Mniej chemii w domu. Herbi Clean chce zmienić nasze nawyki w sprzątaniu

mniej chemii w domu herbi clean chce zmienic nasze nawyki w sprzataniu
Udostępnij:
Dzięki rozwojowi nauki, a zwłaszcza medycyny, żyjemy dłużej. Zastąpiliśmy naturalne leki, które są na łąkach i w lasach, syntetycznymi. To samo tyczy się sprzątania naszych domów, gdzie zastąpiliśmy ocet i sodę chemicznymi środkami do czyszczenia.

Firma Herbi Clean, która zajmuje się badaniem roślinnych składników aktywnych oraz produkcją na ich podstawie środków czystości, chce żebyśmy zmienili swoje nawyki, zwłaszcza w naszych domach. Firma przywiązuje dużą wagę do prac badawczo-rozwojowych prowadzonych na roślinach. Gdy dowiedzieliśmy się o silnych antybakteryjnych właściwościach żołędzi, od razu pojawiła się u nas myśl, aby wykorzystać je w produktach czyszczących. Jesteśmy rodzicami, więc temat “domu jako bezpiecznej przystani” był nam najbliższy mówi nam Przemysław Kołak z Herbi Clean. 

Zadałem pytania do firmy Herbi Clean, aby dowiedzieć się więcej nt. ich produktów. 

Trzeba przyznać - żyjemy dłużej. To głównie zasługa rozwoju medycyny. Zaufanie do “medycyny zachodniej” spada. Co jest tego przyczyną? 

Rozwój komunikacji i internetu ma swoje dobre, ale też złe strony. Niestety ofiarą tego rozwoju jest ograniczone zaufanie do „medycyny zachodniej”. Łatwa dostępność do informacji powoduje, że szerzą się pseudonaukowe teorie.

Dziś jesteśmy wręcz bombardowani ilością komunikatów, jakie do nas napływają. Sądzę, że newsy jakie pojawiają się tylko jednego dnia na jednym portalu odpowiadają ilości informacji jakie przeciętny człowiek otrzymywał w średniowieczu. A my potrzebujemy prostoty, aby nasz mózg mógł to wszystko przetworzyć i zrozumieć.

Natomiast nauka prosta nie jest, wymaga wiedzy, badań, łączenia pewnych faktów i zależności. Właśnie, m.in. poprzez Herbi Clean chcemy to zmienić, opowiadając o trudnych zagadnieniach w sposób prosty i zrozumiały. Dostarczamy produkty bezpieczne, zdrowe, ale oparte na naukowych badaniach. I to nas wyróżnia, bo nie ma polskiej firmy kosmetyczno-chemicznej, która opierałaby się tak bardzo na nauce i na ziołach.

Natura daje nam ogromne skarby. Zdaje się jednak, że ludzie mają większe zaufanie do przemysłu farmaceutycznego i chemicznego, niż do tego co nas otacza. Czy to się zmieni? 

Przemysł farmaceutyczny od lat korzysta z dobrodziejstw natury. Niestety w naszym mniemaniu zbyt mało. To trochę oczywiste, bo jest to związane z prostym rachunkiem ekonomicznym. Produkcja środków naturalnych jest po prostu o wiele droższa, aniżeli produktów syntetycznych. Jako naukowcy nie odradzamy ludziom stosowania typowych środków chemicznych. Czasami korzystanie z nich jest wręcz konieczne. Miejmy w tym wszystkim jednak trochę rozsądku. Słuchajmy tych, którzy mają w tej materii jakieś wykształcenie, jakąś wiedzę popartą badaniami.

Zioła stosowane były od wieków. Szczególnie na Podlasiu, gdzie ta tradycja zbierania i korzystania z ziół była i jest do dziś niezwykle silna. Stamtąd pochodzi ponad 50% ziół zbieranych ze stanowisk naturalnych, czyli łąk i pól. Nas bardzo cieszy powrót, nawet nie tyle do ziół, co w ogóle do natury i przyrody. Czerpmy z niej maksymalnie ile możemy, ale nie dajmy się zwieść tym, którzy dzięki naturze oferują nam jakieś drogi na skróty.

Które z ziół cenicie sobie najbardziej? 

Nie ma jednego uniwersalnego zioła. Wszystko bowiem zależy do czego chcemy daną roślinę zastosować. Gdy dowiedzieliśmy się o silnych antybakteryjnych właściwościach żołędzi, od razu pojawiła się u nas myśl, aby wykorzystać je w produktach czyszczących. Jesteśmy rodzicami, więc temat “domu jako bezpiecznej przystani” był nam najbliższy. Stąd też zrodził się pomysł na produkty Herbi Clean.

Rozpoczęliśmy już także prace badawczo-rozwojowe nad kolejnymi roślinami o równie unikatowych właściwościach co żołędzie, jak np. acmella oleracea, która określana jest w literaturze naukowej jako „ziołowy botox”. Prowadzimy też prace nad ekstraktami roślinnymi, które chcemy mieszać ze sobą, aby uzyskać jeszcze silniejsze efekty, np. antybakteryjne, wybielające, czy też niwelujące nieprzyjemne zapachy.

W kolejnym etapie, oprócz produktów do domu, chcielibyśmy także rozwijać linie produktów dedykowanych do przemysłu. Jest to obszar, gdzie używa się bardzo dużo środków stricte chemicznych, a mało stosuje się produktów roślinnych. Biorąc pod uwagę zmiany jakie zachodzą zarówno w świadomości społecznej, jak i te legislacyjne, widzimy w tym duży potencjał biznesowy na skalę światową. „Ziołowe know-how”, to jest coś co nas wyróżnia. Głęboko wierzymy, że dzięki odpowiedniemu wsparciu za kilka lat możemy stać się znaną międzynarodową firmą produkcyjną.   


Wasze produkty są w plastikowych opakowaniach. Dlaczego? Czy planujecie “punkt wymiany”?

Niestety technologia opakowań biodegradowalnych jest tak naprawdę dopiero raczkująca. Niemniej śledzimy trendy i jesteśmy zainteresowani zastosowaniem takich opakowań w przyszłości. Na tę chwilę musieliśmy jednak dobrać opakowania jak najbardziej bezpieczne i podlegające recyklingowi. Bierzemy również pod uwagę, że w przyszłości sami będziemy produkować ekologiczne opakowania. Już pracujemy nad tym zagadnieniem.