyczy. Bardzo szybko podjęliśmy decyzję, aby przenieść firmę na tryb pracy zdalnej. Mówiąc zupełnie szczerze, ta decyzja została podjęta po krótkiej, 5-minutowej rozmowie z przyjaciółką, która jest ordynatorem w szpitalu w Gdańsku. Opierałem się na zaufaniu do jej wiedzy.

Po podjęciu decyzji o przeniesieniu pracy w tryb zdalny wysłałem do wszystkich pracowników wiadomość na naszym firmowym komunikatorze, w której poinformowałem szczegółowo o przyczynach podjęcia tej decyzji. Dodatkowo, jeszcze tego samego dnia wysłaliśmy wiadomość email ze szczegółowymi instrukcjami postępowania, zawierającą linki do przydatnych dokumentów na czas pracy zdalnej. Każdy pracownik GetResponse miał – i nadal ma – możliwość wypożyczenia firmowego sprzętu do domu. Stworzyliśmy również specjalny kanał na potrzeby pracy zdalnej, gdzie na bieżąco informujemy o aktualnej sytuacji i podejmowanych decyzjach.

Staramy się wewnętrznie łagodzić skutki tej pandemii na tyle, na ile możemy. Mówimy otwarcie i pokazujemy, że firma działa poprawnie – bo tak w istocie jest – i komunikujemy to szeroko. Cenimy otwartość komunikacji, niezależnie od wydźwięku informacji, które przekazujemy.

Aktywnie włączacie się w walkę z COVID-19 – przeznaczyliście już ponad 200 tysięcy złotych na zakup respiratorów, termometrów bezdotykowych i przyłbic medycznych, by wesprzeć lokalne placówki medyczne. Wiemy też, że planujecie kolejne działania. Skąd taka decyzja?

Dla mnie to obowiązek – czuję silną wewnętrzną potrzebę wspierania tego typu działań. Uważam, że firma, która może sobie pozwolić na udzielenie wsparcia, powinna to zrobić. W naszym przypadku, dodatkowym motorem napędowym jest fakt, że Zarząd naszej spółki jest blisko związany z branżą medyczną. Mamy przyjaciół i bliskich znajomych, którzy dzielą się z nami cennymi wskazówkami i pokazują drogę, którą powinniśmy podążać. Zasada jest prosta – działajmy wspólnie, bo tylko tak pokonamy przeciwnika.

Czy widzicie zwiększone zainteresowanie Waszymi usługami? Oferujecie m.in. narzędzia umożliwiające pracę zdalną. Czy myślicie, że praca zdalna będzie trendem, który będzie rósł nawet w czasie, kiedy uda nam się przezwyciężyć obecny kryzys?

Absolutnie tak. Przez ostatnie lata firmy dyskutowały o modelu pracy zdalnej, natomiast zawsze była to decyzja wtórna. Praca zdalna była jedynie przystawką, a nie daniem głównym. Obecnie sytuacja wygląda tak, że wszyscy kolektywnie musimy pracować zdalnie, więc musimy się wszyscy szybko tego nauczyć – a jak już wcześniej wspomniałem, nie posiadamy instrukcji, jak w to grać. Poza tym, to również kwestia wypracowania dobrego modelu pracy z domu, której cały czas się uczymy i ją doskonalimy.

Uważam, że popularność pracy zdalnej będzie rosła. Nie ukrywajmy – wirus zapoczątkuje wiele zmian w naszym społeczeństwie – mam tu na myśli większą ostrożność i dystansowanie się ludzi w przyszłości. Obecność takich platform jak nasza będzie jeszcze bardziej znacząca. Komunikacja będzie przenosić się coraz częściej do Internetu. W GetResponse żartujemy, że nie jesteśmy pewni, czy będziemy chcieli, żeby wszyscy pracownicy wrócili do biura.
Jak przy każdym kryzysie, widzimy już także pierwsze symptomy zmiany na linii pracownik – pracodawca. Do tej pory mieliśmy do czynienia z rynkiem pracownika – myślę, że nastąpi wolta o 180 stopni w kierunku rynku pracodawcy.

Jak oceniasz projekt tarczy antykryzysowej i działania planowane przez nasz Rząd?

Osobiście jestem pod dużym wrażeniem tego, jak minister Szumowski radzi sobie z sytuacją, która, jak wszyscy wiemy, jest niezwykle trudna. Jak podkreślam – nikt nie ma instrukcji obsługi, nikt nie zna terminu, kiedy wirus się uspokoi. Możemy jedynie prognozować, nie mając żadnej pewności. Dlatego w tym momencie potrzebne są odpowiedzi na aktualne potrzeby, musi zostać wypracowany pewien schemat działań. Podejmowane przez rząd kroki to na pewno dobry start, ale z pewnością niewystarczający dla wielu firm. Postrzegam te działania jako szybki projekt, który ma odpowiedzieć na pierwsze napotkane potrzeby rynkowe. Musimy jednak zacząć działać znacznie szerzej. Dla porównania, spójrzmy choćby na pakiety pomocowe oferowane przedsiębiorcom przez rządy amerykański czy niemiecki.

Pamiętajmy o jeszcze jednej rzeczy – nie powinniśmy popełniać błędu przerzucania wszystkiego na barki rządzących. Pandemia koronawirusa nie jest przecież ich winą. Uważam za to, że wprowadzone restrykcje pomogły z pewnością wyhamować rozprzestrzenianie się choroby. Skupmy się zatem na wspólnej walce, a dywagacje polityczne zostawmy na później.

Przez 20 lat tworzenia GetResponse mierzyłeś się z wieloma trudnymi sytuacjami. Gdybyś miał dać 3 najważniejsze wskazówki innym przedsiębiorcom, to jakie one by były?

Przede wszystkim sytuacja rodzi okazje. Przedsiębiorcy powinni zastanowić się, w jaki sposób mogą przemodelować swój biznes, żeby działał w obecnej sytuacji. Warto przemyśleć, jak dostarczyć produkt, który odpowiada na potrzebę rynku w danym momencie. Zaznaczmy też, że nie ma prostej, uniwersalnej recepty dla wszystkich. Każda firma i biznes jest inny – jedni są dotknięci bardziej, inni mniej. Wielu przedsiębiorców ma niezwykle trudny orzech do zgryzienia.

Jeżeli prowadzimy restaurację, musimy przemyśleć, jak możemy ją prowadzić, jeśli jej drzwi są zamknięte. Jeśli mówimy o trenerach i coachach – każdy musi usiąść z kartką oraz długopisem i przeanalizować, jak mogą zmienić swój biznes w obecnej sytuacji.

Ludzie mają niesamowitą zdolność adaptacji. Jest to więc przede wszystkim kwestia niepoddawania się i znalezienia sposobu na transformację biznesu. Brak działań w takim momencie skutkuje końcem tego, co stworzyliśmy i na co pracowaliśmy. Dlatego – albo coś robisz, albo giniesz. Kluczową sprawą jest to, że podążamy coraz bardziej w stronę prowadzenia biznesu online i z pewnością należy na tym mocno skupić swoją uwagę.

Jeszcze jedna ważna rzecz – nie możemy założyć, że to jest okres przejściowy, że po powrocie do “normalności”, wszystko będzie po staremu. Tak z pewnością nie będzie. Takie myślenie powoduje, że nie działamy, nie podejmujemy decyzji. Zamiast fałszywie czekać – trzeba podjąć działania natychmiastowe. Nie zakładajmy, że sytuacja będzie trwała non stop, musimy jak najszybciej zaadaptować się do istniejącej sytuacji, bo nawet jak wrócimy do normalności, to będzie to już inna, nowa rzeczywistość. Myślę, że najwyższy czas na koniec rozważań, teraz jest czas na działanie.

 

Szymon Grabowski – przedsiębiorca, założyciel i prezes GetResponse, chętnie dzieli się spostrzeżeniami na temat prowadzenia, aktualnej sytuacji i rozwoju biznesu online. W 1998 roku potrzebował łatwego sposobu na zautomatyzowanie wysyłki wielu wiadomości email do klientów. Rozwiązaniem tego problemu było zbudowanie prostego systemu, który stał się podstawą firmy GetResponse. Na dzień dzisiejszy zatrudnia ponad 350 pracowników w 8 biurach na całym świecie.

GetResponse to światowy lider oprogramowania do online marketingu, które od ponad 20 lat pomaga tysiącom klientów z całego świata komunikować się z odbiorcami, tworzyć treści i zwiększać ruch na stronach internetowych.