Naukowcy i startupowcy mają pomysł co zrobić z zużytymi jednorazowymi maseczkami

naukowcy i startupowcy maja pomysl co zrobic z zuzytymi jednorazowymi maseczkami
Udostępnij:
Kiedy rozpoczęła się pandemia maseczki ochronne dosłownie znikały ze sklepowych półek, a rosnące ceny tego towaru napędzały panikę. Dziś, prawie po roku trwania pandemii, maseczki są wszędzie. I to dosłownie. Z deficytowego produktu stały się poważnym zagrożeniem dla środowiska. Jednak naukowcy i startupowcy mają pomysł na to, jak ten problem rozwiązać. 

Już po kilku miesiącach od rozpoczęcia się pandemii w mediach zaczęły krążyć zdjęcia zaśmieconych ulic jednorazowymi maseczkami. Mimo, że wiele firm w tym okresie postawiło na produkcję wielorazowych produktów, wielu z nas wciąż sięga po jednorazowe maseczki, które później lądują w koszach i nie tylko. W czasach globalnego kryzysu to dodatkowe obciążenie dla naszej planety, a statystyki są porażające… 

Według badania zleconego przez firmę Fortum aż 28 proc. Polaków wyrzuca zużyte maseczki i rękawiczki bezpośrednio na ulicy! Natomiast 39 proc. naszych rodaków jest zdania, że ludzie wyrzucają takie przedmioty do ulicznych koszy, z których wiatr roznosi je po ulicach. Pocieszające jest jednak to, że 35 proc. z nas jest za tym, by maseczki i rękawiczki poddawać recyklingowi. 

Plastik z maseczek

Francuski startup Plaxtil, który do tej pory zajmował się recyklingiem materiałów postanowił rozwiązać problem zalegających maseczek. Firma postanowiła spróbować przerobić je na materiał, który swoimi właściwościami przypomina plastik. Testy udały się i firma zaczęła produkować z tak powstałego materiału plastikowe elementy do ochrony osobistej, jak na przykład uchwyty do przyłbic. 

Jak podaje serwis recyclinginternational.com zebrany materiał jest najpierw poddawany kwarantannie, a następnie poddawany działaniu promieniowania UV, które usuwa drobnoustroje. Od czerwca zeszłego roku Plaxtil w ten sposób poddał recyklingowi 70 tys. maseczek ochronnych. 

Drogi z maseczek

Na jeszcze ciekawszy pomysł wpadli naukowcy z Uniwersytetu RMIT w Melbourne. Przeprowadzili oni badania nad nową recepturą materiału, którym można byłoby wyłożyć drogi. Jest on stworzony z mieszaniny z kruszywa RCA (które pochodzi z recyklingu betonu np. po wyburzonych budynkach) oraz pociętych, zużytych maseczek jednorazowych. Jak się okazało powstały w ten sposób materiał może okazać się trwalszy od tradycyjnego beton.

W tak powstałej mieszance maseczki pełnią rolę substancji, która scala i skleja całość. Jak podaje serwis fastcompany.com według prof. Jie Li, który prowadził badania, RCA zmieszane z maseczkami może być wykorzystane do dwóch z czterech warstw zwykle używanych do budowy dróg. Naukowcy szacują, że do budowy dwupasmowej drogi o długości jednego kilometra będzie potrzeba około 3 milionów maseczek oraz 93 ton odpadów betonowych.

Są pomysły, jest i materiał

Potencjał wspomnianych pomysłów na zagospodarowanie zużytych maseczek jest duży. Po pierwsze, w jakiś sposób problem ten musimy rozwiązać, po drugie materiału jeszcze długo nie zabraknie. Według serwisu tech.wp.pl w lipcu 2020 roku włoski Instytut Ochrony Środowiska alarmował, że do końca ubiegłego roku Włosi wyrzucą 300 tys. ton maseczek. Dziennie w tym kraju na śmietniku ląduje ich 37,5 mln sztuk.

W tym samym miesiącu swój raport wydało ONZ. W materiale podano, że 75 proc. zużytych maseczek i innych produktów ochrony związanych z pandemią trafi na wysypiska lub dostanie się do oceanów. Liczby te nie pozostawiają złudzenia. Mamy bardzo poważny problem, a ponieważ pandemia cały czas trwa, z pewnością szybko nie pozbędziemy się go. Dlatego wspomniane projekty są bardzo ważne i miejmy nadzieję, że będzie pojawiać się więcej podobnych.